Facebook Google+ Twitter

The 30th Of July "The 30th Of July" - własnymi słowami

30 lipca nakładem Spook Records, miała miejsce premiera debiutanckiego krążka krakowskiej formacji The 30th Of July, zatytułowanego po prostu "The 30th Of July".

Specjalnie dla czytelników Wiadomości24.pl o utworach z płyty opowiada wokalista grupy - Tobiasz Targosz.

1. "At the crack of dawn" Tobiasz Targosz: Pełna aranżacja utworu powstała właściwie już w trakcie nagrywania płyty. Na instrumentach perkusyjnych zagrał gościnnie nasz przyjaciel Marcin Urzędowski, który jest już pełnoprawnym członkiem zespołu, i którego talent chcemy intensywniej wykorzystać na naszym kolejnym albumie. Zdradza wspólne z Albinem silne fascynacje muzyką azjatycką i afrykańską. Warstwa tekstowa utworu oscyluje wokół niepewności i lęku dotyczącego przyszłości, poszukiwania w sobie samym siły do realizacji własnych marzeń. W tym wypadku chodzi o marzenia, które dotyczą muzyki. Wielokrotnie ja, jak i cały zespół narażamy się właśnie z tego powodu na śmieszność, kpinę, ataki oraz stwierdzenia w rodzaju: „Idź, znajdź sobie jakąś porządną pracę”. Czemu tak się dzieje? To już nie jest pytanie do nas. Wielu ludzi, nie potrafi chyba zrozumieć, że muzyka to pasja, która napędza i pozwala nam żyć, a jednocześnie nikomu nie wyrządza krzywdy. Wspomniany w tekście niepokój odnośnie przyszłości oraz brak pewności siebie wynika z doświadczeń przeszłości, które nieustannie powracają i sprawiają ból. Utwór ten, muzycznie wyznacza nam kierunek dalszych poszukiwań. Obecnie w Szkocji powstaje klip do tego utworu.

2. "Coffin break" T.T: W założeniu miał to być krótki, intensywny numer, nawiązujący do naszych metalowo-hardcore’owych inspiracji z młodości. Przekaz, pomimo dość kontrowersyjnego tytułu, jest bardzo pozytywny i można go streścić w starej maksymie: carpe diem - ciesz się życiem, każdym dniem, bo kolejny może być Twoim ostatnim. Do utworu powstał teledysk składający się z animowanych zdjęć naszego przyjaciela Łukasza Malinowskiego.

3. "End run" T.T: Tekst utworu jest inspirowany singapurskim filmem z 2005 roku „Be with me” opowiadającym o życiu niewidomej i głuchej nauczycielki Theresy Chan. Pomimo swojego kalectwa, potrafiła cieszyć się życiem i dać innym ludziom coś z siebie. Jej biografia zrobiła na mnie porażające wrażenie, dodała mi dużo odwagi w życiu i siły do walki z codziennymi przeciwnościami. Jednocześnie jest to jeden z najbardziej agresywnych utworów na płycie, z charakterystycznym potężnym riffem i energetyczną końcówką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.