Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Terry Pratchett: "W północ się odzieję". Recenzja
1448 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 119pkt

Oceń:

Terry Pratchett: "W północ się odzieję". Recenzja


To ważne byśmy wiedzieli, skąd przychodzimy, ponieważ jeśli nie wiemy, skąd przychodzimy, to nie wiemy, gdzie jesteśmy, a jeśli nie wiemy, gdzie jesteśmy, to nie wiemy, dokąd zmierzamy. A jeśli ktoś nie wie dokąd zmierza , to prawdopodobnie zmierza w złym kierunku. /Terry Pratchett/

John William Waterhouse - Magic Circle / Fot. John William Waterhouse /Wikipedia/Wolne zasoby Pewnie pamiętacie z dziecinnych lat bajki, w których występowała brzydka i okrutna czarownica. Miała paskudny wygląd, porywała i zjadała dzieci, sprowadzała wszelkiego rodzaju choroby na ludzi i zwierzęta, a nawet i śmierć. I jakby tego było mało, to jeszcze fruwała na miotle. Czary jakieś, czy co? Jak nic uprawiała czarną magię. Siły nieczyste ją wspierały, a czarne koty pomagały w poczynaniach. Strach było o niej słuchać, a co dopiero spotkać ją na żywo (albo i kilka takich jak ona). Na samą myśl dostawało się gęsiej skórki, a włosy stawały dęba.

I jak się tu nie bać takich kobiet? Przecież takie właśnie były czarownice i tak widziano je na przełomie wieków w wielu europejskich krajach. Aby się ich pozbyć zaczęto na nie polować. Po schwytaniu poddawano je okrutnym torturom, a potem palono na stosach (ku uciesze tłumów). Z czasem zabrakło wiedźm, więc ludzie "wywlekli na dwór starą kobietę, której jedyną winą (...) było to, że nie miała już zębów i trochę pachniała moczem. Ludzie rzucali kamieniami, wybili jej szyby, zabili kota, a wszystko to byli dobrzy ludzie, mili ludzie, ludzie, których znała i spotykała codziennie ..." Terry Pratchett "W północ się odzieję" / Fot. okładka ksiązki

Właśnie po takim zdarzeniu, 16. letnia Tiffany Obolala z Kredy, została czarownicą. Dobrą czarownicą. Ludzie darzyli ją wielkim szacunkiem za to, że im pomagała. Przyjmowała na świat niemowlęta, troszczyła się o chorych i cierpiących (zabierała ich ból), a umierającym pomagała odejść z godnością z tego świata. Wykonywała pracę, której nikt się nie chciał podjąć. I lubiła swoje zajęcie. Ludzie ją cenili i poważali. Do czasu. Bo kiedy zbudził się Przebiegły - uśpiony dawno temu kłąb zła, nienawiści i wrogości - odżyły opowieści o złych czarownicach, ludzie przestali być dla niej mili, a stwór zaczął ją prześladować. Jakby tego było mało, to po długiej chorobie umarł
baron, którym się opiekowała. Uznano ,że to jej wina. Została oskarżona
o morderstwo i kradzież pieniędzy....


Zobacz również: Zadziwiającego Maurycego i jego edukowane gryzonie


Ewa Krzysiak OFFline profil autora

Autor: Ewa Krzysiak

Napisz do autora

Artykuły (1010) Galerie (241) Średnia ocen (4.41)

Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska

O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 14

Sortuj komentarze:

Michał Mazik 08.11.2011 21:03

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

+5 ze recenzję.

Co do Pratchetta - to ciągle jego twórczość mnie zadziwia. Czytałem kilka jego książek - niektóre były genialne, przy lekturze innych męczyłem się niemiłosiernie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jaaaa

Jaaaa 11.08.2011 21:07

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 2

Czytałem i płakałem bo nie udało mi się odnaleźć w tej książce mojego ulubionego pisarza. Na wszelki wypadek sprawdziłem i przeczytałem najbliżej mnie leżącą powieść ze świata dysku ("Straż!Straż!) - i widzę, że bogu dzięki nie uodporniłem się na Pratchett'a :) Nie wiem co z tą całą "W północ się odzieję" jest nie tak, ale ja dostrzegam w tej powieści tylko jakieś nieudolne próby naśladowania mistrza. Jakiś taki przyciężkawy dowcip brak typowych dla Pratchett'a, powalających na łokcie puent, drętwe dialogi i jakieś takie silące się na naturalność próby wciskania do tekstu wstawek z poprzednich odsłon świata dysku. Żeby w żadnym małym umyśle wątpliwości nie powstały jestem zagorzałym czytaczem powieści pana Pratchett'a (tych o świecie dysku i nie...), a pojawienie się każdej nowej powieści na rynku i, zapewniam, niewiele później na mojej półce jest w moim domu prawie świętem:) Szczególnie dla osoby, która czyta pierwsza (spokojnie na drugi dzień oddaję książkę następnemu w kolejce czytaczowi:_))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jacenty Płaszczyca 25.07.2011 11:44

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 21

5* dobra

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 25.07.2011 10:08

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 13

Jestem wielką fanką T.Pratchetta. Lubię jego styl, który klasyfikuję jako "typowo brytyjski humor". Parodia postaci historycznych, tych ze świata współczesnego jak i literackich jak dla mnie perfekcyjna. Odniesienia do rzeczywistości uroczo ironiczny. Poza tym jestem wielką fanką "Śmierci" - to jedna z lepszych postaci. Mam jednak wielu znajomych, którzy nie potrafią zrozumieć mojego "żarliwego chichotu" gdy opowiadam o tym pisarzu...

Jeden z moich ulubionych cytatów: "Gdyby ludzie wiedzieli, kiedy umrą, prawdopodobnie wcale by nie żyli."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lesław Adamczyk 25.07.2011 07:12

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 22

5*.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
ech

ech 24.07.2011 22:09

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 18

@Jola: Kobietą nie jestem, nauczycielem też nie... ot, napisałem co myślę. Jako obca osoba nie pozwoliłbym sobie na pouczanie innych w kwestii ich luzu - choćby dlatego, żem obcy. Ty natomiast widzę, prześwietliłaś mnie na wylot i wiesz, czego mi brakuje - dziękuję więc za poradę. ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Dudziuk 24.07.2011 09:24

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 19

Ja czytałem jak do tej pory Muzyka Duszy , oraz Damy i Panowie . A jeżeli lubicie czytać , to zapraszam na Forum Książki i na Lubimy Czytać .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jola

Jola 23.07.2011 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 22

Ech i Ach, widzę, że jakaś znudzona nauczycielka na wakacjach się odezwała i robi wykład na temat pisania recenzji. Wyluzuj kobieto!

Komentarz został ukrytyrozwiń
ech

ech 23.07.2011 16:44

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 25

Cóż, wg mnie to, pod czym komentujemy, nie jest recenzją. Nie traktuje ten artykuł o walorach książki, o jej twórcy, o świecie przedstawionym i jego powiązaniach ze światem, w którym żyjemy. Nie ma mowy o użytym słownictwie, charakterze użytego języka, o typie humoru, jakim operuje pisarz, wreszcie: o imponującej klasy tłumaczeniu w wykonaniu (niemal ciągle) tej samej osoby - p. Piotra Cholewy.
To jest raczej: streszczenie, zachęta do przeczytania, zapowiedź, można by to nawet nazwać nieco za długim tekstem nadającym się na okładkę tej książki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ach

Ach 23.07.2011 15:45

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 23

Pomijam komentarze, ale recenzja kiepska, bez polotu, dziecinna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.