Pozycja materiału w rankingach:
Prokuratura prowadzi śledztwo, policja i urzędy prowadzą postępowania, a w okolicy nadal śmierdzi. Działalność zakładu w Krępie, o którym po raz pierwszy pisałam w czwartek, dostarcza pracy wielu instytucjom i utrudnia życie wielu ludziom.
Prokuratura Rejonowa w Poddębicach prowadzi śledztwo w sprawie z art. 182. § 1. Kodeksu Karnego: Kto powoduje zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Śledztwo znajduje się na etapie poprzedzającym powołanie biegłego z zakresu ochrony środowiska.
W postępowaniach przeciwko zakładowi w Krępie angażują się dwa wydziały Komendy Powiatowej w Poddębicach – kryminalny i prewencji. Wydział kryminalny współpracuje z prokuraturą, a prewencji – reaguje na skargi dotyczące działalności zakładu. Najważniejszą sprawą, załatwioną przez mieszkańców Krępy we współpracy z wydziałem prewencji, było powstrzymanie wywożenia płynnych odpadów poprodukcyjnych do dawnej żwirowni. 1 czerwca ludzie mieszkający w sąsiedztwie zakładu zauważyli beczkowóz przewożący ścieki z terenu wytwórni na teren dawnej żwirowni (również należący do firmy) i – zaniepokojeni – powiadomili o tym policję. Interwencja policji powstrzymała ten proceder, ale nie wiadomo ile litrów ścieków i o jakim składzie chemicznym, wniknęło w ziemię.
W Polsce obowiązuje wiele przepisów regulujących sprawy ochrony środowiska. Czy można winić brak przepisów za to, że nikt nie chce skutecznie pomóc mieszkańcom Krępy i okolic terroryzowanym przez smród? Można. W odpowiedzi na petycję mieszkańców skierowaną do delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Sieradzu, którą wczoraj otrzymał sołtys wsi Krępa, znajduje się następująca informacja: „do tej pory nie ma aktów prawnych regulujących kwestię odorów”.
Mieszkańcy Krępy doskonale o tym wiedzą – śledzą informacje dotyczące projektu ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. Czy dopiero jej przyjęcie umożliwi im normalne życie na własnej ziemi i we własnych domach? Sądząc po opiniach, jakie otrzymuje ten projekt, nie nastąpi to szybko.
Zakład w Krępie przez półtora roku łamał warunki pozwolenia wodnoprawnego, przepisy ustawy o odpadach, przepisy ustawy o ochronie środowiska. Uprawnione służby - wiedząc o sytuacji okolicznych mieszkańców - udzieliły zgody na to, aby taki stan rzeczy trwał co najmniej do 30 listopada br.Zobacz także:
Artykuły
(6)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.88)
Miejscowość: Krępa | Kraj: Polska
O mnie: Człowiek płci żeńskiej.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dorota Anna Rusek 22.07.2007 01:35
Melisa: Uwierz - naprawdę masz powód do radości.
Beata_B: A nie można go było opracować sensownie?
Heh, doświadczenie uczy, że prawdziwym problemem jest egzekwowanie przepisów, więc może to czy ta ustawa jest, czy jej nie ma, jest bez znaczenia. Gdyby była, można by ją było ignorować równie łatwo, jak ignoruje się te ustawy, które już obowiązują.
Asen: Dziękuję i pozdrawiam ziomka :)
Agata Pańczyk 21.07.2007 11:13
+ pociągnęłaś ten temat ;-) ale cieszę się, że tam nie mieszkam.
Macierewicz potwierdza zamiar przejścia do PiS
(odsłon: +8127)