Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14081 miejsce

Testament warszawskiego powstańca Stefana Brzozowskiego. Pamiętajcie

Ostatnią wolą Stefana Brzozowskiego ps. Fiat, powstańca warszawskiego, było, abym na pogrzebie 1 sierpnia przed trzema laty powiedziała kilka słów nad Jego trumną. Co najważniejsze, napisał w testamencie, by następne pokolenia nie zapomniały o nim i o powstaniu.

Stefan Brzozowski, zdjęcie wykonane podczas wojny / Fot. reprodukcja Grażyna WosińskaStefana Brzozowskiego, powstańca warszawskiego, poznałam podczas spotkania z kombatantami w 1996 roku. Dowiedziałam się, że ten znany w Elblągu ogrodnik był powstańcem warszawskim i żołnierzem Armii Krajowej. Wiele godzin spędziłam na rozmowach z nim o wojennych przeżyciach. Efektem były trzy teksty opublikowane w lokalnych gazetach.
Potem, w 1998 roku, w rocznicę powstania zorganizowałam w Elblągu spotkanie powstańców warszawskich. Przybyło dziewięć osób: lekarka, łączniczka, harcerz Szarych Szeregów i żołnierze. Jeden z nich, Roman Sulima-Gillow, był odznaczony krzyżem Virtuti Militari. Uratował życie swoim kolegom, odrzucając niemiecki granat. Sam zapłacił za to utratą lewej ręki. Był leworęczny.

Bohater skazany na śmierć


Pierwsza strona legitymacji Stefana Brzozowskiego, żołnierza AK z 25 lipca 1944 roku / Fot. reprodukcja Grażyna WosińskaDo Elbląga po 1945 roku przybyło wielu powstańców warszawskich. Mieli nadzieję na spokojne życie po wojennej gehennie. Uważali, że Urząd Bezpieczeństwa na Ziemiach Odzyskanych ich nie znajdzie. Jak się okazało, nie mieli racji. Macki UB mogły dopaść każdego. Doświadczył tego Stefan Brzozowski. Od 1946 roku był prześladowany, oskarżony o posiadanie broni palnej oraz o to, że był wrogiem ustroju. - Tylko dlatego, że byłem w AK
opowiadał mi przed laty - jako wróg ustroju zostałem aresztowany. Prawie rok przesiedziałem w więzieniu. Wyszedłem na mocy amnestii z 1952 roku. Dowiedziałem się, że mój dowódca z powstania mjr Bolesław Kontrym ps. Żmudzin, dowódca 4. kompanii zgrupowania Bartkowiaka, został skazany na śmierć. Stało się to po czteroletnim śledztwie i torturach. Wyrok wykonano w styczniu 1953 roku.

Virtuti Militari


Druga strona legitymacji Stefana Brzozowskiego, żołnierza AK z 25 lipca 1944 roku / Fot. reprodukcja Grażyna WosińskaŚmierć dowódcy wstrząsnęła Stefanem Brzozowskim. - Byłem bezsilny, nic nie mogłem zrobić
wspominał - postanowiłem, że nigdy o nim nie zapomnę i uczynię wszystko, by świat też nie zapomniał. Słowa dotrzymał. Rozmawiałam z Ireną Makowską, ps. Emilia i Skała, drużynową plutonu wartowniczego w AK. Tak wspominała Stefana Brzozowskiego z czasów PRL. - Na Powązki przynosił transparent z napisem Mjr Bolesław Kontrym, Żmudzin
zamordowany przez UB - mówiła. - Nawet w latach 70. było to aktem odwagi. Można było za to pójść do więzienia.
Wacław Jagiełło, kolega z plutonu Stefana Brzozowskiego dodawał, że fotografię transparentu przechowywał w domu jako cenną pamiątkę. Przypomnę, że mjr Kontrym był odznaczony Krzyżem Srebrnym Virtuti Militari, trzy razy Krzyżem Walecznych i pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Marcin
  • Marcin
  • 12.02.2012 15:45

Bardzo ważny artykuł, przedstawiający wycinek losów powstańca - człowieka z krwi i kości. Na uwagę zasługuje to, że jego pogrzeb odbył się 1 sierpnia... Życie...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Warszawianka
  • Warszawianka
  • 01.08.2011 21:42

Kim był Rajmund Kaczyński a ojciec Lecha i Jaroslawa ?!!!!!!!Jak to było możliwe , że osobiście Bierut dał mu willę po bohaterze z legionów Pilsudskiego .Jak to było możliwe !!!!!!!!!!!!!Dlaczego Jaroslaw Kaczyński I JEGO MATKA Jadwiga MILCZĄ ?ILE ISTNIEN LUDZKICH PO WOJNIE ZGINĘŁO TYLKO DLATEGO , ŻE BYLI W AK ?!!!
Oczywiscie rodzicom Jaroslawa i Lecha żylo sie doskonale w PRL .Dlaczego im sie tak doskonale żyło i to u komunistów ???????
To napiszcie , to jest warto przeczytac i nie tylko przeczytać !!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
medal kartoflany
  • medal kartoflany
  • 01.08.2011 21:31

Póki Jadwiga Kaczyńska żyje należy spisać jej wyczyny w Powstaniu Warszawskim .Walczyła w dzielnicy Warszawy Starachowice -leśniczowka .Należy jej dac medal - Z KARTOFLA JEST AKURAT albo raczej kartoflany medal !!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przypomnę Miłość Powstańczą Burzę link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grażynko wykonałaś kawał dobrej roboty. Dla mnie takie teksty mają ogromną wartość. Utrwalają coś czego brakuje w pracach naukowych- emocje. Są ludzie, o których pamiętać należy i są ludzie, którzy chcą i potrafią tę pamięć utrwalać. I Ty do takich należysz. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.