Pozycja materiału w rankingach:
Długo zastanawiałem się, jaki przymiotnik będzie pasował najlepiej do określenia minionego sezonu tenisowego. Im więcej o tym myślałem, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że jego najtrafniejsze określenie to po prostu: dziwny.
Bo jak inaczej określić rok, w którym Novak Djoković notuje serię 41 meczów bez porażki, zgarniając ponad 10 milionów "zielonych"? A sezon kończy ze statystyką bagatela 70:6. Jak inaczej określić rok, w którym Roger Federer po raz pierwszy od ośmiu lat nie wygrywa turnieju wielkoszlemowego? Jak wreszcie określić sezon, w którym trzy lewy Wielkiego Szlema padają łupem tenisistek sięgających po takie trofeum po raz pierwszy w karierze, a liderka rankingu WTA (okupująca pozycję nr 1 od przeszło roku) Caroline Wozniacki ponownie musi obejść się smakiem?
"Roger Federer się skończył". Ile razy słyszeliście podobne opinie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy? Zgoda, ten sezon nie był dla Szwajcara szczególnie udany. Przyzwyczaił nas przez lata, do sukcesów, zatem i oczekiwania były nieco inne niż w przypadku reszty stawki. Zaliczył kilka niespodziewanych wpadek. Szczególnie bolesne były porażki na Wimbledonie i US Open. Oba te spotkania przegrał mimo prowadzenia 2:0 w setach. Zobacz także:
Artykuły
(33)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.22)
Wiek: 26 | Miejscowość: Jedlicze | Kraj: Polska
O mnie: "Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy"
Ostatnie artykuły autora:
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +957)