Pozycja materiału w rankingach:
Dziesięć utworów, dziesięciu wykonawców. Właśnie dziś wieczorem wybraliśmy naszego reprezentanta na konkursie Eurowizji 2007. Został nim zespół "The Jet Set".
Obok Hani Stach, Nataszy Urbańskiej, Ani Szarmach, braci
Molęda, formacji Vino, Button Chackers, Bikini, Charizmy, szwedzkiego artysty
Mikaela Erlandsson wystąpił znany już zespół The Jet Set. To właśnie on
głosami telewidzów będzie reprezentował Polskę na konkursie
Eurowizji w Helsinkach.
Byliśmy świadkami wielkiego show, bo każdy z wykonawców próbował wyróżnić się choreografią, strojem i oczywiście oryginalnym utworem. Wszystkim występującym na scenie TVP1 przyglądali się Jacek Cygan, Grzegorz Skawiński, Marek Equrola oraz Maciej Zień. Gościem specjalnym imprezy była formacja Wilki.
Telewidzowie na pewno zapamiętają pokazowy występ
Nataszy Urbańskiej. Młoda artystka zaprezentowała co nieco ze swoich
umiejętności akrobatycznych, ale niestety nie wokalnych. Za to Hania Stach pochwaliła się
nowym utworem. Powróciła do muzyki w dobrym stylu, choć nie
eurowizyjnym. Mogliśmy wysłuchać również propozycji rockowych i ballad, które nie zdobyły przychylności widzów.
W skład zespołu The Jet Set wchodzą Rosjanka Sasha oraz Anglik David J, który zastąpił w nim współzałożyciela, amerykańskiego rapera Traya.
Formacja tworzy muzykę łączącą w sobie elementy r'n'b, rapu, popu i dance. The Jet Set powstał w 2005 roku, a roku później grupa zaprezentowała się szerszej publiczności występując w krajowych finałach Eurowizji 2006.
Być może w tym roku wybraliśmy zespół, który swoim tanecznym i energicznym utworem "Time to party" podbije Europę.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.94)
Wiek: 62 | Miejscowość: Pabianice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Urszula Agata Marczewska 04.02.2007 17:49
Tak czy siak, ja tegoroczną Eurowizję będę oglądać. W tamtym roku wlączylam przypadkowo i na kolana powalili mnie Litwini z ich prześmiewczym utworem :D Do dziś slucham jej na youtube. Pamiętacie?:-)
We are the winners.. ;-))))
Marta Miłak 04.02.2007 16:20
hmmm ale to ze sa pochodzenia takiego a nie innego nic nie znaczy. Graja i robia kareire w Polsce.
Emenefix-gdybys posluchal czego graja zagranica to nasz piasek wydalby ci sie ambitny...naparwde...nasza muzyka jest po prostu bardzo wydumana(nie akzda ale wiekszosc)...na calyms wiecie taki gatunek przewaza, albo obciachowy albo wydumany. muzyka ambitna to naparwde wyjatki. A paradoksalnie polskie utowry dla ans -powiem kolokwialnie-wsiurskie, sa w porownaniuz zagranica i reszta eurpy napawrde niezłe....
Marcin Nowak 04.02.2007 16:05
Ludzie. Marto. Która nasza dotychczasowa piosenka była... ambitna? Piasek w futerku :D ????. A tak na maginesie to jak zapowiedza ich skad pochodza to przynajmniej z Rosji i GB mamy jakies głosy :D
Mateusz Pułkowski 04.02.2007 14:38
Jet Set to był najlepszy wybór na konkurs typu Eurowizja. Tam nie potrzeba sztuki, tylko przebojowości. Brawo Polacy, kapituła złożona z fachur już raz wybrała - Ivana i Delfina. Tylko się wstydu najedliśmy przez tę cepelię. Tutaj mamy skoczny numer, młodość, połączone gatunki. Na Eurowizję w sam raz, cała reszta nie nadawała się na ten konkurs ze swoją pretensjonalnością.
Mateusz Aleksandrowicz 04.02.2007 14:08
A dlaczego w ogole Polskę reprezentuje zespół składający się z Rosjanki i Amerykanina? Nie zebym był przeciwnikiem integracji narodów :) Ale mimo wszystko jakos tak dziwnie :)
Marta Miłak 04.02.2007 12:43
hmmm ale wiecie...bledem polakow ejst to ze wysylaja na eurowizje ambitne piosenki....a eurowizja to konkurs kiczu tak naparwde. no bo co wygrywa??taneczne, skoczne pisoenki, wpadajace w ucho nie wymagajace myslenioa i skupienia. a nasz kraj zbyt ambitnie do tego podchdozi, wiec moze wlansie the ejst set zdobedzie scene w helsinkach...taki konkurs
Marcin Nowak 04.02.2007 11:55
ale swpiewac potrafia. w przeciwienstwie do tego jetset :/
Marta Miłak 04.02.2007 10:34
oni tworzyli keidys zespol LO27....taki kicz troche:P
Urszula Agata Marczewska 04.02.2007 00:25
Hm, no więc ten starszy śpiewal za moich czasów ;-) taką piosenkę Roberta Jansona "Póki radość jest w nas" (tytul byl pewnie inny, to fragment tekstu).
Mlodszy występowal w jakimś dziecięcym zespole.
Mateusz Aleksandrowicz 04.02.2007 00:19
Ale bracia Molędowie to chyba nowy band, bo kiedyś obaj występowali solo :) Albo sam ten starszy tylko występował. :) Nie pamiętam.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2242)