Facebook Google+ Twitter

Tenisowy finał w Moskwie: Dawidenko kontra Safin

W finale turnieju z serii ATP i WTA w Moskwie zmierzy się dwóch Rosjan. Tak, jak chcieli kibice.Teraz tylko nasuwa się pytanie:czy będzie to wielkie widowisko,czy też jednostronna dominacja na korcie?

Oficjalna nazwa moskiewskiego finału to "Kremlin Cup 2006". Zarówno panie, jak i panowie grają na tym samym obiekcie, dokładnie na "Olympic Stadium". Turniej ma już długą tradycje, bo jest rozgrywany już po raz siedemnasty(od 1990r.). Łączna pula nagród to 2.340.000 dolarów. U panów zwycięzca gry pojedynczej wygrywa 142.000 USD, więc jest o co walczyć.

Obaj rosyjscy zawodnicy prezentują w Moskwie naprawdę dobry tenis. Skoro tak, to większość z Nas chciałaby obejrzeć wielkie widowisko, na wysokim poziomie. Czy spełni się nasze życzenie? Raczej nie...

Nikolai Dawidenko rozgrywa bowiem jeden ze swoich lepszych turniejów w tym roku, a jego występ w finale nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem. Zgodnie z planem rozbija swoich rywali i bardzo łatwo wygrywa swoje mecze. Według większości ekspertów jest on faworytem. Jego doskonała gra z głębi kortu, mocny forhend, piłki trafione precyzyjnie w końcową linie - to wszystko czyni go jednym z najlepszych tenisistów na świecie.

Marat Safin jest niewątpliwie "niespodzianką" tego turnieju. Mimo iż gra u siebie, nikt nie dawał mu przed tym turniejem "większych" szans, a tym bardziej nikt nie spodziewał się zobaczyć go w finale. Faktem jest, że na swojej drodze miał łatwiejszych przeciwników, a i tak musiał się strasznie namęczyć by przechodzić kolejne rundy. Zbyt często zdarzają mu się przestoje w grze i niepotrzebnie tracone sety. Sam serwis nie wystarczy. Żeby pokonać Nikolaia będzie musiał wzbić sie na wyżyny swoich możliwości, będzie musiał rozegrać "perfekcyjny" mecz i tym samym ograniczyć liczbę niewymuszonych błędów do minimum, a to jest chyba niemożliwe.

"Niko" na chwilę obecną jest poza zasięgiem Marata i nie liczył bym, w tym meczu na wielkie widowisko. Możemy spodziewać się "jednostronnej" dobrej gry na korcie, tego pierwszego i wielkiej nieporadności Safina. Krótko mówiąc,Davydenko takiej szansy wygrania turnieju w Moskwie nie zmarnuje.

Marat nie jest w formie i sam finał jest dla niego sukcesem, chć kilka lat temu odnosił wielkie triumfy. Ale obecnie Marat jest tylko "cieniem" Nikolaia i większych szans nie ma.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.