Pozycja materiału w rankingach:
Nie cichnie dyskusja na temat zasadności odrzucenia przez KRRiT wniosku TV Trwam o przyznanie koncesji na naziemne nadawanie cyfrowe. Czy stacja telewizyjna "imperium Rydzyka" powinna być ogólnodostępna?
Od kilku tygodni trwa walka mediów o. Rydzyka o przyznanie koncesji na naziemną telewizję cyfrową TV Trwam. Szczególne oburzenie wywołało uzasadnienie odrzucenia wniosku o przyznanie temu kanałowi koncesji, opublikowane przez KRRiT. Jego ogólność wywołała nawet reakcję Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, którą trudno oskarżyć o faworyzowanie czy choćby sprzyjanie mediom toruńskim. Fundacja stwierdziła że treść komunikatu rady zawiera zbyt mało konkretów.Zobacz także:
Artykuły
(9)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.59)
Wiek: 34 | Miejscowość: Sosnowiec/Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Leszek Worobiej 11.04.2012 08:40
Ja też bym się z Tobą zgodził na to co piszesz, gdybyś to uczciwie, opierając się na faktach a nie mitach to uzasadnił. Niestety fakty podajesz dość pokrętnie i nieuczciwie.
Argumenty za masz tylko dwa, a ja zgadzam się z Tobą gdy piszesz;"„Telewizja Trwam zasługuje na koncesję" (...) a później uzasadniasz że; "... jest więc także sposobem na przeciwdziałanie wykluczeniu osób starszych". I to są argumenty za, lecz znacznie więcej jest ich na NIE, gdyż;
1. Stacja pokazała już na co ją stać, i jak do chwili obecnej przestrzegała swoje własne przecież zobowiązania finansowe, programowe, kapitałowe i inne. Pokazała jak Dyrektor (dla mnie to nie jest żaden Ojciec) śmieje się z nakładanych kar. Jego Ekscelencję żadne kary nie obowiązują, bo co mu zrobią jakieś tam kundelki, które coś tam szczekają. To słowa innego pasterza owiec, ale jakże i tutaj odpowiednie.
2. Skoro Polski Episkopat nie przyznaje się do tego, bo jakoś nie chce oficjalnie uznać, że jest to; "Katolicki widok i głos a katolickich domach" tych staruszków, to na jakiej podstawie piszesz, że jest to Katolicka Telewizja i Katolickie Radio? W chwili obecnej nie jest to katolickie radio a tylko prywatne radio i TV Dyrektora Rydzyka, oraz prywatnej fundacji ściągająca od wiernych słuchaczy drobne "tackowe" co łaska, oraz grube za reklamy.
3. Jakże więc słusznie martwisz się tym że; "... koszty finansowe i technologiczne tej formy odbioru stają się przeszkodą nie do pokonania. (dop. kój dla) TV Trwam w multipleksie", gdyż wtenczas, gdy w tych nośnikach słyszeć i oglądać będziemy tylko Słowo Boże, a stanie się tak, gdy Episkopat "To Słowo Boże uzna również za swoje", stacja straci nie tylko wiernych jej swych fanatycznych słuchaczy, lecz i reklamy. Ci wykluczeni staruszkowie, raczej nie będą wspierali go materialnie. Skończą się też sponsorzy, więc z czego ta stacje będą się finansować.
Nawet Jezus Słowem Bożym i swym widokiem, nie nakarmił ludu, lecz musiał do tego cudownie rozmnożyć (in vitro) 3 ryby.
pastor 19.01.2012 19:20
JK niczym jehovitka wkoło powtarza swoją lewacką mantrę. ale cóż jak się wzięło haracz to trzeba służyć.
Jadwiga Kowalczyk 19.01.2012 18:27
Panie Łukaszu -
z argumentem, że obraz przemawiać może lepiej - zgadzam sie w pełni. Pisze Pan jednak równocześnie znamienne: "Sam ubolewam że Episkopatu Polski nie stać na wysiłek by stworzyć własny kanał telewizyjny z różnorodną ofertą religijną." No comment.
Pozwoli Pan jednak,że zacytuje tu rzecz arcyciekawą:
""W dwudziestu szesciu oficjalnych przemowieniach podczas czerwcowej pielgrzymki w 1997 roku Jan Pawel II skierowal slowo zachety lub pochwaly niemal do kazdego ruchu i kazdej inicjatywy katolickiej w Polsce, z wyjatkiem Radia Maryja, o ktorym nie wspomnial ani razu. 5 czerwca, po szczegolnie agresywnej nadinterpretacji jednego z przemowien Papieza, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej, Joaquin Navarro-Valls, wydal oficjalny komunikat, ze wypowiedzi szefa Radia Maryja, ojca Tadeusza Rydzyka, nie wyrazaja stanowiska Papieza, Stolicy Apostolskiej ani polskich biskupow . Nie mozna bylo wyrazniej i jasniej. Jakiekolwiek bylyby duszpasterskie uczucia Jana Pawla wobec sluchaczy Radia Maryja, byl on zdecydowany nie dopuscic do skojarzenia wlasnej wizji przyszlosci katolicyzmu w Polsce z Kosciolem nacjonalistycznym."
wyd. "Znak" "Swiadek nadziei - Biografia Papieza Jana Pawla II" http://rm.radiomaryja.pl.eu.org/
Łukasz Sporyszkiewicz 19.01.2012 18:01
Pani Jadwigo,
Przeczytałem i dokładnie przemyślałem Pani argumenty i nie mogę się z nimi zgodzić.
Przytoczyła Pani szereg miejsc gdzie katolik może zaspakajać swe „medialne” potrzeby religijne. Pragnę przypomnieć że słuchacze tego typu audycji mają różne potrzeby co do treści tam prezentowanych. Część wiernych potrzebuje wykładu, homilii, czy dysputy teologicznej by lepiej poznać, nie zawsze przez siebie wyznawaną, religię inni pragną programu po prostu współprzeżywać wiarę. W obecnej kulturze opartej głównie na obrazie, transmisja telewizyjna może być bardziej atrakcyjna od radia.
Czuję się jak "Adwokat Diabła" broniąc prawa do nadawania naziemnego przez TV Trwam, bo daleko mi od formy i treści tam prezentowanych. Uważam jednak że nie mam prawa odbierać osobom głosu o poglądach odmiennych lub sprzecznych z moimi. Sam ubolewam że Episkopatu Polski nie stać na wysiłek by stworzyć własny kanał telewizyjny z różnorodną ofertą religijną. W końcu także w interesie hierarchów Kościoła Katolickiego jest przełamanie stereotypu że polski katolik, nie zawsze musi równać się „moher”.
Merlin 18.01.2012 12:35
To jakaś eska, dupeska zadłużona i chamska będzie na multiplexie a telewizja reprezentująca poglądy dobrych kilku milionów ludzi nie będzie.
Jadwiga Kowalczyk 18.01.2012 06:47
Oferta ogólnodostepna jest dostatecznie zróznicowana:
Dla praktykujących wyznawców są kościoły, a dla chorych i słabych - programy katolickie w telewizji publicznej .
http://www.katolik.pl/przeglad-katolickich-programow-telewizyjnych-i-radiowych,20232,794,news.html
http://ficu.salon24.pl/137901,media-katolickie-w-polsce
http://www.katolik.pl/program-przegladu-katolickich-programow-telewizyjnych-i-radiowych,20247,794,news.html
W jedynce od najmłodszych - ziarno
http://www.tvp.pl/dla-dzieci/ziarno
po sniadanie dla leżących
http://media2.pl/media/73831-Sniadaniowy-program-katolicki-w-TVP1.html
Dlatego facet, który nie wiadomo kim jest tak naprawdę i na czyje zlecenia działa wypaczając politycznie działalnośc KK w Polsce - POWINIEN ZNIKNĄĆ z przestrzeni publicznej. Wystarczająco napaskudził ludziom w głowach.
Deo 17.01.2012 15:37
Pilnie strzeże swojej tajemnicy - kim jest Tadeusz Rydzyk?
Ale czy to tak trudno jest zdemaskować ???
Ostatnio głośno o nim za sprawą wypowiedzi w Parlamencie Europejskim, gdzie nazwał Polskę krajem totalitarnym i niecywilizowanym. Uważany za jedną z najpotężniejszych i najbardziej kontrowersyjnych osób w Polsce, pilnie strzeże dostępu do tajemnicy swego sukcesu - czytamy w "Super Expressie".
Tadeusz Rydzyk urodził się w 1945 roku w Olkuszu. Jego rodzice żyli bez ślubu. W młodości myślał, by zostać lekarzem lub inżynierem. Miał jednak problemy z matematyką. Z tego powodu, że był nieślubnym dzieckiem, miał problemy w seminarium. Okazał się świetnym organizatorem.
Rydzyk w Niemczech
W 1986 roku wyjechał na pielgrzymkę do Rzymu. Nie wrócił jednak z niej do Polski, tylko pojechał do Niemiec. Jego pobyt w Niemczech to największa tajemnica Rydzyka. Przez rok nie wiadomo było, co się z nim działo. Z tego powodu zakon nawet myślał o zawieszeniu Rydzyka w czynnościach kapłańskich. Później okazało się jednak, że zaczął pracować w parafii Obestaufen.
Podobno w tamtym okresie sprowadzał do Polski niemieckie samochody zwolnione z opłat celnych i nawiązał kontakt z ksenofobiczną rozgłośnią Radio Maria International. Radio zamknął niemiecki Kościół Katolicki, a jego nazwa została zmieniona na Radio Horeb. Podobno występował na jej falach. Tam zapoznał się z funkcjonowaniem mediów mających w swoim przesłaniu działalność religijną.
Radio Maryja
To na nim wzorował o. Rydzyk organizację i sposób finansowania swojego "Radia Maryja", które założył w Toruniu po powrocie do Polski w 1991 r. Wiadomo, że pomoc zaproponował mu włoski dyplomata pracujący w Niemczech Ivano Pietrobelli i wyposażenie stacji zostało kupione z funduszy zagranicznych. O ich pochodzeniu o. Rydzyk mówi bardzo ogólnikowo. Samochód Audi 80 kupili mu podobno biedni Niemcy, bo jeździł starym rowerem.
Radio było początkiem imperium medialnego toruńskiego redemptorysty. Rydzyk został jednoosobowym organem nadzorczym, jednoosobowym organem zarządzającym i jednoosobowym organem kontrolnym swojego radia.
Kontrowersyjna akcja Rydzyka
Nie wiadomo, kto finansuje rozgłośnię, bo podobno nie prowadzi ona księgowości. Częściowo zasilana jest ze składek słuchaczy. Do dziś ogromne kontrowersje budzi akcja o. Rydzyka z 1997 roku, gdy ogłosił zbiórkę pieniędzy na ratowanie Stoczni Gdańskiej. Rydzyk zebrał w latach 1997-98, jak szacują związkowcy stoczni, prawdopodobnie kilkadziesiąt milionów złotych. Stocznia nigdy jednak nie zobaczyła z nich ani złotówki. Rydzyk też nigdy się z tego nie rozliczył.
Początek imperium
Tadeusz Rydzyk rozszerza mocno swoją działalność. Powstają: fundacja "Lux Veritatis", gazeta "Nasz Dziennik", Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej oraz Telewizja Trwam.
Skromny zakonnik z Torunia odgrywa w naszym życiu publicznym rolę daleko wykraczającą poza sferę religii. Trudno ogarnąć wszystko, co dziś posiada ojciec Rydzyk - nieformalnie. Jako zakonnik bowiem, Tadeusz Rydzyk może posiadać tylko rzeczy osobiste.
W praktyce większość majątku należy do instytucji poza kościelnych. Głównie do trzech fundacji stworzonych przez ojca dyrektora i jego współpracowników.
Deo 17.01.2012 15:34
Doktorat Rydzyka, kpina, czy obłuda?Jak to jest.
Jak można nadać tytuł doktora na wydziale teologii moralnej osobie, która z moralnością ma niewiele wspólnego?
Człowiek, który jest antysemitą, który naciąga bogobojne osoby, człowiek, który do dziś się nie rozliczył ze świadectw udziałowych (stoczni wszak nie uratował, nawet nie próbował), człowiek, który powinien oddać się , przynajmniej teoretycznie Bogu, oddał się biznesowi? Myślę, że promotor dał palmę i wystawił sobie kiepskie świadectwo.
Promowanie ludzi w rodzaju Rydzyka nie sprzyja rozwojowi katolicyzmu, a wprost przeciwnie, zniechęca ludzi do Kościoła, bo promuje obłudę, pazerność i lekceważenie innych. Jakoś nie widzę w działaniu Rydzyka woli bożej, działania dla chwały Bożej. O ile pamiętam z lekcji religii, to nie po to są duchowni, oni maja być pośrednikami między owieczkami a Bogiem, a gdzie tu to pośrednictwo, po przez złoża gorącej wody, poprzez dyrektorowanie uczelni, poprzez latanie drogimi samolotami? Czy pycha jest tym czego Bóg oczekuje od ludzi, a od swych funkcjonariuszy szczególnie?
Nie wiem, zaczynam się gubić w tym wszystkim. Czy ksiądz jest jeszcze księdzem, czy już jest biznesmenem, czy jedno wyklucza drugie, czy nie? A gdzie tu słynne ucho igielne i biblijny wielbłąd?Gdzie w końcu wartości zawarte w Dekalogu, gdzie wartości moralne, o których kościół tak dużo mówi????