Facebook Google+ Twitter

Ten kotek z działek miał szczęście, czyli Kacperek w nowym domu

Działki to nie jest odpowiednie miejsce dla kotów. Bezdomniaki są tam przeganiane, ponieważ zdaniem niektórych użytkowników działek czynią szkody w uprawach, a nawet s...ją - jak wyraziła się jedna z działkowiczek.

Kacperek posila się przed podróżą do nowego domu / Fot. Ewa Łazowska Na początku kwietnia dzika kotka urodziła w mojej altanie trójkę kociaków. Dość szybko jednak doszła do wniosku że nie jest to bezpieczne miejsce dla odchowania i wykarmienia swojego potomstwa. Kociaki zostały przez nią zabrane i gdzieś ukryte. Miałam pewność, że z powodu złych warunków atmosferycznych na początku maja kociaki właściwie nie mają szans na przeżycie.

Bodajże w połowie maja jeden z działkowców poinformował mnie, że pod jego altaną "mieszkają" trzy małe kociaki - i "coś trzeba z tym zrobić". Kocie maluchy jednak były tak sprytnie schowane przez matkę, że o zabraniu ich stamtąd nawet nie można było marzyć. Za zgodą pana J. pod altaną zostawiałam jednak miskę z kocią karmą i miałam cichą nadzieję że trójka burasków da się jakoś oswoić.

Koty to twarde sztuki

Pierwszym sygnałem, wskazującym na to że koty jednak przetrwały ekstremalne warunki, było pojawienie się na początku czerwca jednego z nich - prawdopodobnie tak głodnego, że kociak odważył się w biały dzień wyleźć z kryjówki. Po naradzie z gospodarzem działek uzgodniliśmy, że kociaka trzeba zawieźć do schroniska dla bezdomnych zwierząt. Kot był chyba mocno wyczerpany, ponieważ nie protestował gdy wsadzałam go do koszyka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Aniu! Na działkach jest jeszcze jedna mała kicia z tego miotu, ale jest bardzo dzika i nieufna wobec ludzi. Prawdopodobnie będzie musiała bytować na działkach bo złapać jej się, póki co, nie da. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę sie, że Kacperek znalazł dom. Mieć kota w domu jest naprawdę bardzo fajnie, szkoda, że te blokowe skazane są na egzystencję raczej w czterech ścianach, ale takie jest życie. Ciekawa jestem, czy na działkach są jeszcze jakieś kotki. Co do Malty, to po tym co robią jej mieszkańcy nie nazwałabym jej ani europejską ani ludzką http://www.nieznanyswiat.pl/content/view/448/39/.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dotarła do mnie wiadomość, że Kacperek w nowym domku czuje się świetnie. Szybko zorientował się do czego służy kocia kuwetka, wieczorem pcha się do łóżka i... zaprzyjaźnił się z 13-to letnim psem gospodarzy. Hmmm... jak pies z kotem? Podobno też bardzo się zdziwił gdy zobaczył stadko wróbli - rezydujących w karmniku na balkonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, to armia może jeszcze nie ale rzeczywiście już drużyna piłki kopanej, ;))) dzielna jesteś... a mój przystojniak czarny nazywany przeze mnie Felix ma konkurenta, przychodzi do mnie biały jak śnieg kot i 'bezczelnie' zagląda do pokoju... siedzi na parapecie. Jednak nigdy nie ma obu kotów jednocześnie. taka Tao para...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widocznie, Jadwigo, Malta jest bardziej europejska niż Polska, bo ze świadomością względem korzyści płynących z obecności kotów w naszym sąsiedztwie jest raczej krucho. Gdy na jednym z łódzkich osiedli zabito wszystkie okienka piwniczne - szczury już się nie krępowały i właziły na ostatnie piętra wieżowców. )-;

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jadwiga Ślawska Szalewicz
  • Jadwiga Ślawska Szalewicz
  • 25.07.2011 19:13

Koty są bardzo inteligentne i zawsze chodzą swoimi drogami, aby tylko ludzie ich nie tepili, kiedyś uratowały Maltę od plagi szczurów dlatego na tej wyspie koty są pod ochrona i wszędzie ludzie dla nich zostawiaja wode i sucha karmę, a dlaczego tak sie nie dzieje u nas? przecież my teraz w Europie jak Malta, pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie - Zuziu. Kto ma w domu futrzaka, albo kilka futrzaków - ten dobrze wie - o czym tu rozmawiamy. Pozdrawiam i miauki od mojej domowej czwórki załączam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zuzia Kociubińska
  • Zuzia Kociubińska
  • 25.07.2011 19:01

Gratulacje. Znam koty, teraz mam trzy, było 8, ale wiek i niewydolność nerek swoje zrobiły ... . Kto poznał koty i ich właściwości - ten miał szczęście. Tylko przyjaźń z kotem (kotami) daje pełne spektrum intelektualnych doznań. Rozumiał to np. największy polityk wszechczasów - Kardynał Richelieu opiekujący się gromadą kotów,z jego ulubienicą Ritą na czele, a nawet Prorok Muhammadun (Mahomet) mający kotkę Muezi (za pośrednictwem której nadał kotom przywilej spadania na cztery łapy). Allan Edgar Poe powiedział kiedyś, że człowiek jest najinteligentniejszym stworzeniem na Ziemi - zaraz po kocie. Im bardziej poznaję koty i ludzi, tym bardziej lubię koty i tym mniej - ludzi (co poniektórych).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu! Dzięki za wskazanie drogi. Piękne... :) Może właśnie dlatego koty są tak znienawidzone przez niektórych ludzi, że są wyjątkowo wyjątkowe.

@don donek, zgadza się. Zwierzęta (także koty) nie są rzeczami, nad którymi można się bezkarnie wyżywać. Realia jednak dowodzą, że stan świadomości społecznej w tym względzie tkwi jeszcze w pomroce wieków średnich.

Komentarz został ukrytyrozwiń
don donek
  • don donek
  • 25.07.2011 17:13

zaczyna się od braku zrozumienia dla zwierząt, póżniej dla dzieci a póżniej dal słabszych , precz z ABORCJA I EUTANAZJA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.