Facebook Google+ Twitter

Terror karmienia piersią

Wiadomo, że karmienie piersią to fenomenalne doznanie, akt który łączy matkę i dziecko, buduje więź do końca życia. Co więcej, jest także istotny dla zdrowia dziecka..

Ze wszystkich stron docierają do nas takie właśnie frazy, miłe fotografie radosnych mam karmiących przeszczęśliwe dzieci, opinie specjalistów... Tendencja ta wyraźnie rośnie i trudno w tej chwili moim zdaniem mówić to u wzmacnianiu pozytywnego trendu, a – mówiąc wprost – należy powiedzieć, że młode matki podlegają dużym naciskom, charakterystycznej taktyce laktacyjnej. I nie jest to w żadnym wypadku miłe doświadczenie.

Jako mama pięciomiesięcznego dziecka mam już serdecznie dość tego tematu. Odkąd okazało się, że mój syn nie jest karmiony piersią – czyli praktycznie od początkowych dni jego życia – muszę w kółko reagować na pytania, ostrzeżenia i wątpliwości przeróżnych bliższych i dalszych osób (ze smutkiem muszę przyznać, że są to zwłaszcza kobiety, mężczyźni wydają się być o wiele bardziej dyskretni w tej kwestii, albo może po prostu temat ich nie ciekawi). Wszystkie te osoby twierdzą, że w imię dobra mojego dziecka mają prawo głosić swoje opinie i wypytywać o szczegóły mojej sytuacji. Niektóre zachowują się tak, jak gdyby buteleczka zawierająca tylko mleko modyfikowane była bronią wymierzoną wprost w nich samych.

Istnieją pewne granice intymności i z przerażeniem widzę, że kiedy kobieta staje się matką, to w naszym społeczeństwie z jakiegoś powodu traci prawo do tych granic. Skąd w ogóle taka myśl, że powinnam się bronić i tłumaczyć z tak prywatnej decyzji?

Kiedy rozmawiam ze znajomymi, które nie karmią piersią (a jest to dosyć liczna grupa), to okazuje się, że nie tylko ja mam takie odczucia. Niektóre z tych kobiet bardzo cierpią, bo nie mogą karmić piersią, a ciągłe dopytywanie otoczenia tylko pogłębiaja ich smutek (w żaden sposób nie rozwiązując naturalnie problemu, który często z perspektywy fizjologii jest nierozwiązywalny).

Inne zdecydowały – z rozlicznych powodów – że nie chcą karmić i często spotykają się z ostracyzmem wśród innych kobiet, agresją, która wydaje się być poruszana pewnym głębokim oburzeniem i wiarą we własną niepodważalną rację. Nic nie poradzę na to, że przypomina mi to prędzej walkę o władzę, niż zaangażowanie w faktyczne dobro kobiety i jej niemowlęcia.

Skoro przecież jak na ironię jest ewidentne (i nie trzeba tu być wielkim naukowcem, żeby to
stwierdzić), że najważniejsza dla rozwoju dziecka jest więź z rodzicami. I zestresowana, wściekła czy wprost upokarzana mama raczej nie będzie miała najlepszych zdolności, by takie więzi budować. Więc proponuję, żeby pomyśleć trzy razy, zanim zacznie się atakować młode matki dobrymi radami i setkami pytań. Zawsze warto wcześniej zapytać, czy ma ochotę na tę konwersację i przyjąć do wiadomości jej odpowiedź. Zapewniam, że wyjdzie to wszystkim na dobre, z maleństwem na czele.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Julia Broczkowska
  • Julia Broczkowska
  • 24.02.2011 16:08

Dzieki za ten artykul. Sama niejednokrotnie glupio sie czuje tlumaczac, dlaczego nie zamierzam karmic piersia. Dalas mi do zrozumienia, ze tak naprawde to jest moja sprawa i nie musze sie z nikim rozliczac z moich decyzji. W koncu jestem dorosla i moge decydowac o swoim ciele, szczegolnie w tak intymnej kwestii. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mój synek ma 6,5 miesiąca i karmię nadal, ale z tym materiałem całkowicie się zgadzam. :) Nic na siłę. Jeżeli mama nie może, albo nie chce - widocznie ma ku temu powody i nikt nie powinien podważać jej decyzji 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Aniu! :)
Pogonić to towarzystwo w diabły!
Minęły już dawno czasy, kiedy młoda matka mogła polegać wyłącznie na dobrych radach cioci Kloci i musiała powtarzać dokładnie doświadczenia własnej matki - nie zawsze dobre. Młoda matka jest teraz osobą przygotowaną do macierzynstwa, obkutą w temacie, mającą świadomśc tego co robi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.