
Już niedługo, 26 listopada, obaj zawodnicy staną naprzeciw siebie w ringu. Nim jednak
Mariusz "Pudzian" Pudzianowski i
James "Kolos'" Thompson skrzyżują rękawice w walce bezpośredniej, nie szczędzą sobie razów w szermierce słownej.
W wywiadzie udzielonym
KSW pochodzący z Wielkiej Brytanii fighter w bezceremonialny sposób atakuje Polaka.
Znów walczysz z Mariuszem Pudzianowskim i znów będziecie musieli na siebie spojrzeć. Co ciekawego powiesz przed waszą drugą walką?- Czekam na rewanż z Mariuszem z niecierpliwością. Moim celem jest sprawienie, żeby był jeszcze brzydszy niż jest teraz. To duże wyzwanie, chyba nawet trudniejsze niż wygranie samej walki.
Opowiedz proszę o swoich przygotowaniach. Słyszałem od kilku osób mieszkających w Anglii, że trenujesz solidniej niż przed pierwszą walką z "Pudzianem".- Trenuję w Olympians MMA. Mam teraz więcej czasu na przygotowanie się do walki, dlatego też będę w dużo lepszej formie niż ostatnio.
Myślisz, że Mariusz Pudzianowski może czymś zaskoczyć?- Nie sądzę, żeby był w stanie mnie czymś zaskoczyć. Słyszałem, że ciężko trenuje i zrzucił dziesięć kilogramów, więc jego kondycja powinna być lepsza. Co znaczy tylko to, że lanie, które mu zafunduje będzie dłuższe niż ostatnim razem.
Widzę, że jesteś pewny drugiego zwycięstwa nad "Pudzianem"…- Oczywiście. Mariusz bierze tę walkę na poważnie i ciężko trenuje, ale ja wiem, że mam dużo większe doświadczenie od niego. Jestem pewny, że ponownie go pokonam.
To może zróbmy tak: złóż mi jakąś deklarację, że zrobisz coś, jak przegrasz. Co ty na to?- Jak przegram, to dowiem się, gdzie mieszka i zabije go we śnie. A poważnie, nie myślę o porażce, tylko o zwycięstwie.