Pozycja materiału w rankingach:
O odpowiednim budżecie na edukację... marzył. I został prezesem. Członkowie ZNP, wielotysięcznego związku nauczycielskiego, wybierają prezesa co cztery lata. Choć kandydaci mogli zgłaszać się do ostatniej chwili, Sławomir Broniarz nie miał konkurencji. To będzie jego czwarta kadencja. Głosowało na niego 274 na 276 delegatów na zjazd.
52-letni Sławomir Broniarz, były nauczyciel historii i dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Skierniewicach, funkcję prezesa pełni od 1998 r. Katarzyna Hall jest ósmym ministrem w MEN, z którym szef związku negocjuje rozwiązania różnych nauczycielskich spraw. Wybory miały miejsce podczas 40. Zjazdu Delegatów ZNP, który odbywał się 18-20 listopada w Warszawie, a w którym wzięli udział m.in. premier Donald Tusk, minister Michał Boni oraz minister edukacji Katarzyna Hall.Zobacz także:
Artykuły
(136)
Galerie
(148)
Średnia ocen
(4.83)
Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ryszard Jan Zagórski 03.12.2010 19:10
W różnych miejscach są ludzie niezastąpieni pomimo, że... są niedobrzy. Burmistrzowie do wymiany najwyżej po dwóch kadencjach trwają pięć i dłużej. Nauczyciele pracujący po 40 lat i więcej... Dalej nie będę wymieniać.
Nie wiedziałem, gdzie mam włożyć ręce podczas przerwy m/lekcjami, podczas gdy inni...
Przepracowałem 35 i dość - o 5 za dużo. Teraz wiem, że jestem wolny, ale uzależniony od politycznych rozgrywek na górze i na dole. Sądzę, że głową muru nie da się rozbić, chociaż to i owo rozbiłem i "kilka" osób mi coś zawdzięcza. Mnie wystarcza ta świadomość, że znam swą wartość i robię swoje.
Marta Jenner 30.11.2010 20:17
Co do wyboru pana Broniarza, należy wziąć pod uwagę, kto tego wyboru dokonał - tych 276 delegatów. Podobnie jak on, to nie są szeregowi nauczyciele. To działacze związkowi, osoby uprzywilejowane, chronione przed zwolnieniem i zapewne zadowolone z układów panujących w związku. Nauczyciel traktujący poważnie swoją pracę nie ma niestety czasu na angażowanie się w działalność związkową.
A sam pan Broniarz? Wybaczcie, ale co może wiedzieć o obecnej sytuacji nauczycieli ktoś, kto nie stał przy tablicy od 12 lat?
Basiu, ja też uważam, że do tego zawodu trzeba mieć powołanie, lecz powołanie nauczycielskie w zasadniczy sposób różni się od powołania kapłańskiego - nauczyciel musi sam zadbać o "dobra doczesne", nie tylko dla siebie - w odróżnieniu od osoby duchownej zwykle ma rodzinę... Dlatego nie należy oczekiwać, że w przeciwieństwie do innych pracowników machnie ręką i nie będzie zabiegał o wyższą pensję. Nb. mnie, długoletniej"siłaczce", otworzyły się oczy, kiedy przeczytałam wypowiedzi świeżo upieczonych licencjatów, nie po jakichś elitarnych kierunkach, którzy twierdzili, że nie ruszyliby palcem za mniej niż 3 tys. Ja, nauczycielka dyplomowana, po dwóch kierunkach i dziesiątkach kursów, z dwudziestoletnim stażem pracy, zarabiałam wtedy nieco powyżej 2 tys.:) Jeszcze szerzej je otworzyłam, kiedy odeszłam z zawodu i przekonałam się, jak się pracuje bez stresu, serwowanego nauczycielom nawet nie przez uczniów, a przez kolejne władze oświatowe.
BARBARA Romer Kukulska 30.11.2010 17:35
w Szwajcarii brak nauczycieli. w Niemczech brak, bo jadą do Szwajcarii na lepiej płatne posady. oj , ciężki chleb nauczyciela, a przecież tak wiele od nauczyciela zależy. Czy lubimy przedmiot, czy się go uczymy chętnie i z zainteresowaniem.
Belfrem być to trzeba mieć powołanie niczym lekarz i ksiądz.
Gratuluje Sławomirowi Broniarzowi i życzę powodzenia!
Jolanta Paczkowska 30.11.2010 17:15
Taaak... Teraz wiadomo, kto za obietnice ma zapłacić: link ;)))
Piotr Wierzbicki 30.11.2010 17:01
Jolu, to tak robi się z nauczycielami jak z doktorami. Kolejne rządy robią wszystko żeby jak najwięcej kasy ugrać. Ugrać po to żeby żeby zapłacić ok. 50 milionów złotych za złomowej wartości F-16. Samolotów, które w liczbie 48 sztuk nie poradzą sobie z jednym samolotem chińskim, schodzącym z taśmy montażowej od 2006 roku! No! Tęgie głowy ma ta nasza Władza!
Jolanta Paczkowska 30.11.2010 16:21
Pytasz, Piotrze, czy nauczycielom dobrze, bo protestów z ich strony nie słychać. Myślę, że zaniemówili z wrażenia, kiedy dowiedzieli się o nowych pomysłach MEN-u, dotyczących:
USTALANIA WYSOKOŚCI NAUCZYCIELSKIEGO PENSUM I PENSJI... NA POZIOMIE SAMORZĄDÓW
http://www.samorzad.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_samorzad.pap.pl&_PageID=2&s=depesza&dz=szablon.depesza&dep=80893&data=&_CheckSum=-343971936
No ale mają ZNP, któremu pomysł się nie podoba. ;))
Jolanta Paczkowska 30.11.2010 08:04
"Co takiego zrobił do tej pory ZNP dla nauczycieli?" - czy ktoś umie odpowiedzieć?
Wiem, że są szkoły, w których nie ma ani jednego członka tego związku. Niektórym nauczycielom trzeba więcej czasu, by zrozumieć, że nie warto. ;)
Marcin Woliński 29.11.2010 02:13
Mam pytanie jako nauczyciel z 5 letnim stażem. Co takiego zrobił do tej pory ZNP dla nauczycieli ? Ja kojarze ten twór z organizowaniem bezsensownych strajków i płacenia składek z których nic nie ma. Raz skorzystałem niby z darmowych porad prawnika związkowego lecz nie tylko zostałem zbyty, ale zaproponował mi płatność za poradę po przyjściu do kancelarii w innym terminie.
Adam Podgórski 28.11.2010 08:12
Ten fenomen, o ktorym rozprawiamy jest wart naukowej analizy. dlaczego wybieramy ludzi, ktorych na codzień krytykujemy. O ostanich wyborach samorządowych w moim mieście nieustanie slyszalem hasla,że pora na zmiany, pora pożegnac sie z "dożywotnimi" radnymi. I co, 80% rady miasta pozostalo bez zmian. I ja ,choc kandydowalem nieudolnie, a wiele osob, o ktorych piszę, to moi albo znajomi, albo przyjaciele, nie mam do trego pretensji. Obrażanie się na ten fakt, jest obrażaniam sie na deszcz,że pada. tak jest i bylo. Ale naprade zastanawia, ze przy powszechnym na razakaniu na takiegi czy innego radnego, jest on umoieszvczany na pierwszym miejscu listy im przechodzi w cuglacvh! Dlaczego w wyborach prezydenckich, najczęciej wygrywaja starzy prezydenci? Bo za nimi stoja wplywy. Oni nie muszą zacghęć swoich pracownikow do glosowania za. Wiadomo co sie stanie, gdy nie wygrają- pozegnanie ze stolkami i koneksjami dla setek osób. POndto jako wyborcy jesteśmy obludni. Proszę zapytać, kto kiedys glosowal na KPN, LPR, Samoobrone. NIKT! Ja nie chće byc za moment obrzucony blotem,że jestem antypisowski. NIE JESTEM! Ale w miom otoczoniu, rzekomo nikt nie glosuje na PiS. Wyniki statystyczne pokazuja, że co druga osoba, ktora sie tego zarzeka. Dlaczego? Czy to wstyd? Ja w wyborach samorządowych gloswalem na kandydtow z trzech partii. Na kogo innego do rady (na siebie!), na inna listę do sejmiku, i na inna na prezydanta. Ale jakbym odbiegl od tematu. Pyrsk, Ludkowie!
Jolanta Paczkowska 28.11.2010 07:55
Masz rację, Adamie, fenomen (ostatnie wybory pokazały więcej takich).
A tu jeden z przykładów działalności związków, które ""Są, a jakoby ich nie było" - link "Pasywne były też związki zawodowe, mimo że szef ZNP też miał wkład w kasie".
Mówisz Piotrze: "...nie samą pracą człowiek żyje". Muszę to przemyśleć, przy porannej kawie. ;)
Ranking liceów. Które szkoły najlepsze w Warszawie?
(odsłon: +241)