Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5954 miejsce

"Thin" - trudny dokument o ciężkiej chorobie

Nagrodzony na London Film Festival "Thin" zyskał miano jednego z najlepszych filmów dokumentalnych ostatnich lat. Opowiada historie kilku młodych kobiet, które zmagając się z zaburzeniami odżywiania, igrają z własnym życiem.

Gdy w 2006 roku Lauren Greenfield zdecydowała się stworzyć film dokumentalny o kobietach dotkniętych bulimią i anoreksją, nie miała pojęcia czym właściwie tak naprawdę są zaburzenia odżywiania. Z pewnością nie była gotowa na to, co zobaczyła w klinice Renfrew na Florydzie, leczącej osoby z takimi właśnie problemami. Bo człowiek, którego ta wyniszczająca ciało i duszę
choroba nie dotknie, nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego niektórzy dla szczupłej sylwetki są gotowi umrzeć.

Bohaterkami filmu są cztery pacjentki kliniki Renfrew, z których każda prowadzi zaciętą wojnę z własnym ciałem. Brittany ma zaledwie 15 lat, lecz bulimia już zdążyła wyrządzić w jej ciele poważne szkody. Ma problemy z sercem, wątrobą, wypadają jej włosy, łamią się paznokcie… Mimo wszystko nastolatka nie chce nowego, zdrowego stylu życia, jedyne czego pragnie to rozmiar XS. Z kolei Shelly, urocza 25-latka, od sześciu lat walczy z anoreksją. Jej stan okazał się na tyle krytyczny, że konieczna była interwencja chirurgów (lekarze musieli umieścić w jej żołądku specjalną „tubę”). Kolejną pacjentką kliniki jest Alisa - rozwiedziona trzydziestolatka, matka dwójki maluchów. Co jakiś czas jej stan ulega pogorszeniu, przez co trafia do szpitala -powodem są regularne zachowania kompulsywne , m.in. zmuszanie się do wymiotów. Jednak najbardziej charakterystyczną postacią filmu zdaje się być Polly (29 lat), która kilka ostatnich lat swojego życia spędziła na nieudanych próbach leczenia zaburzeń. Trudno uwierzyć w to, że tak energetyczna i charyzmatyczna osoba próbowała popełnić samobójstwo z powodu dwóch zjedzonych kawałków pizzy…

Film prowadzi nas oczami reżyserki przez trudną drogę, jaką pacjentki kliniki muszą przejść odbywając terapię - drogę, która nie zawsze prowadzi do właściwego celu. Pozwala nam ujrzeć, jak bardzo skomplikowane i ciężkie w leczeniu potrafią być zaburzenia odżywiania. Chyba jednym z największych problemów jest niezrozumienie ze strony otaczających osobę chorą ludzi, a w szczególności bliskich, którzy najczęściej poważne zaburzenie mylą ze zwykłą „manią odchudzania”. A to, według twórczyni filmu, jest przede wszystkim efektem działania mediów. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Tak naprawdę na rozwój choroby składa się wiele różnych czynników, z których spora część często nie ma absolutnie nic wspólnego z jedzeniem, a dieta i zachowania kompulsywne są jedynie „przykrywką”, wyniszczającym i nieskutecznym sposobem na radzenie sobie z poważnymi problemami i ukrytymi głęboko, negatywnymi emocjami. Sposobem, który potrafi doprowadzić osobę chorą nawet do śmierci.

Ten poruszający dokument jest z pewnością jednym z najlepszych filmów przedstawiających
niełatwy i niezwykle ważny w dzisiejszych czasach problem zaburzeń odżywiania i ich tragicznych skutków. Łamie stereotypy, burzy fałszywe wyobrażenie o osobach chorych, otwiera oczy i pozwala zrozumieć lepiej mechanizmy rozwoju zaburzenia. Pokazuje,że diagnoza "bulimia" czy "anoreksja" to stanowczo za mało, każdy przypadek bowiem diametralnie różni się od pozostałych i wymaga szczególnego potraktowania. Uświadamia, że jest to bardzo ciężka choroba, wymagająca długotrwałego leczenia i zaangażowania nie tylko osoby chorej, ale i jej najbliższych. Pacjent musi chcieć sobie pomóc i musi otrzymać wsparcie tych, na których mu zależy- w przeciwnym razie leczenie nie przyniesie skutku, a choroba może zrujnować życie, czasem też nawet zakończyć się śmiercią. Przestrogą jest historia jednej z bohaterek filmu, Polly, która zmarła w wieku 33 lat.

"Thin" nie jest łatwym i przyjemnym w oglądaniu filmem, jednak to pozycja dla każdego bez wyjątku obowiązkowa. Chociażby z tego względu, że zaburzenia odżywiania dotykają coraz to więcej osób i są coraz tragiczniejsze w skutkach. Warto zapoznać się z problemem i postarać się go zrozumieć. Być może w naszym najbliższym otoczeniu jest ktoś, kto niezwłocznie potrzebuje naszego wsparcia i natychmiastowej pomocy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.12.2010 10:26

Pani Paolo, gratuluję lekkości pióra.
Zachęcająca recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.