Facebook Google+ Twitter

"The poetry" – już po koncercie IAMX w "Trójce"

Piąty koncert IAMX w Polsce odbył się w studiu im. Agnieszki Osieckiej. "Trójka" transmitowała część koncertu. Całość usłyszymy w listopadzie, gdy w sklepach pojawi się wydawnictwo „Live in Trójka – Offsession".

Janine i Chris w studiu im. Agnieszki Osieckiej / Fot. Rafał Zatorski Wielbiciele IAMX - solowego projektu Chrisa Cornera z pewnością nie zapomną daty 29 lipca. Punktualnie o godz. 20.05 rozpoczął się kolejny koncert grupy w Polsce. Zapowiedział go Piotr Stelmach, który przyczynił się do organizacji tego wydarzenia. Niedługo po tym rozległy się gromkie brawa i na scenę wszedł zespół.

Najwięcej emocji jak zwykle wzbudził wokalista i założyciel projektu - Chris Corner. Pojawił się w obcisłym ubraniu, z cylindrem na głowie i cekinami na twarzy. Tym samym wywołał zdziwienie wśród tej bardziej przypadkowej części publiczności. Chociaż wejść do "Trójki" nie było tak łatwo. Fani projektu pisali e-maile, dzwonili do radia i próbowali swoich sił w konkursach, żeby zdobyć zaproszenia. Widownię stanowili głównie oni, inaczej całe show nie miałoby sensu.

Chris Corner bawi się formą swoich koncertów. I tym razem nawiązał kontakt z publicznością, nie unikał dotyku, śpiewał dla ludzi, a nie jedynie w ich obecności. Jakże wymowne w takich okolicznościach są słowa: I am the idiot to your poetry. Chrisowi towarzyszyła Janine, keyboardzistka - również dość oryginalnie ubrana. Podczas niedzielnego koncertu pokazała się w skąpej żółtej sukience i wysokich kozakach.

Cała otoczka współtworząca występy IAMX kojarzy się z filmem „Velvet goldmine”. Seksualność pojawiająca się w warstwie tekstowej prowokuje publiczność do niecodziennych zachowań, a artyście pozostawia pole do popisu. Tym razem przepychu i teatralności było znacznie mniej, jednak i w tym wypadku tekst: the alternative to real world, is just time for me and a fantasy sprawdził się znakomicie.

Właśnie "The Alternative" rozpoczęło koncert. Gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki tego utworu, publiczność wstała z krzeseł rozstawionych w studiu i zbliżyła się do niewielkiej sceny. Elektroniczna muzyka porwała do tańca. Fani bawili się przy dźwiękach takich piosenek jak: „The Negative Sex”, „Song of Imaginary Beings” czy “Skin Vision”. Pojawiły się najbardziej znane single z obydwu płyt – “Kiss and swallow” i „President”. Podobnie jak podczas majowego koncertu w Hard Rock Cafe „Bring Me Back a Dog” wypadło nieco agresywnie. Jednak można było usłyszeć też spokojniejsze piosenki jak „Mercy” czy odśpiewane wraz z artystą „Missile”.

Publiczność reagowała bardzo żywiołowo, po każdym utworze następowały długie brawa. Gdy zespół zszedł ze sceny, rozległy się wołania o bis. Wszyscy skandowali nazwę zespołu, w wyniku czego zabrzmiało jeszcze kilka piosenek, między innymi kończące wiele imprez „After Every Party I Die”.

Koncert trwał godzinę i 15 minut. Stelmach poinformował, że chętni mogą poczekać na artystę i wziąć autograf oraz zrobić zdjęcie. Taka okazja nie nadarzy się szybko, bo zespół wyrusza w trasę po Stanach Zjednoczonych. Jednak polscy fani narzekać nie powinni, dzień wcześniej grupa zagrała koncert na Castle Party w Bolkowie. Pozostaje zatem czekać na płytę z występem zarejestrowanym w "Trójce".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 19.08.2007 20:27

mnie się biletu nie udało zdobyć, kiepski refleks, ekh... bardzo żałuję, oj, bardzo - -- wielki plus dla trójki, że wybiła się ponad poziom swych wakacyjnych ogródkowych golców - -- -
dla ludzi zainteresowanych działalnością Chrisa Cornera polecam też projekt Robots in disguise, w którym twórca umoczył ze znakomitym efektem palce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

słuchałem w trójce, świetna muzyka, dobra relazcja +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.