Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11900 miejsce

Ten kochany Daukszewicz czyli zamiast recenzji

Prosząc redakcję Wiadomości24 o przedzielenie mi do zrecenzowania ostatnio wydanej książki Krzysztofa Daukszewicza wiedziałam, że w przypadku jej otrzymania ubaw w czasie lektury będę miała po pachy. No i nie pomyliłam się. Opowieści pana Krzysztofa o menelach przyprawiły mnie o rechotanie pępka.

Menelki Krzysztofa Daukszewicza zajmują w moim domu honorowe miejsce. / Fot. foto: Ewa ŁazowskaPodobno żyjemy w ponurych czasach. Nic jednak tak nie działa na poprawienie nastroju jak pełna humoru i kapitalnych spostrzeżeń z życia wziętych książka. Prosząc redakcję Wiadomości24 o przydzielenie mi do zrecenzowania ostatnio wydanej książki Krzysztofa Daukszewicza pt. Cwane główki i chłopaki z drogówki Meneliki2 wiedziałam, że w przypadku jej otrzymania, ubaw będę miała po same pachy. No i nie pomyliłam się. Opowieści pana Krzysztofa o menelach (choć nie tylko) przyprawiły mnie o rechotanie pępka.

Z problemem menelstwa, albo mówiąc inaczej - żulostwa (słowo to pochodzi od słowa "żul") spotykamy się na każdym kroku, a z procederem wyłudzania owych przysłowiowych 2 złotych na chleb w płynie, ma do czynienia każdy, kto uczestniczy w życiu społecznym, np. osiedla, na którym mieszka. Nikomu jednak z nagabywanych o odpalenie tych sakramentalnych "dwóch złotych" nie przyjdzie do głowy, by motywy owego nagabywania, czyli teksty menelskie, wygłaszane przy takich okazjach, stały się przedmiotem twórczości literackiej. Pan Krzysztof Daukszewicz czyni to w sposób mistrzowski. Ten kochany Daukszewicz i jego książka. / Fot. foto: Ewa Łazowska

Po przeczytaniu najnowszej książki pana Krzysztofa wyszłam na spacer by ochłonąć nieco po tej zabawnej lekturze. Pod osiedlowym sklepem z produktami alkoholowymi spotkałam zaprzyjaźnionych meneli. Nie żądali ode mnie owych dwóch złotych na piwo. Opowiedzieli mi za to taką oto anegdotkę: - Pani Ewo! Mamy nową dzielnicową. Chciała nas ukarać 50-złotowym mandatem za spożywanie piwa pod sklepem. Odpowiedzieliśmy, że możemy zapłacić, ale najpierw musimy uzbierać kasę na ten szczytny cel... i zaczynamy go realizować... od pani sierżant. - A co na to pani dzielnicowa? - zapytałam. - Powiedziała, że dwóch złotych akurat nie ma przy sobie, ale nie będzie się upierać przy tym mandacie.

A skoro jednak jesteśmy przy lekturze książki pana Daukszewicza - na zakończenie mojego wywodu jedna z anegdot (str. 208): - Pani Ewa w Warszawie na ul. Puławskiej. Podszedł do niej menel, kiedy szła do sklepu po zakupy i mówi:
- Da mi pani dwa złote.
- Sama chciałabym mieć - odpowiedziała.
Menel sięgnął do kieszeni i wyjął z niej całą garść drobnych, w sumie było tam ze dwadzieścia złotych, albo i lepiej, i mówi do niej:
- Proszę bardzo, niech pani wybierze sobie tyle, ile potrzebuje.
Na to pani Ewa:
- To po co pan prosi o pieniądze?
Na to menel:
- Zbieram na potrzebujących.


No właśnie. I to jest pointa tej recenzji.

Cwane główki i chłopaki z drogówki Meneliki 2
Autor: Krzysztof Daukszewicz, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2012


Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

de gustibus non est disputandum - Panie Olo.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Olo
  • Olo
  • 22.07.2012 22:25

Daleko mu do Pietrzaka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Krzysztof Krzak, Panie Krzysztofie, dziękuję za zwrócenie uwagi.

@satyryk, dziękuję za komplement. Napisz pan lepszą. Chętnie przeczytamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Katarzyna
  • Katarzyna
  • 22.07.2012 21:26

Jaki stąd wniosek, Panie Krzysztofie? Czytanie książki powinno się zacząć od dokładnego przeczytania tytułu!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszędzie w recenzji (także w notce bibliograficznej) pada słowo "menelki", podczas gdy w tytule są m e n e - l i k i ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
satyryk
  • satyryk
  • 22.07.2012 20:25

Gówno nie recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.07.2012 19:39

Już wiem, że muszę mieć książkę Daukszewicza, świetny satyryk ...z wysokiej półki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu, to nie tylko świetny satyryk, ale facet z klasą i znakomity obserwator tego co nas zewsząd otacza. I do tego jeszcze potrafi pięknie przelać te spostrzeżenia na papier. Książkę Daukszewicza zaliczam do grona moim ulubionych - na poprawę humoru.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No proszę jakie dobre chłopaki te menele... A co do oceny Daukszewicza się zgadzam. Ja bym do niego jeszcze dodał programy Laskowik & Malicki. Laskowik i Fedorowicz też potrafią kapitalnie trafić w sedno nie obrażając nikogo i nie robiąc z siebie klowna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Daukszewicz, moim zdaniem, należy do grona najlepszych satyryków w Polsce obecnej doby. Bo satyra czy kabaret to słowo, sztuka zauważania zabawnych sytuacji i umiejętność przekazania tychże publiczności. Kabaracierze, którzy usiłują rozbawić publiczność sepleniąc, występując w kusych żółtych sweterkach to raczej cyrkowi klowni a nie kabaret.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.