Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > The Game na ostro

Dział: Muzyka

Ocena: 26pkt

Oceń:

The Game na ostro


Jeden z najpopularniejszych amerykańskich raperów, kryjący się pod pseudonimem The Game, wypuścił na światło dzienne swój trzeci album. Co warto podkreślić - niezwykle ostry album.

The Game - LAX / Fot. Amazon.comJayceon Taylor, czyli The Game długo przekładał premierę swojej trzeciej płyty. Przyznać jednak trzeba, że nie na darmo czekaliśmy. "LAX" jest bodaj szczytowym osiągnięciem rapera, który nie odrzucając swojego ulubionego, gangsterskiego wizerunku potrafi mówić o rzeczach ważnych dla ludzi z najniższych warstw społecznych, a przy tym nie zapominać o stronie muzycznej kompozycji.

Przy najnowszym albumie widać ogromny postęp jaki zrobił The Game - jest nadal ostry, nie marnuje okazji, żeby poużywać wulgaryzmów, ale wszystko co robi jest znacznie bardziej przekonujące niż we wcześniejszych projektach. Płyta ta pokazuje także, że rapera nierzadko ciągnie w rewiry R&B. Wystarczy wspomnieć choćby "Game's Pain" ze znakomitą Keyshią Cole w roli głównej, która - przy pierwszym odsłuchaniu - brzmi jak piosenka kompletnie nie z tej płyty. Do czołówki albumu należy z całą pewnością utwór "LAX Files", który jest doskonałym materiałem na hit. Niezbyt skomplikowana melodia, łatwy refren i doskonałe wprost chórki, które notabene są jedną z najsilniejszych stron płyty. Osobiście, piosenka ta jest moim faworytem.

Bardzo dobrze wypadł także duet z topowym dziś Ne-Yo pt. "Gentleman's Affair", gdzie po raz kolejny muzyczny refren nawiązuje do najlepszych współczesnych produkcji z gatunku rythm&blues. Zupełnie porażającym utworem jest natomiast "My Life" we współpracy z Lil Waynem. Już przy samym, niemuzycznym początku, kiedy to słyszymy krótki dialog i wystrzał z broni, ciarki biegają po całym ciele. Tekst jest niesamowicie mocny, ostry, ale przy tym niezwykle szczery. Nie sposób przy "My Life" uwolnić się od dręczącego uczucia nieopisanego strachu, niepokoju i przygnębienia. Utwór kompletnie powalający z nóg.

The Game zapowiadał, że "LAX" będzie jego ostatnią płytą. Jednak czy przy tak dobrej formie twórczej, w jakiej znajduje się obecnie raper, można żegnać się z publiką? Od dłuższego już czasu obserwuję rozwój Amerykanina i zauważam znaczące postępy, które w niezwykle szybkim tempie zbliżają go do absolutnie najlepszych hip-hopowych produkcji. Po najnowszej płycie wierzę mocno, że pogłoski o śmierci 29-letniego The Game są znacznie przesadzone.


The Game
"LAX"
Interscope Records, 2008

Zobacz także:

Marika Przybył OFFline profil autora

Autor: Marika Przybył

Napisz do autora

Artykuły (71) Galerie (3) Średnia ocen (4.38)

Miejscowość: Bydgoszcz/Gdańsk | Kraj: Polska

O mnie: "Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im, będzie żyć i umierać."

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Ernest Dąbrowski 27.09.2008 21:12

Ocena: Ocena pozytywna 34 Ocena negatywna 36

Faktycznie plyta genialna!! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Kwiatkowska 26.09.2008 12:04

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 37

kompletnie nie moja muzyka i klimaty
Ale mój brat go slucha i mówi,że jest bardzo dobry :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.