Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > Thomas McCarthy o samotności inaczej...

Pozycja materiału w rankingach:

83427 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 10pkt

Oceń:

Thomas McCarthy o samotności inaczej...


Prosta fabuła, nastrojowa muzyka, złota jesień, Miasto Aniołów i... samotność. O różnych wymiarach alienacji i opuszczenia traktuje najnowszy film twórcy "Dróżnika".

"Spotkanie" Thomasa McCarthy'ego / Fot. fot. plakat filmowySceneria co najmniej romantyczna, ale temat wcale nie jest ckliwy. Thomas McCarthy po raz kolejny podejmuje problem samotności. Nieco inaczej niż w debiutanckim "Dróżniku" i nieco wbrew mentalności samych Amerykanów.
"Spotkanie" zyskało trzy nominacje do Oscarów Niezależnych, zapewne także za oryginalną opowieść o różnych wymiarach samotności.

Samotność człowieka- samotność narodów

Walter Vale (Richard Jenkins), profesor ekonomii na uniwersytecie w Connecticut, bezduszny wobec młodzieży, oschły dla kolegów z pracy, spędza popołudnia wpatrzony smętnie w okno.
Przyjąwszy niechętnie propozycję udziału w konferencji w NY, po dwóch miesiącach nieobecności pojawia się w swym nowojorskim mieszkaniu. Tu okazuje się, że nie jest już jedynym jego mieszkańcem...

W dość niejasnych okolicznościach rozgościli się w nim bowiem Tarek (Haaz Sleiman) i Zainbab (Danai Jekesai Gurira). On z Syrii, ona z Senegalu, oboje przebywają w Stanach nielegalnie.
Z czasem to pierwsze spotkanie zaowocuje przyjaźnią i wspólną pasją, z którą Zainbab i Tarek podzielą się z Walterem. Rytmiczna muzyka wydobywana z bębnów, będąca dla Afrykańczyków sposobem na życie, stanie się także szansą dla Waltera. Dzięki niej oderwie się od monotonnej codzienności.

Rytm filmu wyznacza samotność: samotność Waltera, który nieoczekiwanie zyskuje ludzkie oblicze osoby poszkodowanej przez los, samotność imigrantów, pragnących żyć w kraju wolności i braterstwa oraz samotność matki Tarka - Mouny (Hiam Abbass), wdowy po dziennikarzu więzionym i prześladowanym w Syrii, również przebywającej w USA.

Mistrzowska realizacja filmu o nieco komercyjnym wymiarze

"Spotkanie" Thomasa McCarthy'ego to film perfekcyjnie zrealizowany pod względem artystycznym. Światło, zdjęcia, gra aktorów - to przykład realizacji w najlepszym wydaniu. No i fenomenalna muzyka, skomponowana przez przebywającego w Stanach Jana A.P. Kaczmarka.

Lojalnie przestrzegam, że film ten nie jest jednak całkiem wolny od komercji, typowej dla wielu amerykańskich produkcji.
Jest to wprawdzie komercja z nutką refleksji i niewątpliwymi walorami artystycznymi, niemniej dostrzegalna. Analiza osobowości bohaterów jest dość powierzchowna, a ich zachowania w pewnym momencie stają się przewidywalne. Wprawdzie Thomas McCarthy sprawnie włada emocjami widzów, ale w "Spotkaniu" brak miejsca na subiektywną interpretację.

Dodam jednak, że mimo dostrzeżonego przeze mnie dość pobieżnego potraktowania tematu, film mnie zwyczajnie "kupił". Chyba za sprawą ostatniej sceny, w której Walter przełamuje wrodzoną sobie drętwość i w rozchełstanej koszuli, wydobywa energiczną i głośną muzykę z bębna, pozostawionego mu przez afrykańskich przyjaciół. A to wszystko dzieje się w samym centrum zatłoczonego peronu metra w Nowym Jorku.

Komercyjny film w dobrym wydaniu polecam wszystkim, chcącym spędzić czas przed ekranem z barwną i dość refleksyjną opowieścią o przyjaźni profesora ekonomii z imigrantami z "trzeciego świata".

"Spotkanie" Thomasa McCarthy'ego w kinach od 16 stycznia.

Zobacz także:

Katarzyna Szewczyk OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Szewczyk

Napisz do autora

Artykuły (35) Galerie (0) Średnia ocen (4.87)

Wiek: 28 | Miejscowość: Bytom / Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Lucyna Rozlatowska 30.01.2009 12:29

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 61

Napisane lekko i zachęcające :) Mam nadzieję, że psychologia w Twoich zainteresowaniach jest serio, bo uczuliłam się już na modę na mówienie, jak to każdego ciekawi ta tematyka :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pionkowska 28.01.2009 13:30

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 49

Z przyjemnościa przeczytałam tę recenzję - jest napisana z nerwem, uczuciem i świadczy o wnikliwej obserwacji Autorki. Może uda mi się obejrzeć film. Dzięki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartosz Pusz 28.01.2009 12:23

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 44

Temat jak najbardziej na czasie. Dzięki za zmobilizowanie do obejrzenia filmu na dużym ekranie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.