Facebook Google+ Twitter

"The Guardian": W Syrii zamordowano 11 tys. więźniów. Dezerter przekazał zdjęcia

"The Guardian" poinformował, że ONZ posiada w chwili obecnej wystarczające dowody, żeby oskarżyć reżim Baszira Al-Assada o wymordowanie 11 tys. więźniów. Zbiegły funkcjonariusz dostarczył 55 tys. zdjęć ofiar.

Uchodźcy w Syrii / Fot. By Voice of America News: Margaret Besheer reports from the northern Lebanese city of Tripoli; Zdaniem trzech sędziów pracujących w trybunałach sądzących zbrodnie wojenne w Sierra Leone i w Jugosławii, materiał dowodowy w postaci fotografii i raportów zgromadzony przez Organizację Narodów Zjednoczonych jest wystarczający, aby postawić zarzut dokonywania zbrodni wojennych na więźniach.

"Te zdjęcia - jeżeli prawdziwe - sugerują, że do tej pory uchyliliśmy zaledwie rąbka tajemnicy o skali tortur, które miały miejsce w syryjskich celach dla skazańców" - skomentował sytuację Nadim Houry z Humans Right Watch.

Zbiegły funkcjonariusz zajmował się w służbach reżimu fotografowaniem ciał zabitych, potajemnie współpracował jednak z opozycją. To właśnie dzięki jej pomocy udało mu się uciec z kraju wraz z dyskiem, na którym zapisał zdjęcia ofiar mordów. Dziennie dokumentował od 30 do 50 mordów. Na dysku znalazło się ponad 55 tys. zdjęć 11 tys. ofiar.

Jak podaje świadek określany pseudonimem "Caesar", ciała zaraz po zabiciu przewożono do szpitali, gdzie fałszowano akty zgonu, które miały dowodzić, że śmierć następowała w szpitalach. Zdjęcia robiono, by umożliwić identyfikację ofiar bez udziału rodzin. Następnie ciała wywożono i zakopywano na odludziu. Krewnym przekazywano informacje, że ich krewni umarli w wyniku "ataku serca" bądź "duszności".

Większość z zabitych stanowili młodzi mężczyźni, ich ciała były śmiertelnie wychudzone, zmasakrowane. Niektóre z nich pozbawione były oczu, inne nosiły ślady duszenia bądź podłączania do prądu. Niezależne organizacje broniące praw człowieka monitorowały w przeciągu ostatnich 34 miesięcy zbrodnie dokonywane przez obie strony konfliktu, jednakże dzięki zeznaniom funkcjonariusza, który uciekł z kraju, rzeczywista skala zbrodni ujrzała światło dzienne.

Dezerter, pracujący wcześniej dla syryjskiej policji, był przepytywany przez komisję śledczych, jego samego uznano za wiarygodnego, a zeznania, które złożył, określono jako wyjątkowo kompletne i wartościowe. Szczegółowe informacje zawarto w raporcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Pojawił się troll na portalu . Mam nadzieję ,że redakcja zareaguje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cheronea rok 338 p.n.e.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro w Polsce taki klimat, to dlaczego infrastruktura polskiej kolei nie przystaje do polskiego klimatu ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.