Facebook Google+ Twitter

The Elder Scrolls V: Skyrim (recenzja gry)

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-16 12:50

Wielkie smoki, wielkie mamuty i absolutnie wielka gra. Skyrim to cały wirtualny świat, to ile z niego wyniesiemy - zależy już tylko od nas.

 / Fot. Materiały promocyjneElder Scrolls to seria gier, która zabiera graczy do otwartego, fantastycznego świata. Jej znakiem rozpoznawczym jest wolność. Jej twórcy nie starają się zmuszać nas do niczego dzięki czemu sami możemy decydować co chcemy w nim robić. I w Skyrim czujemy to do kwadratu. Ta gra zaczyna się, a potem pozostawia nas w wielkim świecie, który to gracz ma zwiedzać.

Polityczny galimatias


Skyrim to północna część Cesarstwa rządzącego kontynentem Tamriel. To górzysta, nieprzyjazna kraina zamieszkana głównie przez nordów, ludzi twardych, przywykłych do ciągłego mrozu oraz hełmów z rogami.

Akcja gry dzieje się w momencie gdy dawna władza drży w posadach. Cesarstwo nie jest już w stanie zapanować nad prowincją. Skyrim staje się areną wojny władzy z powstaniem Gromowładnych marzących o uniezależnieniu się Skyrim. Dodatkowo w grę włączają się agenci Thalmoru, czyli imperium wysokich elfów marzących o dominacji nad ludźmi.

Jakby tego było mało do Skyrim po setkach lat nieobecności wracają smoki. Skłóceni ludzie nie są w stanie stawić im czoła. Tym razem nie skończy się jednak na kilku spalonych miastach i wsiach ponieważ na czele magicznych gadów stoi potężny Alduin, którego pojawienie się zwiastuje koniec światów.

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna gdyż w Skyrim pojawia się także bezimienny bohater, który ma moc pozwalającą mu na walkę ze smokami. Tak - to właśnie robota dla gracza, który wciela się Dovahkiina (Dragonborna), czyli człowieka, w którym płynie smocza krew. To przed nim stanie zadnie rozwiązania kwestii smoków i wsparcia jednej ze stron konfliktu ludzi (armii cesarstwa lub gromowładnych). Oczywiście pod warunkiem, że Dovahkiin, a mówiąc precyzyjniej - gracz który nim steruje, nie stwierdzi, że ma ciekawsze rzeczy do roboty, a ratowanie świata nie jest dla niego. Bo w Skyrim można doskonale bawić się nawet przez 50 godzin nie ruszając głównych wątków fabularnych.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Andre
  • Andre
  • 16.12.2011 23:40

Wypada mi się całkowicie zgodzić z recenzją. Skyrim to absolutnie genialna gra. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana rpg i nie tylko...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ładny artykuł. Przydały by się jeszcze wymagania sprzętowe na PC. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.