Facebook Google+ Twitter

Telewizja Polska "telewizją nadziei"

Współautorzy: Magdalena Wróbel

W szeroko pojętą "misję" Telewizji Polskiej wpisane jest również wspieranie fundacji i inicjatyw społecznych. Szczególnie widoczne jest to w czasie świąt.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/panorama_nadziei_dla_czarka_gasiora_126851.html / Fot. / Fot. Centrum Prasowe TVP http://www.tvp.pl/o-tvp/centrum-prasowe/komunikaty-prasowe/osiemnastolatek-poprowadzi-specjalne-wydanie-panoramy-tvp2Dziennikarze pracujący w mediach publicznych podkreślają, że ich praca to misja i ważny jest dla nich człowiek. Jeżeli mogą, starają się pomagać, choćby umożliwiając uczestnictwo w nagraniach czy też pokazując amatorom pracę przy produkcji audycji.

Telewizja publiczna jest bardzo często ze względu na charakter pomocowy swojej działalności oraz szeroko pojętej misji nazywana przez instytucje społeczne z nią współpracujące "Telewizją Nadziei".

Niewątpliwym sukcesem telewizyjnej jedynki była akcja "Jak choinka to jedynka". Pomoc skierowana była do powodzian z Sandomierza. A widzowie mogli wesprzeć ich hojnie, poprzez wysłanie sms-ów. Od 7 do 24 grudnia 2010 r. w telewizji emitowany był spot wizerunkowy z udziałem prezenterów: Odety Moro-Figurskiej, Grzegorza Miśtala i Radka Brzózki, którzy odwiedzili z kamerą rodziny powodzian i uczestniczyli w ich przygotowaniach do świąt. W Wigilię powodzianie oraz obecni w ich domach prezenterzy i zaproszeni do studia w Warszawie goście, podzielili się opłatkiem i razem zaśpiewali kolędę. Było wiele wzruszeń, wzruszyli się również widzowie, bo dzięki akcji udało się zebrać aż 1.056.544,00 zł.

- Myślę, że każdy z nas, pracujących w TVP, trochę inaczej rozumie tę misję. W tym tkwi jej uniwersalna wartość, że możemy "wyłuskać" z tego wielkiego pojęcia "misja" coś szczególnego dla siebie. Dla mnie w tym pojęciu zawarta jest przede wszystkim chęć niesienia pomocy i zwracania uwagi na tych, którym się ta uwaga przede wszystkim należy: osobom dotkniętym niesprawiedliwym wyrokiem losu, zepchniętym na margines, słabszym. Dlatego jestem wielką orędowniczką akcji społecznych i tematyki interwencji społecznej. - powiedziała Wiadomosci24.pl Katarzyna Nazarewicz, Szefowa Oprawy TVP.

O tym, że nie zawsze wszystko można przewidzieć, a losy historii pomocy mogą toczyć się różnie przekonała się redakcja "Panoramy", która jako pierwszy program informacyjny, wystawiła na aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy współprowadzenie programu. Nikt wtedy nie przepuszczał że wygra ją osiemnastoletni Czarek Gąsior z Siedlec, który w Wielkiej Orkiestrze „zagrał” na rzecz dzieci chorych na nowotwory, chociaż sam od wielu lat zmaga się z tą ciężką chorobą. Poznanie pracy reporterów było marzeniem chłopaka. Ojciec wraz ze znajomymi postanowił je spełnić, wpłacając na aukcję około 11 tys. zł.

- To dla mnie wyjątkowy dzień i wyjątkowy program. Wszystko może się zdarzyć. Pierwszy raz w życiu będę miała widza obok siebie, przy sobie. I to widza, który marzył o tym, żeby poprowadzić Panoramę - mówiła nam Marta Kielczyk prowadząca "Panoramę" przed emisją "na żywo". Dodaje: - Jest to dla mnie duże wyzwanie – w końcu to spełnianie marzenia. To ważny dzień, zwłaszcza że mój współprowadzący to osoba młoda, a jakże ciężko doświadczona przez życie. A może widzowie, na których zawsze możemy liczyć – także zechcą spełniać Jego marzenia - kończy.

Te wydarzenie skłoniło autorów programu do stworzenia akcji "Panorama Nadziei", która ma zachęcić widzów do aktywnego włączania się w rozwiązywanie konkretnych życiowych problemów bohaterów. Akcja trwa do dziś. Regularnie pojawiają się historie chorych, czekających na lek lub drogi zabieg; bezrobotnych, liczących na jakiekolwiek zatrudnienie; zdolnych dzieci, które nie mają na sprzęt naukowy; zwierząt, które czekają na ochronę i opiekę; inicjatyw społecznych rodzin w sprawie niepełnosprawnych bliskich itd.

Niewątpliwie ważne jest promowanie idei wszelkich fundacji i stowarzyszeń. Telewizja Polska w wydaniach specjalnych, swoich programów i teleturniej bardzo często opowiada i wspiera finansowo przeróżne instytucję. Działania większości fundacji w 100 proc. oparte są na pracy wolontariuszy i wsparciu ludzi dobrej woli.

- Pokazanie Fundacji Mam Marzenie w mediach skutkuje tym, że dzwonią indywidualni sponsorzy, spełniają marzenia albo anonimowo wpłacane są drobne środki na marzenia.
Gdyby nie te informacje w mediach byłoby nam znacznie trudniej, dlatego z całego serca DZIĘKUJEMY, że Państwo o nas piszecie i dostrzegacie nasze dzieci. To dla nas wartość sama w sobie - mówi nam Anna Żórawska Prezes Zarządu Fundacja Mam Marzenie.

To tylko kilka większych akcji pomocowych wspieranych przez telewizję publiczną. Dobrze się dzieję że to medium podjęło się wspierania inicjatyw na rzecz różnych grup społecznych. Telewizja ma siłę przekonywania a takie działania są wpisane w jej szeroko pojętą misję. Warto to pozytywnie wykorzystać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Chciałbym zobaczyć oglądalnośc wymienionych przez Pana Mariusza programów, bo gdyby faktycznie oglądało je stosunkowo dużo widzów, to nie mam nic przeciwko. Ziarno sam kiedyś oglądałem. W latach dziewięćdziesiątych, jak się kończył agrobiznes na dwójce. Oglądałem i to i to, bo tylko trzy kanały były i bodaj Rai Uno. Do dziś zresztą nie wiem dlaczego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Caritas, Ziarno, Między niebem a ziemią, transmisja mszy, Schymala, Pospieszalski, msza, Caritas, Ziarno, Watykan, msza, Caritas, Schymala - misja, misja, misja. Wielokrotnie już o "misji", za przeproszeniem publicznej - pisałem. Burdel, z ładna określany domem publicznym, przynajmniej na ten przymiotnik zasługuje, uczciwie. Telewizja zaś, no cóż - dopuszcza się nadużycia, chociaż to dopiero burdel.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.