Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4254 miejsce

Test samochodu Honda Accord Type S

Honda - czy ktoś pamięta sukcesy tej marki w Formule 1? Jeszcze kilkanaście lat temu bolidy wyposażone w silniki Hondy brylowały w stawce, a nieodżałowany Ayrton Senna w Mclaren Honda wygrywał wyścig za wyścigiem.

Agresywna sylwetka i wyraźne linie nadwozia / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiHonda - czy ktoś pamięta sukcesy tej marki w Formule 1? Jeszcze kilkanaście lat temu bolidy wyposażone w silniki Hondy brylowały w stawce, a nieodżałowany Ayrton Senna w Mclaren Honda wygrywał wyścig za wyścigiem. Czy obecnie produkowane modele osobowe mają w swych genach coś ze sportu czy też stały się zwykłymi wozidłami? W teście Honda Accord Type S.

Sylwetka Accorda to nie typowy spokojny sedan. Ostre linie, niska i masywna bryła nadwozia, wyrazisty przód to jest to co podoba się najbardziej. Nieco zbyt zachowawczy, moim zdaniem, jest tył samochodu. Tak czy inaczej auto stojące na niskich i szerokich oponach przyciąga wzrok jak niejeden bardziej rasowy „sportowiec”.

Sylwetka obecnego Accorda stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiHonda Accord mierzy ponad 4,7 m długości i prawie 1,85 m szerokości. Te wymiary obiecują znaczną przestrzeń pasażerską i bagażową. W teorii. Niestety tylko na przednich siedzeniach jest bardzo wygodnie. Tylna kanapa zapewnia tylko dostateczną ilość miejsca dla pasażerów a bagażnik o pojemności 467 litrów (i nieregularnych kształtach) to słaba średnia dla tej klasy. A i tak jest lepiej niż w wersji kombi, która legitymuje się bagażnikiem o około 70 litrów mniejszym. Najlepsze słowa uznania należą się konstruktorom siedzeń wersji Type S - są obszerne, bardzo dobrze wyprofilowane i osadzone nisko nad ziemią. Jeśli jeszcze do tego dodamy idealną wręcz pozycję za kierownicą i sam wpadający w rękę drążek zmiany biegów to aż człowiek się zastanawia dlaczego producenci innych samochodów tak nie mogą… Sam design deski rozdzielczej chociaż nie porywa to jest adekwatny do wyglądu zewnętrznego. Jeśli chodzi o jakość materiałów wykończeniowych - jest dobra, aczkolwiek do liderów w tej klasie trochę brakuje.

180 koni mechanicznych uzyskiwanych z wysokoprężnego silnika o pojemności 2.2 litra to niezły rezultat. Ciekawe natomiast jest to, ze silnik praktycznie nie różni się mechanicznie od wersji 140 konnej. Kto się spodziewa świetnych osiągów może poczuć lekki niedosyt - prawie 9 sekund do setki nie porywa. Z drugiej strony silnik ciągnie równo od niskich obrotów aż po czerwone pole obrotomierza. Aż się chce przytrzymać gaz nieco dłużej niż w innych dieslach. Samochód jest żwawy, przyjemnie przyspiesza, turbo dziura praktycznie nie istnieje, ale brakuje mi przysłowiowego ognia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.