Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13133 miejsce

The Great Gatsby

czyli Wielki Gatsby- Nowy Jork, mafia, kryzys, miłość i inne

 / Fot. aPowieść autorstwa amerykańskiego pisarza Francisa Scotta Fitzgeralda z 1925 roku. Wydarzenia toczą się na początku lat 20. XX wieku w Nowym Jorku i okolicach. Książka zyskała popularność w latach 50. XX wieku. Obecnie bardzo często omawia się ją jako lekturę w amerykańskich szkołach.

Bohaterami powieści są: Jay Gatsby, narrator Nick Carraway, Myrtle i George Wilsonowie, Daisy i Tom Buchananowie oraz inni.
Fabuła toczy się w Nowym Jorku, przedstawia głównie losy Jaya Gatsbiego. Jego marzenia, ich realizacje i snucie pięknej przyszłości. Chce stać się kimś, czy to mu się uda? Czy dokona ważnej przemiany? Na te pytania dostaniemy odpowiedź czytając bardzo wciągającą i interesującą powieść- "Wielki Gatsby". Ciekawa narracja, świetne tłumaczenie ( Jacek Dehnel )
przenosi nas w zupełnie inny świat. "Wielki Gatsby" to klasyka, według wielu czytelników książka, którą każdy powinien chociaż raz w życiu przeczytać. Warto najpierw zapoznać się z lekturą, a następnie wybrać się na film. W roli Gatsbiego- Leonadro Dicaprio. Powieść jeśli chodzi o długość nie jest zatrważająco długa, dlatego myślę, że w następny nużący wieczór możemy sięgnąć właśnie po Gatsbiego i wyrobić swoje własne zdanie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

@ Marcin Pietrzyk
"Django to pastisz"

A to klucz, moim zdaniem do właściwej percepcji najnowszej ekranizacji mojej ulubionej (kiedyś) książki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Django to pastisz... przynajmniej jak dla mnie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Marcin Pietrzyk

Panie Marcinie, "Django"... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arkadiuszu sugeruje Pan, że jazz zamiast rapu, który aż się tam prosi biorąc pod uwage czas akcji, sprawiłby, że zrobiłoby się mniej 'amerykańsko' ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowni Państwo.
Powieść i dwa filmy (poprzedni z 1974 r. z Redfordem w roli tytułowej) w amerykańskiej kulturze nabrała "amerykańskości"... :)
Dlatego sugeruję, by w tym "duchu" spojrzeć na ostatnią ekranizację.
Jeśli "włączy się" socjologię kultury (komiks, "hollywood culture") percepcja będzie właściwsza... :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widziałem ten film i to co mi najbardziej nie lezy to ścieżka dźwiękowa. Rozumiem, że chcieli odświeżyć klasyczną powieść, ale bez przesady żeby dawać rapowy soundtrack do filmu o latach dwudziestych ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.