Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176978 miejsce

Ten pierwszy samochód taty...

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-06-17 23:05

Mają nawet po trzydzieści lat. Żeby je kupić, trzeba mieć kilka tysięcy złotych. Co takiego? Samochody - legendy: "duże" Fiaty 125p, popularne "maluchy" oraz Polonezy FSO.

Prowadzący Fiata 125p lub Poloneza, nie czuje się komfortu jazdy. Trzeba się mocno wysilić, żeby skręcić kierownicą a odpalenie zimą, bez "ssania", jest możliwe tak, jak wygrana w totolotka. Rozpędzenie takiej maszyny wymaga też cierpliwości. Innymi słowy - nie ma żadnego powodu, aby jeździć podobnym zabytkiem. Jednak zdarzają się prawdziwi pasjonaci. Dużym plusem jest dostępność części do tych aut. Jest ich na pęczki
i to w niskich cenach.

Fiat 125p

Od pewnego czasu zapomniany klasyk, którym śmigał porucznik Borewicz. Do swojego ślubu pojedzie takim Maciej Mazur - dziennikarz TVN. Przekonywanie Narzeczonej trwało dosyć długo bo ona już niestety kompletnie nie czuje sentymentu do smrodzącej, strzelającej i humorzastej maszyny - pisze na swoim blogu Maciej Mazur.

Od ostatniego czasu wartość tego samochodu wzrosła. To wszystko za sprawą MasterCard. Reklama "pierwszy samochód taty - bezcenny" zrobiła swoje. Ceny samochodu poszły w górę. Te najbardziej zadbane, z relatywnie niskim przebiegiem) kosztują od 2 do 6 tys. zł. Te, które trzeba gruntowniej odświeżyć - poniżej tysiąca.

Fiat 126p

Kto nie miał zdjęcia obok malucha albo za jego kierownicą? Popularne "bączki" były produkowane aż do 2000 roku. Ostatnie, które zjechały z taśmy, do dziś są w cenie. Popularny "elegant" (od nazwy modeli Fiat 126p EL i ELX) kosztuje ponad tysiąc złotych. Jednak przeciętniaka - czyli malucha z dużym przebiegiem i starej daty
można kupić już za kilkaset złotych. Decydując się na taki samochód, trzeba się liczyć i z tym, że drugie tyle trzeba włożyć w "drobne naprawy". Jednak bez nich samochód też będzie jeździł. Dziś, mechanicy, przerabiają fiaty 126p na wersję Cabrio. Jednak kosztuje ona około 10 tys zł. Mogą na nią pozwolić sobie prawdziwi fanatycy "malca".

Polonez FSO

Czy jest ktoś, kto nie pamięta Poloneza i jego warkotu? Te charakterystyczne reflektory... Polonezami jeździła milicja, później policja... Choć samochód ten nie ma żadnego przyspieszenia i był wyśmiewany przez autorów programu Top Gear, i tak ma swoich zwolenników - głównie na wsiach. Jednak w mieście też znajdą się sympatycy Poldka.

Fragment programu TOP GEAR z Polonezem

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Z tego tekstu nic nie wynika, z wyjątkiem indolencji autora. Proponuję nie pisać o czymś, o czym nie ma się pojęcia.
Polonez to naprawdę świetne auto, wiem bo sam nim jeżdżę (polonez cargo). Jako ciekawostkę podaję fakt że poczciwy "poldemar" występował też w trzydrzwiowej wersji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdzie autor te wszystkie mądrości na temat wzmiankowanych aut dorwał? Pamiętam bardzo dobrze PF125, PF126 i Poloneza. Nie było aż tak źle, to w tamtych czasach były niezłe auta. Poldek był robiony nawet z motorkiem 2,0 i ładnie kręcił. Jeśli porównywać to do aut zachodnich również z lat 60-70. A PF125 i pozostałe były chyba najlepszymi wózkami produkowanymi w RWPG.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no ale nick ze skype`a, wzruszający:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

no dobrze, i jaka jest pointa /sens/ tego tekstu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.