Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

159507 miejsce

Tira-mi-su, wyłaź z doła

"Pokaż jak radzisz sobie z jesienną depresją". Lekarstwem może być dziurawiec, czekolada, aktywność fizyczna albo twórcza. Mnie pomaga wszystko razem, czyli „cuzamendokupy“.

Jesienne szarugi nie sprzyjają pogodzie ducha. Niestety, ból głowy i obniżony nastrój zapowiadają mi nadchodzącą zmianę aury. W górach częste zmiany ciśnienia powietrza powodują wietrzną pogodę. Halny zjawia się razem z migreną, apatią, kiepskim humorem, no i zdarza się, że "nachodzi" mnie abulia. Alpejski halny tzw. föhn jest tutaj dobrodziejstwem. Ten ciepły wiatr spływa ze zboczy gór i dodaje winnicom energii oraz słodyczy. Föhn jest też zapowiedzią opadów. Rolnicy cieszą się na deszcz, dzieci i narciarze na śnieg, a mnie dopada nostalgia. Na szczęście stan abulii napada mnie rzadko, bo kompletnie nic mi się nie chce robić. A wtedy...

Chochlik Aprilix

Zjawia się mój wierny przyjaciel z dzieciństwa, psotnik i wesołek, który od czasu do czasu, płata mi różne zabawne figle. Ma na imię Aprilix, teraz mieszka sobie w moim laptopie. Nie wiem nawet kiedy, wylazł zza ekranu i wrzasnął:
- Basta! Koniec siedzenia w tym dole. Od tego dumania carycą nie będziesz!
- Pomóż mi, wyciągnij mnie, tira mi su! na co czekasz! – błagalnie wyszeptałam z mojego dołka.
- Dobra, zbieraj się, głowa do góry i hop! - odrzekł stanowczo Aprilix. Wskoczył żwawo do kredensu.
-
Tira ! Wyciągaj! - rozkazał stanowczo i zaczął swoją tyradę:
 30 dag podłużnych biszkoptów
 50 dag mascarpone
 4 jajka
 8 łyżek drobnego cukru kryształu
 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
 50 ml likieru amaretto, koniaku lub po prostu whisky, wina marsala albo sherry.
Powyciągał wszystkie butelki na stół i zwycięsko dorzucił :
 2 łyżki ciemnego kakao, albo utartej gorzkiej czarnej czekolady

A teraz sposób przygotowania:

- Przed rozpoczęciem mieszania składników sprawdź czy whisky jest
dobrej jakości.
- Dobra... prawda?
- Przygotuj teraz dużą miskę, szklankę i inne narzędzia kuchenne. Sprawdź czy amareto nie jest lepsze... hmmm, też może być.
- Przy użyciu miksera elektrycznego ubij mascarpone na puszystą masę.
Sprawś jakoś koniaku...hmmm , chyba za dobry, szkoda go...

Do masy dodaj łyżeszke sukru i ubjaj dalej. W miedzyszasie zprawdźę czy sherry... Oh, świetna, nadaje się.
Otfórz butelkie rumu jeźli czeba.
Wszuś do mniski jajki, i upijaj je mikserem.

- No, nie ! Aprilixie, stop! Jeszcze czytelnicy gotowi pomyśleć, że na ratunek łapiesz trunek. Nic z tego. Wybieram rum, najlepiej 70 proc. Wiem, że jest dobry i nie trzeba go próbować. A jeżeli deser mają jeść dzieci, to można użyć olejku rumowego do ciasta.

Zakasałam rękawy

Kawę rozpuściłam w niepełnych 2 szklankach ciepłej wody, dolałam rum i włożyłam do lodówki. Do żółtek wsypałam 3/4 przygotowanego cukru i utarłam z mikserem na puszysty krem. Dodałam mascarpone i miksowałam aż składniki się połączą.

Do białek dodałam szczyptę soli i ubiłam na pianę. Wsypałam pozostały cukier i dalej ubijałam przez 2 minuty. Następnie połączyłam z masą z mascarpone.

Spojrzałam na Aprilixa. Przyglądał mi się bacznie spod przymrużonych powiek.

Połowę biszkoptów na moment zanurzyłam w kawie. Ułożyłam w naczyniu. Wyłożyłam połowę kremu i posypałam przez sitko kakao.

Podczas, gdy Aprilix ucinał sobie drzemkę

Ułożyłam drugą warstwę powtarzając nasączanie biszkoptów i układanie kremu. Włożyłam do lodówki. Powinien chłodzić się pięć godzin. Przyznam się jednak szczerze, że nigdy jeszcze to nie udało się dłużej niż dwie. Przed podaniem utarłam czarną czekoladę nad tiramisu tak, że suto przykryła całą powierzchnię.

Królewski deser
Aprilixie! Gotowe!
Po pierwszym kawałku wstąpił we mnie wigor.
Po drugim zaczęłam układać w głowie moją opowiastkę o wciąganiu z doła.
Po maleńkiej dokładce palce fruwały już na klawiaturze.
„Lekarstwem“ zajęli się domownicy. W chwile później nie było
śladu nie tylko po abulii. Chochlik uprzątnął kuchnię.

Źródło:
Wikipedia.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Basiu !Twoj sympatyczny duszek gastronomiczny zapomnial dodac( ululany juz byl ) ze mozna zrobic owocowy wariant tego wspanialego deseru .Pozwolisz ze go zastapie. Biszkopty skropic likierem owocowym lub sokiem z cytryny . Przekladac w szklanym naczyniu na przemian warstwy biszkoptow i kremu (jak w orginalnym przepisie). Na ostatniej warstwie kremu ulozyc drobne owoce (poziomki, male truskawki,czarne jagody, maliny, porzeczki, itd ), zalac galaretka do tortow, schlodzic , przed podaniem posypac utarta biala czekolada. Mozna nie dawac galaretki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

-->@ KubaWRC, broń Boże, nie namawiam na picie alkoholu, ale jeśli ktoś w takim tempie wypije kilka różnych alkoholi nawet w małych ilościach to właśnie tak "śmiesznie" mu się język plącze, co niestety fonetycznie jest trudne do zapisania. Ale wydawało mi się dość oczywiste i jasno obrazjące stan pewnego otumanienia.
Pozdrawiam.
PS. zauważyłam, że wiele nie komentujesz, ale jakoś spotykamy sie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ortografia, w oczy kole. Wchodząc na serwis link oczekuje czegoś więcej niż zepsutej polszczyzny

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł może i przydatny, ale na pewno nie należy do serii "Pascal, po prostu gotuj".
W taki sposób można uczyć dzieci smarowania kromki chleba masłem, i zapewne każdy rodzic zwróci uwagę na gramatykę. Minus za ortografię. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moi państwo, błędy są zamierzone, albowiem Aprilix się upił i wpadł w bełkot. Dlatego jest STOP ! Aprlixie!
To jest tak jak ktoś czyta szybko i bez chęci zrozumienia tekstu, oraz jego wyrazu. Przykro mi.
Pozdrawiam serdecznie i wesołej niedzieli. pierwszej adwentowej!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie powiem bo artykuł bardzo ciekawy. ale plusa nie mogę dac, bo maszsporo błędów, ja też święta nie jestem ale zeby aż do tego stopnia...uważam, że artykuły osób wygrywających w takich konkursach powinny być napisane bezbłędnie.
Ale tak, ogólnie opowiadanko świetne :-))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aprlix pozdrawia serdecznie ;))
i cieszy się , że sprawił komuś przyjemność.

Gdy miałam unieruchomione kolano po wypadku narciarskim był moim towarzyszem niedoli. Rozbawiał mnie i moich przyjaciół swoimi figlami i psotami.
Ostatnio bardzo polubił smakowitości.
Jeżele znów coś wykombinuje , to jeśli go polubicie tutaj zamelduję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajne i chyba polubie Aprollixa i Tiramisu:)
Mania+

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Czy w ramach koleżeńskiej wymiany przedświątecznej "na beleco", dałoby się Aprilixa sprowadzic do Polski? :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ładnie_ładnie, "tera mi sie" spodobało :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.