Facebook Google+ Twitter

Test dla CDU w Niemczech

Po ostatnich wyborach w Polsce nastąpiło zbliżenie między opcjami politycznymi koalicji rządzących w Polsce i w Niemczech. Czy bliskie wybory do parlamentów krajowych w Hesji i Dolnej Saksonii zapowiadają zmianę tej sytuacji?

Scenę polityczną w Niemczech określają nie tylko wybory ogólnoniemieckie, ale i te, odbywające się regularnie w krajach związkowych. Obecnie zbliżają się wybory w Hesji oraz Dolnej Saksonii. W obydwu tych krajach rządziła dotychczas CDU i jeszcze do niedawna sądzono, że jej pozycja jest niezagrożona. Szczególnie wybory w Hesji są ciekawym przykładem, pokazującym mechanizmy szukania przez polityków tematów, wokół których można zmobilizować opinię publiczną podczas kampanii wyborczej. Naprzeciw siebie stanęło dwóch głównych przeciwników. Chadecję reprezentuje doświadczony Roland Koch, od wielu lat stojący na czele rządu Hesji; SPD – przewodnicząca od 2003 r. socjaldemokracji w Hesji Andrea Ypsilanti.

Bezpieczeństwo socjalne


Początkowo Koch wydawał się pewnym faworytem, mając kilkunastopunktową przewagę nad SPD. Pamiętano o wspaniałym wyniku CDU z 2003 r., gdy 48,5% głosów dało jej absolutną większość w parlamencie krajowym Hesji. Koch nie był wprawdzie nigdy uważany za polityka budzącego sympatię, ale doceniano jego profesjonalizm. Sytuacja ta zaczęła ulegać zmianie na początku 2008 r. Ypsilanti zręcznie wykorzystała strach w społeczeństwie niemieckim przed ograniczeniem społecznych praw, utratą pracy, liberalizacją rynków. Populistycznie wykorzystała argument o konieczności wprowadzenia płacy minimalnej, mobilizując poparcie podczas zbierania podpisów na odpowiednich petycjach. Eksponowała równość szans w szkole, umiała stworzyć wrażenie bliskości do przeciętnego mieszkańca Hesji. Profilowała się jako przeciwwaga do Kocha – postrzeganego jako zimny i wyrachowany polityk. Ten profil był jednak tworem propagandowym, gdyż w rzeczywistości Ypsilanti nie potrafiła nawiązać kontaktu z wyborcami ani wzbudzić w nich wrażenia, że ich podstawowe, lokalne problemy, są jej bliskie. Podczas spotkań wyborczych powtarzała te same, standardowe argumenty, nie przejmując się niejasnościami („Die Zeit” 17.01.2008).

Wśród komentatorów budziło wątpliwości, czy ostry styl przyjęty przez Kocha nie był błędem. Sprawdził się wprawdzie w 1999 r., ale w dość odmiennej sytuacji. Wskazywano, że znacznie lepsze dla CDU są wyniki sondaży w Dolnej Saksonii, w której także bliskie są wybory krajowe. Christian Wulff, kierujący tam CDU, przyjął bardziej ugodowy styl kampanii wyborczej. Unikał drażliwych tematów, nawet za cenę nudnych wystąpień podczas spotkań wyborczych.

Bezpieczeństwo publiczne


W związku z niekorzystnymi wynikami sondaży, punkt ciężkości kampanii wyborczej CDU w Hesji został przesunięty na temat bezpieczeństwa publicznego. Nowa strategia wyborcza CDU odpowiadała tendencji ogólnoniemieckiej, do silniejszego eksponowania tego tematu. Koch wsparty został przez kanclerz Angelę Merkel, oraz przez CSU (Erwin Huber). Przestępczość wśród młodzieży i imigrantów od dłuższego już czasu nurtuje niemiecką opinię publiczną. Nie jest w tym przypadku istotne, na ile obiegowe przekonania odpowiadają faktom, ale poziom poczucia zagrożenia w społeczeństwie. Szeroka dyskusja dotyczy przestępczości także w środowiskach muzułmańskich oraz możliwości jej zwalczania. Sformułowano w niej, analogicznie do sytuacji we Francji, pytanie, czy problem przestępczości wśród młodzieży to problem imigrantów, czy niższych warstw społecznych.

Jednoznaczna odpowiedź na to pytanie nie była możliwa, skoro dostrzegano, że wśród Turków w Niemczech niższe warstwy społeczne stanowią 80% („Die Welt” 18.01.2008). Widać, że podłoże przemocy związane jest z przynależnością do nich, ale i ze strukturą społeczności imigranckich. W Berlinie 80% młodocianych przestępców-recydywistów (popełniający ponad 10 przestępstw rocznie) pochodzi ze środowisk imigranckich („Die Zeit” 10.01.2008).

Wskazywano na znaczenie przemocy, jako środka wychowawczego w środowiskach imigranckich, przekładającego się na akceptację dla przemocy jako takiej. Zakres pojawiających się propozycji zmian był ogromnie szeroki: areszt ostrzegawczy, objęcie wszystkich osób w wieku ponad 18 lat przepisami prawa karnego dla dorosłych.

Odpowiedź na populistyczne wykorzystanie przez Ypsilanti problemów socjalnych, równie populistycznym wykorzystaniem problemów bezpieczeństwa, powinno w takim układzie przynieść sukces. Stało się inaczej. W połowie stycznia 2008 r. deklarowane poparcie dla CDU spadło poniżej 40%, podczas gdy SPD osiągnęła 37%. Wobec Kocha wysuwano zarzut rasizmu, lub mówiono o szkodzeniu i blokowaniu procesu integracji imigrantów. Przedstawiciele organizacji tureckich zarzucali mu działanie sprzeczne z interesem Niemiec, potrzebujących młodych imigrantów. Uwagi Kocha o problemie dzieci poniżej 14 lat, wykorzystywanych przy przestępstwach z bronią (w wywiadzie dla „Bild am Sonntag”), zostały zinterpretowane lub zmanipulowane jako plan osadzania dzieci w więzieniach. Spadało zaufanie do CDU, a większość mieszkańców Hesji uznawała za najlepsze rozwiązanie pokierowanie przyszłym rządem przez SPD („Die Welt” 17.01.2008).

Radykalna lewica


W Niemczech widoczny jest wzrost poparcia dla lewicowej Linkspartei (Partia Lewicowa), której część stanowią kadry z postkomunistycznej PDS. Poparcie to oscyluje wokół 10% w Niemczech, a w samej Hesji około 5-6%. CDU skierowało teraz na nią główny atak. Koch podkreślał konieczność uniemożliwienia jej wejścia do parlamentu. Podobnie jak dwa wcześniej wspomniane tematy wyborcze był to po trosze problem realny, a w części manipulacja.

Niemiecka Republika Demokratyczna odeszła (prawie o dwie dekady) w przeszłość i nie stanowi według wielu wyborców obciążenia. Ważniejsze są dla nich ostro formułowane hasła społeczne i ataki na nierówności w społeczeństwie. Linkspartei zdołała zebrać wokół siebie poparcie niezadowolonych i sfrustrowanych, a ich liczba niewątpliwie wzrosła podczas ostatnich kilku lat słabego rozwoju gospodarczego, wysokiego bezrobocia i stałego ograniczania świadczeń socjalnych. Przy rosnących poczuciu niepewności silniejsza stawała się tęsknota za silnym państwem. Państwem, które będzie interweniować we wszystkich ważnych dla obywateli obszarach. Nie należy tego potencjału przeceniać, a Linkspartei nie ma programu, który umożliwiłby jej mocne zaistnienie na stałe na scenie politycznej. Poparcie dla niej jest jednak naciskiem na socjaldemokrację, żeby rywalizując z Linkspartei o wyborców formułować radykalniejsze postulaty.

Powrót – polityk umiarkowany


Eksponowanie niebezpieczeństwa wejścia Linkspartei do parlamentu krajowego i stworzenia koalicji z SPD i Zielonymi także nie przyniosło sukcesu. Koch powrócił więc do formuły bardziej ugodowej kampanii wyborczej. Umożliwiło mu to wyeksponowanie słabości kandydatki SPD w debacie telewizyjnej. Wystąpił w niej z Ypsilanti
w niedzielę, 20 stycznia. Nie było wprawdzie wyraźnego zwycięzcy, ale problemem dla Ypsilanti okazały się ekonomiczne słabości jej konceptu, oraz pewne elementy związane z jej silnie lewicową pozycją w SPD. Ekonomiczne słabości widoczne były w eksponowanym przez Kocha zaniżeniu kosztów proponowanych zmian (zwiększenie liczby przedszkoli, szkoły całodzienne, zwiększenie liczby policjantów, zniesienie opłat za studia, itd.). Ypsilanti obliczała ich koszt na około 200 mln. Euro Koch przekonywał, że potrzebne środki są co najmniej pięć razy wyższe. Równoczesne stawianie przez Ypsilanti wobec CDU zarzutów o zbyt wysokie zadłużenie Hesji brzmiało w tym kontekście niezbyt wiarygodnie. Realizacja obietnic wyborczych kandydatki SPD musiałaby bowiem oznaczać przyspieszenie wzrostu zadłużenia. Mało przekonująco brzmiały zapewnienia, że obietnice wyborcze SPD będzie można zrealizować także dzięki dobrej koniunkturze gospodarczej (”Frankfurter Allgemeine Zeitung” 22.01.2008). Koch odszedł w debacie od koncentrowania się na sprawach imigrantów, przestępczości i bezpieczeństwa publicznego.

Widoczna była silna orientacja Ypsilanti na państwo, jako gwaranta wszelkich rozwiązań. Nie bez racji wskazywano na nią, jako na dowód przesunięcia się środka SPD na lewo: za socjaldemokratycznego kanclerza Gerharda Schrödera Ypsilanti należała do lewego skrzydła SPD, obecnie do centrum. Do stanowiących obciążenie elementów opcji radykalnie lewicowej kandydatki należy jej dystansowanie się, w imię ekologii, od budowy nowych elektrowni jądrowych i na węgiel na terenie Hesji. Spowodowało to nawet krytyczną ocenę ze strony czołowego polityka SPD, Wolfganga Clementa, który wycofał się wprawdzie z polityki, ale pozostał liczącą osobowością w socjaldemokracji. Jedyną alternatywą jest bowiem gaz z Rosji, lub prąd z elektrowni jądrowych z zagranicy („Stern” 19.01.2008).

Pozostaje jedynie czekać na wynik, zarówno rywalizacji między SPD i CDU, jak i wspomnianej Linkspartei. Jej wejście do parlamentu krajowego Hesji oznaczać bowiem będzie, że zapewne ani CDU ani SPD nie będzie w stanie stworzyć koalicji mającej większość.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Chłodno, z dystansem i przede wszystkim to co napisał już Nocny Marek. Oczywiście > +

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.01.2008 18:57

(+) Doskonala znajomosc tematu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.