Facebook Google+ Twitter

Tenis w rytmie hip-hopu. Wywiad z Kamilem Majchrzakiem

Kamil Majchrzak, notowany obecnie na 42 miejscu w rankingu ITF, jest zwycięzcą trzech turniejów ITF w singlu, i dwóch w deblu, 9-o krotnym Mistrzem Polski w różnych kategoriach wiekowych, złotym medalistą Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży.

Kamil Majchrzak z pucharem za zwycięstwo w singlu na The 35th PROFSTAV Slovakia Cup 2013 / Fot. Kamil MajchrzakW niedzielę, 21 kwietnia, polski tenisista Kamil Majchrzak wygrał w singlu i deblu prestiżowy turniej ITF na Słowacji - The 35th PROFSTAV Slovakia Cup 2013. Od początku roku zawodnik z Piotrkowa Trybunalskiego awansował o ponad 130 miejsc w rankingu juniorskim ITF. Obecnie zajmuje 42 miejsce ITF i może być pewny gry w zbliżającym się Roland Garros.

Za Tobą bardzo udany początek 2013 roku. Czy dobra gra, dwa wygrane turnieje i awans o ponad 130 miejsc w rankingu ITF zmieniły coś w Twoim podejściu do tenisa?

Sukcesy zawsze nastrajają pozytywnie. Powodują, że widzi się jeszcze więcej sensu w tym, co się robi. W tym roku miałem inne przygotowania do sezonu, niż w poprzednich latach. Mocno popracowałem z panem Piotrem Grabią nad ogólnym rozwojem, przygotowaniem fizycznym. I to przynosi teraz efekty. W krótkim czasie zagrałem 8 spotkań singlowych, z czego 6 na dystansie trzech setów. W Hiszpanii ludzie śmiali się, że Polak „zajechał” dwóch Hiszpanów. To chyba najlepsza rekomendacja mojej gry (śmiech). Na pewno zyskałem więcej pewności siebie. Mam też większy komfort przy ustalaniu kalendarza startów. Wysoki ranking daje możliwość gry w każdym turnieju, w tym w Wielkich Szlemach. Często będę grał z najlepszymi na świecie juniorami i z pewnością wiele się jeszcze nauczę.

Niewielu polskich juniorów było tak wysoko notowanych. Czy wysoki ranking nakłada na Ciebie dodatkową presję?
W zasadzie jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. W juniorskim tenisie rankingi są ważne, ale nie odgrywają aż tak znaczącej roli jak w seniorskim. Z rankingiem 87 mogłem wygrać z 3 rakietą świata. Wygrałem z 25, jednak z drugiej strony wiele wysiłku kosztowały mnie mecze z Hiszpanami. Jeden miał odległy ranking, drugi był bez rankingu. Jest wielu dobrych graczy, którzy nie grają regularnie w turniejach ITF. Dopiero w trakcie sezonu okaże się jak wyglądam na tle najlepszych. A co do samej presji, to ona zawsze towarzyszy sportowcom. Trzeba nauczyć się z nią radzić, nauczyć się z nią żyć. Podczas meczu próbuje odciąć się od wszystkiego, nie myśleć o presji. Staram sie do każdej piłki podchodzić tak samo. Czy jest to ostatnia piłka meczu czy pierwsza. To mi pomaga.
Czy myślisz już o Roland Garros?
Zapewnić sobie udział w Wielkim Szlemie to był to jeden z głównych celów na ten rok.
Jeszcze dwa miesiące temu nieśmiało myślałem o eliminacjach. Teraz już chyba nic mi nie odbierze miejsca w main draw, czyli w drabince turnieju głównego. Chciałbym być dobrze przygotowany. Wiem, że mój trener Maciej Wściubiak już o tym myśli. Cieszę się, że poznam atmosferę Wielkiego Szlema, może uda mi się nawet potrenować z jakimś czołowym tenisistą ATP.

Jak oceniasz swoją grę w 2013 roku? Coś się zmieniło w porównaniu do 2012 roku?
W zeszłym roku dłużej wchodziłem w sezon. W tym, regularność przyszła bardzo szybko. Niewątpliwie pomógł tygodniowy wyjazd do JC Ferrero Equelite Sport Academy. Kiedy na naszych kortach leżał jeszcze śnieg, ja miałem już okazję ogrywać się z Hiszpanami. Lepiej serwuję i mam bardzo dobre czucie piłki. Mam również większe doświadczenie oraz repertuar zagrań. Co jeszcze zmieniło się, w porównaniu do zeszłego roku? Dołączyłem do Phillipa Greska i Szymona Walkowa w Siemens AGD Tennis Team. To duże wyróżnienie. Cel każdego z nas na ten rok to zakwalifikować się do Wielkiego Szlema. Ja już jestem tego
bliski. Teraz trzymam kciuki za Phillipa i Szymona.

Kiedy zaczniesz grę z seniorami? Planujesz jakieś turnieje w 2013?
Plany miałem już na ten sezon. Ostatnie wyniki powinny pomóc. Nie będę musiał grać tak dużej ilości turniejów. Z drugiej strony punkty za rok się kasują, a mimo wszystko na ten moment ITF Juniors jest priorytetem. Teraz jednak kalendarz ulegnie modyfikacji. Na pewno zagram jakieś seniorskie turnieje latem.

Przed Tobą jeszcze półtora roku gry w kategorii juniorów. Jakie stawiasz sobie cele? Czy w przyszłym roku będziesz rywalizował wyłącznie z seniorami?
Na wszystkie pytania dosyć trudno mi odpowiadać. Wszystko stało się bardzo szybko. Tak naprawdę wdrapać się do czołówki to jedno, a utrzymać się w niej, to drugie. Nie chciałbym całkiem odpuszczać rozgrywek juniorskich. Jeżeli dalej będę się rozwijał, kto wie, może „namieszam” w Wielkich Szlemach. Z drugiej strony perspektywa walki o pierwsze punkty ATP jest bardzo kusząca. Minęło kilka godzin od ukazania się rankingu, w którym jestem o krok od czołowej czterdziestki juniorów. Jeszcze jest zbyt wcześnie na stanowcze decyzje.

Jakiej muzyki słucha między meczami najlepszy polski junior?
Lubię stary polski hip-hop, w szczególności Kaliber44 i Paktofonikę.
Moje ulubione utwory to Jestem Bogiem i Priorytety. Ale do meczu nie przygotowuję się słuchając muzyki, wiem, że niektórzy tenisiści tak robią. Ja przed meczem staram się z kimś porozmawiać, pożartować. Z trenerem, z kolegą, z kortowym. W ten sposób zrzucam z siebie presję, rozluźniam się.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia w Roland Garros.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.