Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3397 miejsce

Test samochodu Toyota Verso 2.0 D-4D

Verso – minivan Toyoty to przykład, jak z odmiany nadwoziowej można stworzyć oddzielny model. Pierwowzór testowanego samochodu nazywał się przecież Corolla Verso – dziś pozostał już tylko drugi człon nazwy. W teście Toyota Verso 2.0 D-4D.

Solidna sylwetka Verso wzbudza zaufanie. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiPojazd tego segmentu powinien być przede wszystkim praktyczny – oto dewiza, która niestety przyświeca większości projektantów nadwozia. Jeśli popatrzymy na nadwozia Toyoty i jej konkurentów można się zastanawiać, dlaczego te sylwetki są do siebie tak bardzo podobne.
Fanatycy kreślenia linijką i ekierką będą zachwyceni. Pudełkowate kształty nie powodują przyspieszonego bicia serca, ale w przypadku Toyoty i tak nie jest najgorzej. A czerwony, przez złośliwców nazywany strażackim, kolor bardzo dobrze komponuje się z sylwetką Toyoty.

Koła "16" wydają się nieco za małe. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiWsiadamy do środka – siedzenia są zamontowane wysoko, jak na vana przystało. Miejsca z przodu jest pod dostatkiem, pasażerowie drugiego rzędu siedzeń też nie powinni narzekać (chociaż konkurenci oferują więcej swobody) a mamy jeszcze dwa dodatkowe fotele w trzecim rzędzie. Ale nie łudźmy się, że dorosły człowiek znajdzie tam choćby odrobinę komfortu. Dla dzieci na krótkie dystanse wystarczy, co poniektórzy będą tam próbowali umieścić teściową… Minusem wnętrza Verso jest morze plastiku, jakie dosłownie rozlewa się po całej kabinie. Może i jakość oraz spasowanie jest na dobrym poziomie, ale nie zmienia to przygnębiającego wrażenia a plastikowe wstawki a’la aluminium wcale nie poprawiają sytuacji.

Takie reflektory tylne to znak firmowy Verso. / Fot. Krzysztof ŚwierczyńskiSilnik wysokoprężny jaki był zamontowany pod maską testowej Verso to najsłabszy z palety diesli dostępnych do tego modelu. Ale ma on 126 koni mechanicznych, a to już wystarcza do w miarę sprawnej jazdy. Jasne jest, że ten samochód nie nadaje się do sportu, ale wysoki moment obrotowy pozwala na swobodne przemieszczanie się samochodem z kompletem pasażerów i załadowanym bagażnikiem. Co również ważne – spokojna jazda, głównie poza miastem, zaowocuje zużyciem paliwa w granicach 6 litrów na 100 kilometrów. A ponieważ piszący ten artykuł nigdy nie był mistrzem w jeździe o kropelce, to tym bardziej szacunek Toyocie się należy. Tym bardziej, że zadowolenie z jazdy podnosi dobrze pracująca skrzynia biegów z lewarkiem umieszczonym w idealnym miejscu. Ideał? Nie do końca – odgłos silnika jest nie dość że relatywnie głośny to jeszcze denerwujący (brzydko warczący).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.