Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3666 miejsce

Test samochodu Citroen DS3 1.6 HDI

DS - te dwie litery są dla Citroena synonimem wielkości i możliwości technicznych marki. Produkowane w latach 1955 - 1975 auto stało się kultowe jeszcze zanim zakończono jego produkcję. W naszym teście nowy Citroen DS 3 1.6 HDI.

Tak nie wygląda samochód masowy. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiDS - te dwie litery są dla Citroena synonimem wielkości i możliwości technicznych marki. Produkowane w latach 1955 - 1975 auto stało się kultowe jeszcze zanim zakończono jego produkcję. Obecnie Citroen powraca do starego oznaczenia, promując nim linię bardziej wyszukanych samochodów w swojej gamie. W teście Citroen DS 3 1.6 HDI.

Mimo że DS 3 bazuje na popularnym Citroenie C3, to zewnętrznie jest autem zupełnie innym - bardziej agresywnym, z rozwiązaniami stylistycznymi niespotykanymi dotąd w popularnych samochodach. Bardzo wyrazisty przód auta dodatkowo wzbogacono ledowymi „paciorkami”, linia boczna jest wyraźnie przedzielona masywnym słupkiem na część przednią i tylną. Jedynie tylna część jest dość zachowawczo zaprojektowana - jedynym ciekawym akcentem jest wystylizowany napis DS3 na tylnej klapie. Ogólnie „cytrynka” wygląda przyzwoicie i oryginalnie, z jednym moim zastrzeżeniem – modele w ciemnych kolorach i stojące na aluminiowych felgach wyglądają o wiele lepiej, bardziej agresywnie i sportowo niż testowany przeze mnie egzemplarz biały z błękitnym dachem i lusterkami oraz ze zwykłymi kołpakami.

Oryginalnie zaprojektowana boczna linia nadwozia i dosyć zachowawczy tył auta. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiTo nie jest samochód rodzinny - dwie osoby z przodu mają dostateczną ilość miejsca, z tylnej kanapy zadowolone będą raczej tylko dzieci a bagażnik ledwo jest w stanie pomieścić tygodniowe zakupy w supermarkecie. Wrażenie ciasnoty wzmaga dodatkowo wysoko przebiegająca linia okien i czarna tapicerka wnętrza. Te wszystkie niedogodności można zaakceptować biorąc pod uwagę designerski charakter auta i ciekawy rysunek deski rozdzielczej. Niestety jest coś co ciężko przemilczeć – pozycja za kierownicą jest wprost tragiczna. I nie chodzi tylko i wyłącznie o same fotele (chociaż są dość małe) ale o ich wysokie zamocowanie i wręcz katastrofalną możliwość regulacji. Przy moim wzroście 185 cm siedziałem albo z podkurczonymi nogami albo z wyciągniętymi maksymalnie rękoma.

Pod maską testowej cytrynki znalazł się diesel o mocy 90 koni mechanicznych. Trudno uznać to połączenie za wymarzone do dynamicznej jazdy, ale do sprawnego przemieszczania się po mieście w zupełności wystarczy. Na dodatek silnik pracuje cicho i w miarę kulturalnie, jak na silniki HDI przystało. Co najważniejsze w przypadku tego typu motoru - przejawia wręcz niechęć do konsumpcji paliwa. Zużycie średnie nie powinno znacznie przekroczyć 5 litrów a poza miastem bez dużych wyrzeczeń można zejść w okolice 4,5 litra. Z silnikiem połączono 5 biegową skrzynię przekładniową o dobrej jak na auta francuskie precyzji pracy.

Led'owe paciorki wyglądają efektywnie, zwłaszcza o zmroku. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiZawieszenie DS 3 zostało skonfigurowane dosyć sztywno - zapewniając bezproblemową jazdę w zakrętach i dobrą stabilność w jeździe na wprost. Tak, ten Citroen różni się diametralnie od swych „zwykłych” braci. Wreszcie jazda „cytryną” sprawia frajdę. A byłoby jeszcze lepiej, gdyby układ kierowniczy nie pracował zbyt lekko i nie przekazywał praktycznie żadnych informacji o tym co się dzieje pod kołami.

Citroen DS 3 w testowanej wersji to wydatek rzędu 80 tys. złotych. Na plus należy zaliczyć możliwość spersonalizowania auta pod swój gust i upodobania. Lista wyposażenia też jest długa, więc dla każdego coś miłego…

Biały lakier i błękitny dach oraz lusterka to dosyć nudne rozwiązanie. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiJaki jest więc Citroen DS 3? Na pewno oryginalny i atrakcyjny stylistycznie. Pod tym względem nie można mu nic zarzucić. Napęd auta też się sprawdza, pod warunkiem że nie jeździmy dużo i daleko za miasto. Zawieszenie pozwala na sporą dawkę satysfakcji z jazdy a możliwość dowolnego skonfigurowania auta jest więcej niż zadowalająca. Jeśli można by wymienić siedzenia na lepsze i utwardzić działanie układu kierowniczego to byłoby znacznie lepiej. A tak naprawdę to moim typem byłby wtedy model w ciemnym kolorze z aluminiowymi felgami (lakierowanymi na czarno) i silnikiem benzynowym ze sprężarką o mocy 150 koni mechanicznych.
Ciekawy design deski rozdzielczej z nieco dyskusyjnym lakierowaniem niektórych elementów. / Fot. Krzysztof Świerczyński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Marek O.
  • Marek O.
  • 13.05.2011 21:45

Ciekawe auto w segmencie popularnych marek. Podobny wóz ma teraz Lancia (Ypsilon), no i oczywiście Alfa (MiTo). Z tej trójki chyba raczej wziąłbym Alfe MiTo, choć musze powiedzieć że DS3 jest na bajerze i na prawde daje radę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.