Facebook Google+ Twitter

Terroryzm: zima zaskoczyła drogowców?

Czy seria zamachów w tureckich ośrodkach wypoczynkowych zwróci uwagę opinii miedzynarodowej na sytuacje tureckich Kurdów?

W 5 lat po spektakularnym zamachu na WTC, w mediach pełno podsumowań i komentarzy na temat wojny z terroryzmem. Wiele miejsca zajmują spekulacje, czy katastrofy można było uniknąć. Komentarze po ostatnich zamachach w Turcji pokazują jak niewiele się przez te ostatnie lata nauczyliśmy. Wystarczy rzut oka na okoliczności zamachów w Turcji, by przekonać się, że były one jedynie kwestia czasu.

W Kurdystanie, krainie położonej na terytorium Turcji, Syrii, Iranu i Iraku, mieszka ponad 25 milionów ludzi. Kurdowie są największym narodem, który nie posiada własnego państwa. Pomimo odrębności językowej i kulturowej, od wieków systematycznie odmawia sie im prawa do niepodległości. Stanowiąc 1/5 populacji Turcji, do niedawna pozbawieni byli możliwości kultywowania tradycji, a nawet posługiwania się własnym językiem. Dopiero w efekcie starań Turcji o członkostwo w UE, restrykcje te zostały złagodzone.

Podobnie jak w przypadku rzezi Ormian z lat 1915-1917, rząd turecki nie chce przyznać się do krzywd, jakie przez lata wyrządził Kurdom. Konsekwentnie odmawia też utworzenia niepodległego Kurdystanu. Nic dziwnego, że kurdyjską reakcją na te działania było powstanie dwóch partii w których celach jest walka o niepodległość: Partii Pracujących Kurdystanu oraz Demokratycznej Partia Kurdystanu.

Metody, jakimi posługuje sie PKK, doprowadzily do wpisania jej na miedzynarodowa liste organizacji terrorystycznych Słuchając wstrząsających doniesień o zdetonowaniu w centrum nadmorskiego kurortu ładunku wybuchowego ciężko się z taka oceną nie zgodzić. Oburzenie i panika, wywołane tym incydentem pokazuje jednak jak elastyczna potrafi być nasza moralność.

Założyciel i przywódca stojącej za ostatnimi zamachami PKK, Abdullah Ocalan, został skazany w kontrowersyjnym procesie na karę śmierci, zamienioną po interwencji organizacji humanitarnych na dożywotnie więzienie. Czy przy całym naszym sprzeciwie dla przelewania krwi niewinnych ludzi, powinniśmy potępiać człowieka za desperacką walkę o jego i jego narodu prawa? W Turcji, podobnie jak w Czeczenii, większy odzew wywołuje śmierć kilku osób w centrum kurortu, niż zabicie dziesiątek tysięcy mieszkańców Kaukazu.

Nie łudźmy się, że filozofia pod tytułem "najlepszą obroną jest atak", realizowana przez rząd amerykański, uchroni nas przed kolejnymi zamachami. Czy nie czas zacząć słuchać tych, których nazywamy terrorystami? PKK z pewnością brak charyzmatycznego lidera na miarę Mahatmy Gandhiego, jednak w celach jakie sobie stawia nie ma agresji i przemocy. Być może jeśli zacznie się z nimi rozmawiać, zaprzestaną przemocy.

Dyskryminowane i dręczone grupy etniczne i religijne w wielu zakątkach świata, są potencjalnym punktem zapalnym dla kolejnych zamachów, którymi chcą otworzyć oczy opinii publicznej. Efektem jednego z takich właśnie nierozwiązanych konfliktów jest śmierć dziesiątków tysięcy Turków i Kurdów.

Mordując kilkunastu zagranicznych turystów, PKK ma nadzieje na to, że presja z zewnątrz zmusi rząd turecki do zmiany stanowiska w sprawie niepodległości. Na próżno - zamiast oczekiwanej zmiany, Kurdowie moga spodziewac sie jedynie nasilenia represji.

Z pewnością po militarnej akcji armii tureckiej nastąpi odpowiedź Kurdów. Kolejne zamachy znów wywołają oburzenie, po czym podobnie jak po doniesieniach o incydentach w Bagdadzie, świat przejdzie i nad tym do porządku dziennego. Wiara w to, że spełnienie żądań terrorystów na zawsze uwolniłoby nas od strachu przed kolejnymi atakami jest złudą. Równie wielką naiwnością jest jednak oczekiwanie cudów po całkowitym braku dialogu.

sms

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

odon
  • odon
  • 03.04.2011 15:53

„ jak zwykle zima ich zaskoczyła " - :

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziekuje slicznie za blyskawiczna reakcje :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za zwrócenie uwagi. Mam nadzieję, że teraz tekst odpowiada już pierwotnym założeniom.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rozumiem, ze redakcja ma prawo do zmian stylistycznych, jezykowych, nawet wtedy, gdy skromnym zdaniem autora, sa to zmiany na gorsze. Ciezko mi jednak zaakceptowac drastyczna zmiane merytoryczna, jakiej, zapewne nieswiadomie, dopuscil sie redaktor. Demokratyczna Partia Kurdystanu NIE JEST uznawana za organizacje terrorystyczna, a wobec okolicznosci, w jakich dane jest im egzystowac, ciezko miec powazne zastrzezenia do ich metod dzialania. "Metody, jakimi obydwie partie się posługują, doprowadziły do wpisania PKK na międzynarodową listę organizacji terrorystycznych." - naturalnie prosze w myslach zamienic na "Metody, jakimi posluguje sie PKK, doprowadzily do wpisania jej na miedzynarodowa liste organizacji terrorystycznych".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.