Facebook Google+ Twitter

Tequila Oil, czyli jak się zgubić w Meksyku według Hugh Thomsona

W 1979 roku trafiamy do Meksyku razem z Hugh Thomsonem, który jest osiemnastoletnim amatorem przygód. Nie ma on w zasadzie gotówki, tylko głowę pełną pomysłów i mnóstwo wolnego czasu.

Strona tytułowa książki(okładka) / Fot. Fot.Lesław AdamczykJuż w samolocie, w dość zaskakujących okolicznościach, wpada na pomysł, jak zarobić trochę grosza, równocześnie przeżywając podróż po Meksyku, którym od początku jest zafascynowany. Kupuje więc stary, amerykański krążownik szos, oldsmobil 98, z zamiarem nielegalnego przewiezienia go przez granicę oraz sprzedaży z ogromnym zyskiem w odległej Ameryce Centralnej.

Przemierza Meksyk od wyżyn Chihuahua do slamsów Belize City, gdzie kończy się ich podróż. Tytułowa "tequila oil" to nie jakaś poetycka nazwa
benzyny, lecz dość popularny w Meksyku drink. Przepis, oczywiście, znajduje się w książce. Nasz bohater, dość często zresztą, mocno zakrapia swoją podróż, nie tylko tequilą, lecz właściwie wszystkim, co się nawinie.

Sięgając po książkę, nie miałem pojęcia, czego się podziewać. Z całą pewnością w naszym kraju niewiele wiemy o tak odległym kraju, jak Meksyk. Może ktoś kiedyś widział program W. Cejrowskiego, może miał okazję pić tequilę, może obejrzał western z akcją osadzoną w Meksyku, ale raczej niewiele ponad to. Dzięki tej książce na pewno dowiemy się sporo więcej, jest ona wypełniona opisami codziennego życia, ciekawostkami, pozwoli poznać część mentalności Meksykanów, a wszystko to oczami osiemnastoletniego bohatera książki. Poznamy zarys historii Majów i Azteków oraz Karaibów.

Z całą pewnością nie można traktować tej książki jako przewodnika, gdyż typowych dla niego informacji właściwie w niej nie znajdziemy. Jest to raczej powieść, tocząca się w czasie podróży. Jest napisana lekko, przyjemnie, tak jak pisałby ją właśnie osiemnastolatek, który nigdy się nie nudzi. Człowiek podczas czytania sam staje się osiemnastolatkiem, wsiada do swojego samochodu i udaje się w swoją podróż życia, poznaje nowych ludzi, czuje ducha podróży.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jedziemy z Basią do Chin. Basia niedawno wrocila z Chin, Mongolii i Syberii Wschodniej. Meksyk trochę nam nie po drodze. Ale ksiazka pewnie ciekawa skoro Leszek tak dobrze o niej pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.