Pozycja materiału w rankingach:
Wielkie kolejki, czyli jak zniechęcić klenta już na pocztątku działalności.
Na warszawskim Gocławiu po długich protestach, w końcu otwarto nowy supermarket Tesco. Kompromisem z mieszkańcami było ograniczenie godzin otwarcia sklepu na 7 do 23. Trzeba przyznać, że to czego dokonali "magicy" z Tesco, jeśli chodzi o zagospodarowanie terenu, budzi podziw. Sklep wciśnięty w parter nowego bloku mieszkalnego, wraz z parkingiem dla samochodów w podziemiach. Ten kto jeszcze nie widział, a zna trochę to warszawskie osiedle, będzie zdumionu dowiadując się, że jest tu supermarket.
Mimo długiego czasu budowy spowodowanego protestami mieszkańców, nie potrafiono dopiąć wszystkiego na ostatni guzik i rozpoczęto od prowizorki. Przez pierwsze dni funkcjonowania sklepu, klient miał do wyboru wody mineralne, alkohole i dwa rodzaje jogutów. Teraz co prawda towarów przybyło, ale wieść o Tesco zdążyła się roznieść.
Pewna osoba wybrała jedną z kolejek przy kasach. Kasjerka nie miała wydać z 50 zł. Jej wyprawa do innych kas niestety zakończyła się klęską, więc panie musiały poczekać na swoje pieniądze z boku. Przez ten czas kolejka zaczęła rosnąć. Połowa kas była nieczynna przez cały dzień. Znam przykład osoby stojącej przy kasie 55 min i to nie był jednostkowy przypadek. Kolejki wychodziły aż na następny korytarz pomiędzy ladami.
Przy kasach znajdują się tabliczki inormujące klientów, że jeśli za Tobą znajdą się dwie osoby, uruchomiona zostanie następna kasa. Kas musiało by być tam na oko 35, patrząc na czas obsługi. Tymczasem w kolejce spędziłem prawie godzinę. Mało tego, przy zjeździe na parking zauważyłem tabliczki, mówiące o 9 zaletach Tesco, z których jedna wręcz razi dowcipem - "Wysoka jakośc obsługi".
Zobacz także:
Artykuły
(5)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.80)
Wiek: 30 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tomasz Nakoneczny 27.07.2006 10:28
To normalne, już dawno nie wprowadza się nowej kasjerki na salę jeśli jest kolejka, badania pokazały, że ludzie stojąc w kolejce zawsze coś do kosza dorzucą, gumy, maszynkę do golenia, lizaka, batona itd., no, ale w tym przypadku to rzeczywiście przeszli samych siebie, godzine w kolejce, współczuję.