Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7086 miejsce

Test samochodu Chevrolet Spark 1.0

Segment samochodów miejskich, reprezentowany m.in. przez Fiata Pandę, Toyotę Aygo czy tez Hyundaia i10 to przykład na to, że samochód niewielkich rozmiarów, o ciekawej stylistyce stanowi lepszą alternatywę w mieście niż auto klasy średniej.

 / Fot. autosportivo.plSegment samochodów miejskich, reprezentowany m.in. przez Fiata Pandę, Toyotę Aygo czy tez Hyundaia i10 to przykład na to, że samochód niewielkich rozmiarów, o ciekawej stylistyce stanowi lepszą alternatywę w mieście niż „dorosłe” auto klasy średniej.

Dawniej Daewoo a teraz Chevrolet miało w tym segmencie mocnego gracza – Matiza, o którym można było napisać dużo, ale nie to że jest porywający stylistycznie. Jego następca – Chevrolet Spark to już co innego. W naszym teście wersja z najmniejszym silnikiem o pojemności 1 litra i mocy 68 koni mechanicznych.

Stylistycznie Spark nie jest podobny do żadnego innego samochodu. W swym segmencie stanowi klasę samą dla siebie. Tak agresywnie narysowanej sylwetki nie ma żaden konkurent. Tak, obok tego autka nie sposób przejść obojętnie. I mimo że nasza testowa wersja miała cieniutkie opony na stalowych felgach, to nikt nie zaprzeczy jego bojowego wyglądu. Z przodu zwraca uwagę na siebie duży wlot powietrza (nawiązujący do innych współczesnych modeli Chevroleta), a także ostro stylizowane światła i maska silnika o wydatnych przetłoczeniach.

 / Fot. autosportivo.plZ boku mamy klasyczną sylwetkę klina z tylnymi klamkami a’la „Alfa Romeo” a tył wieńczą światła z białymi kloszami. Jeśli mógłbym się do czegoś przyczepić, to zmieniłbym nieco proporcje – zwiększyłbym szerokość samochodu, ewentualnie zmniejszyłbym jego wysokość. Alternatywnie, założenie opon o niższym profilu na aluminiowe felgi też wchodzi w rachubę.

Wnętrze samochodu niestety nie dorasta do designu nadwozia. Jest po prostu nijakie, zwykłe. Takie samo mogłoby być w każdym innym aucie konkurencji. Jedyny smaczek to zespól wskaźników, jakby żywcem przeniesiony z motocykla. Może to i oryginalne, ale jak słońce świeci od tyłu, to informacji podawanych na wyświetlaczu możemy się jedynie domyślać. Zewsząd otaczają nas plastiki średnie jakości, twarde aczkolwiek nieźle spasowane. Fotele obite są cieniutki materiałem (ciekawe jak długo będzie dobrze wyglądać) i zapewniają jedynie odrobinę komfortu oraz praktycznie zero podparcia dla ud i pleców. Miejsca dla podróżujących jest, jak na klasę samochodu, wystarczająco a bagażnik o pojemności 170 litrów wystarczy tylko na nieduże zakupy w hipermarkecie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dariusz Prokopczyk
  • Dariusz Prokopczyk
  • 17.11.2010 11:35

zegar jest - patrz wyświetlacz nad przebiegem kilometrów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.