Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11656 miejsce

Test samochodu Honda CR-V 2.0i Elegance

Najnowsza - już czwarta - generacja Hondy CR-V nie szokuje wyglądem ani nie zachwyca mnogością zastosowanych nowych technologii. Czy zatem jest to po prostu jeden z tych wielu samochodów, o których ciężko napisać cokolwiek ciekawego?

Najnowsza - już czwarta - generacja Hondy CR-V nie szokuje wyglądem ani nie zachwyca mnogością zastosowanych nowych technologii. Czy zatem jest to po prostu jeden z tych wielu samochodów, o których ciężko napisać cokolwiek ciekawego? A może wręcz odwrotnie? Czy CR-V skrywa w sobie zalety, które ujawniają się dopiero podczas codziennej eksploatacji? Odpowiedzi na te pytania poznamy po teście Hondy CR-V z 2 litrowym benzynowym silnikiem i napędem na przednią oś.

Patrząc na poprzednie generacje tego modelu mogę zaryzykować stwierdzenie iż obecna – najnowsza - najmniej przypomina poprzednią. Oczywiście, nadal jest to SUV – samochód o podwyższonym zawieszeniu i na dużych kołach. Natomiast sylwetka bardziej przypomina duże kombi niż pseudo terenówkę. I wcale nie jest to minus – Honda wygląda bardzo elegancko a proste linie na pewno szybko się nie zestarzeją.

Brak udziwnień stylistycznych pozwolił na zagospodarowanie dużej ilości miejsca w środku – zarówno dla pasażerów jak i dla bagażu (aż 589 litrów pojemności). W pierwszym rzędzie podróżuje się bardzo komfortowo natomiast w drugim… jeszcze lepiej. Tak, w tym samochodzie każdy z pasażerów ma zapewnioną pełną swobodę ruchów. Wielki plus dla konstruktorów za wspomniany już bagażnik, ale także za rewelacyjny system składania tylnej klapy. Jakość użytych we wnętrzu materiałów stoi na dobrym poziomie, tylko tam gdzie rzadko się zagląda można znaleźć bardziej pospolite tworzywa. Ciężko także powiedzieć złe słowo o ergonomii – przełączniki i przyciski są tam, gdzie powinny być a kierowca wsiadając o raz pierwszy do Hondy nie powinien mieć z jej obsługą żadnego problemu.

Teoretycznie optymalny napęd do samochodu typu SUV to wysokoprężny silnik napędzający wszystkie cztery koła. Ale bardzo dużo klientów decyduje się na zupełnie inne warianty – z silnikiem benzynowym i napędem tylko na przednią oś. Cóż – jeśli ktoś będzie używał auto głównie do jazdy miejskiej, to jest to dobre rozwiązanie. Różnica w cenie między dieslem a benzyną może się nie zwrócić a napęd tylko na dwa koła jest zdecydowanie tańszy. Nasz testowy CR-V był właśnie taką „miejską” wersją – dwulitrowa benzynówka o mocy 155 koni mechanicznych napędzała koła przednie. Właściwie do silnika i skrzyni biegów trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia – samochód jest wystarczająco dynamiczny, jak nie przesadza się z prędkościami to nie spali więcej niż 8 litrów w trasie (przy pełnym załadowaniu) a drążek skrzyni biegów znajduje się blisko kierowcy, pracując zarazem bez jakichkolwiek problemów.

Honda znana jest z dopracowanych układów zawieszenia, nastawionych bardziej na dynamiczne pokonywanie zakrętów niż na stateczne bujanie się po drodze. Najnowszy CR-V, ze względu na jego bardziej rodzinny charakter, nie jest może mistrzem w pokonywaniu górskich serpentyn ale na drodze zachowuje się bardzo pewnie i przewidywalne. Jakby jeszcze kierowca miał do dyspozycji odrobinę bardziej komunikatywny układ kierowniczy to wówczas jazda rodzinnym SUV-em przypominałaby podróżowanie „zwykłym kombi”.

Ceny Hondy CR-V zaczynają się od niecałych 100.000 złotych. Rozsądnie wyposażony wariant z benzynowym silnikiem to wydatek 113.000 złotych. Dopłata do napędu na obie osie wynosi 9.000 złotych i tak dalej, aż dojdziemy do kwoty 165.000(!!!) złotych za maksymalnie wyposażony model z silnikiem wysokoprężnym. Niemniej jednak, porównując do konkurencji, CR-V jest wyceniony dość racjonalnie. Znajdziemy w tym segmencie zarówno samochody tańsze, jak i sporo droższe.

Moim zdaniem, Honda CR-V, niezależnie od zamontowanego silnika, poziomu wyposażenia i rodzaju napędu – jest jedną z najciekawszych (o ile nie najciekawszą) propozycją w swoim segmencie. W samochodzie tym urzekła mnie jego funkcjonalność, komfort podróży a także to iż jego prowadzenie bardziej przypomina zwykły samochód kombi (z podwyższonym zawieszeniem) aniżeli pseudo terenówkę. Jeśli o mnie chodzi – uważam iż w tej chwili jest to najlepszy samochód Hondy obecnie oferowany na naszym rynku.

 / Fot. Krzysztof Świerczyński  / Fot. Krzysztof Świerczyński  / Fot. Krzysztof Świerczyński  / Fot. Krzysztof Świerczyński  / Fot. Krzysztof Świerczyński


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.