Facebook Google+ Twitter

Terlikowski o zamachach w Bostonie: Są wartości, za które warto umrzeć

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-04-16 14:22

Naczelny "Frondy" Tomasz Terlikowski chyba oglądał wczorajszą rozmowę księdza Sowy i wielebnego Piotra Choińskiego w TVN24. O zamachach w Bostonie napisał na Facebooku, że "są wartości, za które warto umrzeć"

 / Fot. print screen / FacebookNaczelny "Frondy" Tomasz Terlikowski prawdopodobnie oglądał wczorajszą rozmowę księdza Kazimierza Sowy i wielebnego pastafariańskiego Piotra Choińskiego w TVN24. Poniedziałkowe zamachy w Bostonie skomentował bowiem na Facebooku w taki sposób, że "są wartości, za które warto umrzeć".

Nie wiem, kto i dlaczego dokonał zamachów w Bostonie. Jedno można jednak powiedzieć już teraz. Te zamachy pokazują, że marzenia pacyfistów, wciąż na nowo przekonujących, że dzięki liberalnej demokracji czekają nas wieki spokoju i bezpieczeństwa, że teraz to już nastał wieczny pokój, a historia dobiegła końca i pozostaje nam tylko spokojnie konsumować, można włożyć między bajki. Przemoc i wojny, nieprzewidziana śmierć z rąk szaleńców i ideologów jest wpisana w nasze życie. I nie ma przed nią ucieczki. A to wymusza – u myślących ludzi – porzucenie złudnych marzeń o „doskonałym człowieku”, który jeśli tylko stworzy mu się odpowiednią przestrzeń społeczną, to wyrzeknie się zła i przemocy. Tak nigdy nie będzie, bo nasza natura skażona jest grzechem pierworodnym, który nie jest zależny od struktur społecznych, ale od naszej natury. Zamachy w Bostonie są także mocnym przypomnieniem, że jeśli chcemy zachować relatywne choćby bezpieczeństwo, to musimy być wciąż przygotowani na wojnę. I to zupełnie nowego typu. Wojsko, systemy bezpieczeństwa, ale przede wszystkim wiara w to, że są wartości, za które warto umierać i dla których warto żyć, są nadal niezbędnie potrzebne. Także na sytym Zachodzie.

Do zamachów w Bostonie doszło w poniedziałek wieczorem czasu polskiego. Ich celem stali się sportowcy i widzowie, biorący udział w maratonie. W serii wybuchów zginęło kilka osób, a ponad sto zostało rannych.

Terlikowski słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi. Wszystko, co mówi, robi w obronie wiary katolickiej. Wokalistkę Marię Peszek, która w wywiadzie dla "Polityki" wyznała, że odrzuciła Boga, bo był dla niej zbędnym balastem, porównał do "satanistycznej nihilistki", Alicję Tysiąc do Adolfa Eichmanna (nazistowskiego ludobójcy i zbrodniarza wojennego - red.), a o Jurku Owsiaku napisał, że "jest tym bardziej niebezpieczny, im więcej realnego dobra przynosi jego akcja".

W lipcu ub. roku, komentując okładkę "Newsweeka" z dwiema lesbijkami i ich synem, napisał: "Ta okładka rzeczywiście jest przełomowa. Bo jest wyjątkowym, nawet jak na Lisa, lisosyństwem. Lisosyństwem, którego nie da się porównać z niczym, bo ono uderza w niewinnych. Nawet Holokaust nie uderzał tylko w niewinnych, bo w cały przekrój żydowskiego społeczeństwa".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

TT czyli teoretyk Terlikowski. Mogę się założyć, że jak przyjdzie co do czego to zamiast z ochotą ginąć za wiarę będzie wszelkimi metodami starał się umknąć z tej niemiłej sytuacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.