Im bliżej wakacji, tym więcej stacji powoli kończy emisję swoich sztandarowych programów. Nadszedł zatem czas, aby po raz kolejny podsumować i skomentować to czym w okresie wiosennym raczyła nas rodzima telewizja.
Wiosna w telewizji zapowiadała się ciekawie, ale bez fajerwerków. Powodów było kilka, ale ten najważniejszy to prawie całkowity brak nowości (oczywiście owe nowości były, ale o tym dalej). Na wiosnę przyszło nam oglądać dobrze znane nam tytuły seriali, jeszcze lepiej znane nam programy rozrywkowe i publicystyczne. Trochę nowości filmowych, dwa czy trzy tytuły serialowe i chyba jeden teleturniej to trochę mało, jak na coraz bardziej rozwinięty rynek medialny. Jednym słowem wspomnianych już fajerwerków nie było. Ale czy to miało znaczyć, że było nudno? Otóż nie, nudno na pewno nie było, ale porywająco również nie, jaki więc wniosek? Mianowicie taki, że może nie warto walczyć o widza, który tak naprawdę nie wie czego chce, i najłatwiej podać mu na tacy to co już zna, do czego jest przyzwyczajony i co w pewnym stopniu już go zainteresowało. Skutkuje to czasami spadkiem zainteresowania, co akurat w kwestii telewizji i wskaźników oglądalności jest coraz bardziej zauważalne. Co potwierdzają wyniki badań przeprowadzonych przez AGB Nielsen Media Research z których wynika, że łączny udział TVP 1, TVP 2, Polsatu i TVN-u w rynku wyniósł w maju 67,9 proc. i był niższy od udziału osiągniętego rok wcześniej – 72,9 proc.
Telewizja Zygmunta Solorza od pewnego czasu nie potrafi nawiązać walki z innym stacjami jeśli chodzi o produkcję ciekawych i co ważniejsze przyjmujących się tytułów. Nie znaczy to, że jest na jakimś szarym końcu w wyścigu po widza. Najciekawsze jest to, że bardzo dobrze potrafi ułożyć swoją ramówkę tak, że nawet nie mając hitów plasuje się w rankingach oglądalności dość wysoko. Wszystko za sprawą dobrej korelacji gatunku z porą emisji. I za to wielkie brawa przede wszystkim dla dyrektor programowej Niny Terentiew. Najmocniejsze w ramówce Polsatu są pasma filmowe. Poniedziałkowy "Mega HIT" plasuje się tuż za liderem pasma TVP 2, które w tym samym czasie nadaje program "Tomasz Lis na żywo" oraz "Kulisy serialu M jak Miłość". Polsat miał w tym czasie 22 proc. udziałów w rynku i 29 proc. udziałów w rynku grupy komercyjnej (19-45 lat). I to właśnie oferta filmowa jest tą, która pozwala Polsatowi skutecznie nawiązać walkę z innymi stacjami. Nie sposób wymienić tytuły wszystkich filmów jakie można było zobaczyć w telewizji Zygmunta Solorza w poniedziałkowe, wtorkowe i środowe wieczory. Zobacz także:
Artykuły
(29)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 25 | Miejscowość: Częstochowa & Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: wyzwanie jest czymś co lubię...
Ostatnie artykuły autora:
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2242)