Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Tęsknota za szczęściem

Pozycja materiału w rankingach:

60663 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 10pkt

Oceń:

Tęsknota za szczęściem


Żaden wielki, jednoczący ludzkość cel nie pojawił się do tej pory, również suma poszczególnych, indywidualnych celów nie staje się celem wspólnym.

Lubię te poranne, a w zasadzie przedranne chwile. Cisza panuje na świecie. Jest ciemno, a mimo to bezpiecznie. Jest tak, jakby całe zło świata jeszcze się nie zbudziło. Dobrze jest, bezpiecznie jest. Dopiero za godzinę lub dwie zacznie się budzić ludzka mierzwa. Ludzie w panice zaczną przecierać oczy, gotując się na kolejną potyczkę z życiem. Wielu przegra dziś, niewielu wygra. Sensu tych codziennych zmagań nie widać. Żaden wielki, jednoczący ludzkość cel nie pojawił się do tej pory, a suma poszczególnych, indywidualnych celów nie staje się celem wspólnym.

Wyszczerzamy na siebie zęby, uzbrajamy się przed każdym spotkaniem. Na siłę poszukujemy wrogów... Nie znajduję w tym świecie dla siebie miejsca. Moich oczekiwań nie spełnia ani rodzina, ani przyjaciele, ani naród, ani cywilizacja. Docelowe programy ludzi i ugrupowań sprowadzają się do hasła: JA. Czasami pojawia się gdzieś na końcu: MY, i to już jest mi bliższe. Bliższe nie oznacza jednak godne akceptacji. Ewenementem są ugrupowania społeczne, kulturowe, polityczne, które głoszą hasła: NARÓD, OJCZYZNA, WSPÓLNOTA. Te są mi szczególnie obce. Przyłączę się chętnie do grupy, która na sztandarach wypisze hasło: ZIEMIA, LUDZKOŚĆ, choć przecież to jeszcze ciągle mało. Ach, gdyby tak pojawiła się partia, która jednoczyłaby ludzi pod sztandarem: KOSMOS! Cóż, nie byłoby to liczne ugrupowanie…

W dzieciństwie wyobrażałem sobie, że takim ugrupowaniem są chrześcijanie. Żarliwie wierzyłem. Chciałem zostać zakonnikiem i poświęcić się nie tyle Bogu ile ludziom. Na nieszczęście dla swoich ówczesnych marzeń zacząłem czytać, myśleć i wtedy nadszedł koniec mojej wiary. Nie mogłem bowiem stanąć w jednym szeregu, zjednoczony wspólną ideą z ludźmi, którzy o swojej wierze nic nie wiedzą. (Zwróciliście Państwo uwagę, że najmniej wiedzy o filozofii chrześcijaństwa, jego historii, ideologii mają chrześcijanie - wszystkich wyznań?). Ech, słów szkoda, wiary szkoda i złudzeń straconych szkoda. Nie tylko złudzeń związanych z wiarą. Przede wszystkim żal złudzeń związanych z życiem naszym codziennym. Wyobrażamy sobie, że obowiązkiem jest przeżyć to jedno, życie które nam dano w sposób szczęśliwy i godny. To pragnienie wydaje się być wspólne wszystkim. I jest możliwe do spełnienia, a raczej byłoby możliwe. Jednak tylko wówczas gdybyśmy siebie nawzajem pokochali. Gdybyśmy zanim pomyślimy JA, myśleli TY. To takie proste!!! I jednocześnie najtrudniejsze. Nie potrafimy bowiem patrzeć na istotę zjawiska, a jedynie na jego efekt.

Tak, pojęcie międzyludzkiej więzi, społecznej solidarności nie zdążyło się nawet zestarzeć, ono nigdy nie przekroczyło granicy werbalnej deklaracji. Nie jestem zgorzkniałym, starzejącym się człowiekiem, który nie dość, że ma pstro w głowie, to i muchy w nosie. O nie. Kocham ludzi. Wszystkich bez wyjątku. Wierzę w dobroć, przyjaźń, miłość. Kocham też świat. Wszystkie jego krajobrazy. Również te deszczowe, błotniste. Te, w których dzień kończy się szybciej niż się zaczyna. Kocham wszystkie przejawy życia. Wszystko to co dobre, i wszystko to co złe. Znakomicie rozumiem, że życie nie składa się tylko z chwil szczęśliwych. Kocham i smutki. A jednak... Tak chciałbym przeżyć swoje życie inaczej niż większość znanych mi ludzi. Chciałbym przeżyć życie spokojnie, bez wielkich „burz”. Potrafię dawać dużo, więcej niż dostaję, o wiele więcej. Chcę tylko raz jeden w życiu dostać, ale dostać na zawsze.

Zobacz także:

Andrzej Zaranek OFFline profil autora

Autor: Andrzej Zaranek

Napisz do autora

Artykuły (285) Galerie (1) Średnia ocen (4.60)

Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: dziennikarstwo obywatelskie to moja idea fix

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Tomasz Kowalski 19.08.2006 08:11

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 27

A jednak kocha pan tę - jak ją pan początkowo określa - "ludzką mierzwę". Cieszę się. Jako chrześcijanin.
Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 18.08.2006 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 35

Panie Andrzeju, chętnie wypiłabym z Panem poranną kawę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

xxx xxx 16.08.2006 23:23

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 31

Komentarz do podtytułu: Gdyby suma poszczególnych indywidualnych celów stała się celem wspólnym (czyli ich iloczynem), byłaby właśnie tym "jednym jednoczącym ludzkość celem". Artykułu nie czytałam, ponieważ Autor zniechęcił mnie podtytułem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zbigniew Kowalewski 13.08.2006 15:42

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 29

Szanowny Panie Andrzeju, imiennniku mojego szalonego brata... Ja mam zarówno muchy w nosie, jak i marzenia o Kosmosie. Gdybym mógł osiąść na Księżycu jako jedenz Ziemian , byłbym całkwicie spełniony. To cud, że Bóg sprawił, iż czytam Pana niesamowite wyznania, bo przecież witryny i tytuły artykułów to tylko przykrywka autentycznej treści. Wyraża Pan w słowach dokładnie to, co ja zaledwie przeczuwam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sawczuk 12.08.2006 18:00

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 35

Andrzeju, mam mieszane uczucia, co do Twojego tekstu. Były już ugrupowania, które głosiły hasła "Ziemia", "Ludzkość", ale głównie komunistyczne... Jak na razie nie ma globalnego państwa, więc musi wystarczyć ekologia wzorem Skandynawii. Bo poza tym musimy się jednak skupić na tym JA, MY, OJCZYZNA, możemy dorzucić powoli najwyżej EUROPA. Po prostu mam wrażenie, że Twoje oczekiwania są trochę naiwne, nie myślę przy tym utopijne, lecz nieprzystające do rzeczywistości - i niekoniecznie myślę w tym miejscu, że rzeczywistość jest zła - choć nie jest idealna. Zgadzam się, że potrzebujemy więcej szacunku, dobroci dla otaczających nas ludzi - ale tylko tyle, nie przkłuwałbym tego w jakieś ramy strukturalne czy ideologiczne. Jeszcze jedna rzecz w Twoim rozumowaniu mnie dziwi - nie jesteś chrześcijaninem, ponieważ inni chrześcijanie nic nie wiedzą o swojej religii - i co z tego, pytam? Może potrzeba właśnie więcej tego JA, mniej oglądania się na innych. Nie głosujesz, bo żadna partia nie odpowiada Ci w 100 proc. - było o tym w innym tekście, ale tylko obrazuję tą zasadę - nie lepiej zagłosować na tą, która odpowiada w 40 proc., niż żeby miała rządzić ta, która nie odpowiada w ogóle? Według mnie brak tu trochę konsekwencji. Pozdrawiam serdecznie

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.