Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6612 miejsce

Teraz są lepsze czasy, można zapracować

- Dwadzieścia lat temu pan by nie pomyślał, że taki dom może mieć! Teraz są lepsze czasy, można zapracować… - powiedział do niego ksiądz podczas wizyty. - Ja na niego nie zapracowałem, z kontenera go wyciągnąłem – odpowiedział.

 / Fot. Piotr VaGla Waglowski, http://www.vagla.pl/Domena publicznaMieszka w dużym, pięknie wyremontowanym domu na obrzeżach jednego z mniejszych polskich miast. Ma cudowną żonę, bystre dzieci i luksusowe volvo na podjeździe. Nie odziedziczył fortuny, nie trafił szóstki w totka, ani nie inwestował na giełdzie. Chyba, że samochodowej. Ze względu na część ujawnionych w artykule informacji prosił o anonimowość.

Chlorem po kurtkach


- Pracowałem jeszcze zanim skończyłem szkołę. Mój kuzyn kupił sobie dżinsową kurtkę sprowadzoną z Turcji. Poprułem ją, narysowałem szablon, kupiłem wałek materiału w Peweksie i zacząłem szyć kolejne. Niedawno spotkałem w niej jednego pana. Później modne stały się „marmurki”. Dostałem chlor z mleczarni i chlapałem nim kurtki. Po miesiącu były do wyrzucenia, ale w dniu sprzedaży wyglądały bardzo ładnie. W ten sposób zniszczyłem wannę, od połowy była matowa i szorstka. Zarabiałem wtedy dziennie tyle, co moja mama w miesiąc.

Pieniądze w gaśnicach


Kiedy w Polsce przestało się to opłacać, jeździłem sprzedawać na Węgry. Szył mój kolega, a ja tylko przewoziłem kurtki pociągiem razem z koniakami i szklanymi miskami, które udawały kryształowe. Za zarobione pieniądze kupowaliśmy w tym kraju różne towary. Te trafiały do Drezna w Niemczech, gdzie wymienialiśmy je na produkty przywożone do Polski. Najlepsza przebitka była na kawie, ale można było przewozić tylko 10 paczek. Wymyśliłem patent, żeby transportować np. 50 kg kawy.

Na granicy czesko-niemieckiej dawano do wypełnienia deklaracje tranzytowe. Wpisywałem 5 kg kawy, którą kupiłem na Węgrzech. Wjeżdżałem do NRD, kupowałem jeszcze 45 kg, wsypywałem do worka razem z węgierską i w deklaracji dopisywałem 0. Celnik nic nie mógł zrobić, miałem w papierach, że wiozę 50 kg kawy węgierskiej, a nie niemieckiej, która się w Polsce świetnie sprzedawała.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

sylvester85@wp.pl
  • sylvester85@wp.pl
  • 03.07.2011 14:16

10tyś. zł. Wysokie zarobki, zarabiasz kiedy chcesz i gdzie chcesz.
WYMAGANIA:
-dostęp do internetu
-chęć do zarabiania dużych pieniędzy
-pełnoletność
Szczegóły na stronie:
otostrona.pl/kasyno
Wejdź na podaną stronę i kliknij w link rejestracyjny. Zarejestruj się i zarabiaj. Rejestracja jest całkowicie darmowa.
Poznasz pewny sposób na ciągły, stały dochód.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@1213
Ale zazdrościć to nie ładnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ziom
  • ziom
  • 22.06.2011 08:29

99% ludzi w tamtych czasach tak się dorabiało i robili to w szarej strefie. Teraz w Polsce jest to samo tylko robi się to jawnie na znacznie większe kwoty. Fakt jest taki że obecnie trzeba dużo kombinować żeby dojść do czegoś w życiu .

Komentarz został ukrytyrozwiń
1213
  • 1213
  • 21.06.2011 18:30

Jeden wielki oszust przez całe życie. Ważne, waże bohater materiału. Wstyd dla bohatera, -1 dla autorki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.