Facebook Google+ Twitter

Telewizji publicznej misja?

Dziś TVP jest przede wszystkim telewizyjną rozrywką, która ma na celu przyciągnąć przed telewizory jak najwięcej widzów. Tyle, że stacje komercyjne są w takich działaniach coraz skuteczniejsze.

W ostatnich tygodniach słowa media publiczne były odmieniane przez wszystkie przypadki, a działo się tak z powodu zamieszania wywołanego przez partię Tuska. Docierały nas informacje o likwidacji abonamentu, KRRiT, a także prywatyzacji jednego z programów. Sztandarowym argumentem przeciw ruszaniu telewizji publicznej była tzw. misja. Jeśli wierzyć słownikowi autorstwa Władysława Kopalińskiego, słowo misja oznacza co następuje: ważne zadanie do spełnienia, odpowiedzialne zlecenie do wykonania, posłannictwo. Pięknie i mądrze.

Co więc kryje się pod patetycznym stwierdzeniem misja mediów publicznych? Czy jest to budowanie społeczeństwa obywatelskiego, rozwój kultury polskiej, wychowanie w duchu miłości do ojczyzny? Ma być to promocja tego co polskie, narodowe? A może po prostu obiektywne informowanie o najważniejszych i tych mniej ważnych wydarzeniach w Polsce, na świecie? I na koniec rozwój duchowy obywateli przez wartościowe filmy, programy kulturalne, religijne. Zatem dla każdego coś dobrego.

Wrogowie reform TVP podpierają się argumentami, które sprowadzają się do bełkotu w rodzaju: nie bo nie, bo państwowe, bo nasze, polskie (czyt. nie niemieckie). Dziś to nie telewizja, a jej odbiorcy ustalają ramówkę. Każda stacja kieruje się oglądalnością, jaką notują poszczególne programy i według tych wyników ustalają co w telewizji będzie. Zatem telewizyjna ramówka jest odzwierciedleniem poziomu intelektualnego społeczeństwa. I tak w pewien poniedziałek program 1 TVP na 38, 15 pozycji jest serialami, 3 razy są Wiadomości, a na deser parę magazynów typu "Agrobiznes". "Dwójka" oferuje 12 seriali itd. Szczerze mówiąc, nie dostrzegam w takich programach nic co można by podpiąć pod hasła edukacji młodych Polaków. No, chyba że chodzi o jazdę na łyżwach. Już wiadomo, że najbliższe Euro zobaczymy tylko w Polsacie, nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem mecz ekstraklasy w TVP.

Dziś TVP, nie różniąc się wiele od innych stacji, jest przed wszystkim telewizyjną rozrywką, która ma na celu przyciągnąć przed telewizory jak najwięcej widzów. Tyle, że stacje komercyjne są w takich działaniach coraz skuteczniejsze. Kuszą atrakcyjną oprawą, informacje są krótkie. Można rzec, iż następuje zamiana ról między TVP a TVN i Polsatem. Najgorsza jest pogoń za pieniądzem, w którą wdała się telewizja państwa. Nigdy nie wygra z prywatną upodabniając się z nią. Ważne jest aby ktoś z góry w końcu zrozumiał, że sposobem na wyjście z twarzą z tego pojedynku jest zmiana oblicza TVP. Bo jeśli oferta programowa pozostanie bez zmian albo dalej będzie szła w kierunku tandetnej rozrywki to stanie się nieudolną kopią TVN, tyle że na koszt społeczeństwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No własnie, jak to jest, ze w telewizji niekomercyjnej mamy komercyjnopodobny wyrób?
Czy jej animatorzy czują sie jak ubodzy krewni gwiazd z tvn-u i brak im idei, pomysłu, a moze i odwagi?
Czy to my odbiorcy juz nic nie widzimy spoza mgławicy obrazkow, pieniących sie jak mydło i wchodzących nam bez wazeliny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.