Facebook Google+ Twitter

The Complainer "The Amor" - "Własnymi słowami"

Zespół Wojtka Kucharczyka The Complainer and The Complainers, po dwóch latach przerwy i powrocie do pierwotnej nazwy - The Complainer, powrócił z nowym albumem "The Amor", wydanym w barwach Mystic Production.

The Complainer - "The Amor" okładka płyty / Fot. Materiały promocyjneSpecjalnie dla czytelników Wiadomości24.pl o płycie "The Amor" The Complainer opowie twórca i lider zespołu Wojtek Kucharczyk.

1. "Ocho" Wojtek Kucharczyk - The Complainer:

Pan Alfonso Flores odlicza do startu. Nagrane w Mexico City. Zapowiedź tego, co się wydarzy później. „Ocho“ znaczy osiem. Nie bez znaczenia jest też fakt, że najbardziej kubańską ulicą w Miami jest ulica Ósma, po ichniemu "Calle Ocho". Na płycie przewinie się jeszcze. My w ogóle niedaleko stacjonowaliśmy, na 4 SW Street, z widokiem na downtown.

2. "Kapitano" The Complainer:

Ten kawałek wymyśliliśmy dość dawno, przed trasa jesienną w 2009 r. albo może jeszcze wcześniej. Z tym że grany był jako instrumentalny. Po nagraniu czułem niedosyt, czegoś mi tutaj brakowało. Gdy pojawiliśmy się w Miami w drodze powrotnej z Meksyku, wszedłem do studia prawie bezpośrednio z samolotu, napisałem na jakimś skrawku papieru tekst i zaśpiewałem. Tego właśnie tam brakowało, zupełnie po prostu. Tekst jest inspirowany bezkresem wody widzianym z góry, z nieba. A na tej wodzie małe statki, łodzie i inne tym podobne, które robią co mogą, aby fala je niosła tam gdzie chcą.

3. "Flexible Days" The Complainer:

W Miami do studia weszliśmy wytrenowani i wyćwiczeni, bo chciałem wszystko nagrywać na setkę, poza wokalami. I ten utwór to jeden z takich, w których się najlepiej czujemy i na próbach i na koncertach. Skomponowałem go w całości w komputerze, potem przełożyliśmy wszystko na własne dźwięki. Dość długi był to proces, ale dlatego ten kawałek zdążył okrzepnąć. Potem już w Polsce Piotr Steczek dograł partie smyczkowe. A tekst napisałem pod przysznicem na wakacjach na Krecie. Na szamponie pisało „Flexible Curls“, więc rozwinąłem to zagadnienie trochę. To taki mocno geograficzny utwór, który krystalizował się w różnych miejscach świata.

4. "Bananabox" The Complainer:

Pudło bananów. Banan to owoc symboliczny. Szczepionka z tropików często stosowana w naszych stronach. Parę kropli tropikalnej wody do wchłonięcia. Ten utwór w całości nagraliśmy w PL, u mnie w domu, dekorując nagraniami terenowymi i różnymi odgłosami zebranymi w Meksyku. Tekst miał być polski. Ja rzadko śpiewam w ojczystym języku, bo nie przepadam za brzmieniem mojego głosu produkującego się po naszemu. Ale decyzja zapadła i największą pracą jaką tutaj musiałem wykonać, to przygotować mój głos tak, żebym z jego brzmienia był zadowolony. Więc musiałem go nieźle zszargać, udało się. To miał być taki bardzo polski utwór w ogóle, a że z polskich wykonawców najbardziej uwielbiam Lecha Janerkę, to postanowiłem, że on będzie tutaj jednym z bohaterów. Drugim jest Morrissey, jako przedstawiciel zagranicy. Na dokładną analizę tekstu nie ma tutaj miejsca, jest o wielu ważnych sprawach naraz. Tłumaczenie z angielskiego niepotrzebne, więc posłuchajcie sami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.