Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52314 miejsce

The Bill – legenda punka we Wrocławiu

Zespół drugi raz w swej historii zawitał do Wrocławia, po raz pierwszy był tu 15 lat temu. The Bill w 2004 roku reaktywował swą działalność sceniczną, a 19 lutego tego roku ukazała się ich nowa płyta "Niech Tańczą Aniołowie”.

początek koncertu / Fot. Krzysztof KiedaZa początek powstania zespołu uznaje się 1986 r., kiedy to w Pionkach Kefir (Dariusz Śmietanka), Soko (Artur Soczewica), Skóra (Dariusz Stawski) i Szmery (Jacek Szulikowski) stworzyli pierwszy jego skład. Na swoim koncie mają pięć płyt, z czego pierwsza - „The Biut” rozeszła się w 60 tys. nakładzie. Wielokrotnie zmieniali się członkowie kapeli tak, iż z pierwotnego składu został obecnie Kefir. Poza nim w zespole grają jeszcze McKurczak (Maciej Stępień) oraz Mielony (Robert Mielniczuk).

pod sceną / Fot. Krzysztof Kieda
Koncert rozpoczął się po godz. 20. Szczerze mówiąc, idąc na niego miałem pewne wątpliwości, czy publiczność dopisze, jednak pod tym akurat względem dosyć pozytywnie się rozczarowałem. Ludzie nie zawiedli i dosyć licznie zjawili się w klubie Madness, gdzie impreza się odbywała. Usłyszeć można było m.in. „Piosenkę Dla Żołnierza”, „Wolność”, „Kibel”, „Piosenkę 1”, „Mam Dwie Lewe Ręce” i wiele innych hitów. Pod sceną już od samego początku rozszalało się ostre pogo.

pogo pod sceną / Fot. Krzysztof Kieda
Kolejny koncert The Bill ma 25 maja w Białej Podlaskiej w klubie Muzyczna Apteka o godz 19 – wstęp 12/15 zł. Przed nim zagra zespół Wywalili Nas Z Garażu. 14 sierpnia czeka ich koncert w amfiteatrze Jarocińskim.

Anarchy Terror Crew / Fot. Krzysztof KiedaDwie sympatyczne fanki zespołu / Fot. Krzysztof Kieda

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

faktycznie coś nie tak:/
Nie wiem jak ten fragment zdania został 'zjedzony', ale tak czy inaczej do poprawki wysłałem:/

na tamtym koncercie opisanym przez Ciebie w Browarze Mieszczańskim też byłem;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

kiedy to w Pionkach... ale co?
pozytywnie się rozczarowałem... wiem, że to modne sformułowanie w dziennikarstwie, ale trochę takie nie tego
polecam: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.