Facebook Google+ Twitter

Tiry na tory. Czy straciliśmy kontrolę nad ciężarówkami?

O zagrożeniach sprowadzanych przez tiry, o tym, dlaczego nie korzystamy z kolei i czy rzeczywiście można przenieść ruch tranzytowy na tory - z Wojciechem Szymalskim, prezesem stowarzyszenia Zielone Mazowsze, rozmawia Adam Karpiński.

 / Fot. Materiały promocyjne akcji Tiry to rzeczywiście duże zagrożenie?
Wojciech Szymalski: Spore. Oprócz tego, że mamy hałas i spaliny, to ponad 10 proc. ruchu drogowego stanowią właśnie samochody ciężarowe. Ponadto biorą udział w 16 proc. wypadków.

Udział nie przesądza o winie. W ubiegłym roku kierowcy tirów spowodowali tylko 2,8 proc. wszystkich wypadków i doprowadzili do śmierci 5,5 proc. ofiar.
To są dane policji.

Zobacz również: Wraca temat "tiry na tory"


Nie, Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Policja nie umieszcza w swoich raportach informacji o winie kierowców pojazdów osobowych czy ciężarowych, tylko pojazdów ogółem lub pieszych.
W każdym razie 16 proc. podaje Instytut Transportu Samochodowego. Poza tym tiry niszczą drogi, na które potem wjeżdżają samochody osobowe - to również zwiększa zagrożenie, ale tego już żaden raport nie obejmuje.

Czytaj też: "TIR-y na tory" a nie na drogi. Z petycją do premiera Tuska


Problemem nie jest głównie słaba infrastruktura?
To jest część problemu. Niemniej jednak nawet na dwupasmowych ulicach będzie zwiększony ruch tirów. One po prostu zwiększają koszty utrzymania dróg oraz ich napraw. Przykładowo - skoro jest hałas, to muszą też być ekrany dźwiękochłonne.

Taniej będzie przenieść tiry na tory?
Taniej, nie taniej - sprawa jest tutaj bardziej skomplikowana. Polska infrastruktura kolejowa jest jaka jest, ale nawet w całości jej nie wykorzystujemy. Wydajemy tylko kolejne miliony na infrastrukturą drogową.

Te miliony i tak nie wystarczają. Inwestycje są w powijakach, a większość krajówek i tak pozostanie wąska.
Jednak, jak by nie patrzeć, cały czas je rozbudowujemy. Dylemat polega na tym, że moglibyśmy ruchu tranzytowego nie prowadzić drogami a koleją. Nie musielibyśmy wtedy ponosić aż takich dużych nakładów na rozbudowę wszystkich tych dróg.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

regan
  • regan
  • 18.09.2011 18:34

Tu właśnie możecie wyrazić swoją frustracje na temat ciężarówek , a te dają prace i utrzymanie bardzo dużej liczbie rodzin. Pracują na ciężarówkach nawet magistrowie dla których innej pracy nie ma poza tym kolej potrafi wydać każde pieniądze bez efektów .Kolej to głównie duża biurokracja dlatego nigdy w warunkach wolnego rynku nie będzie konkurencją dla transportu samochodowego Wystarczy jak w np Szwecji pobudować obwodnice miejscowości zamiast kosztownych autostrad w niektórych miejscach i nikt nikomu nie będzie wadził.Dla nas kierowców niepotrzebny wjazd do miejscowości do przyjemności nie należy.Na koniec kiedyś woziłem towary z wagonów do odbiorców za zniszczony towar kolej nigdy nie brała odpowiedzialności a za skradziony była odpowiedż (panie tego się nie da upilnować)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od pocza,tku tiry na drogach robia, spustoszenie i zame,t .! Strach jezdzic oni potrafia, rza,dzic na drogach i reszta uzytkownikow drog musi im uste,powac miejsca , bo jak nie to grozi tragedia . Ale niewidze, zeby to mialo sie zmienic , kolej jest zaniedbana nierozumie, tej polityki drogowej . !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę o podpisanie petycji do premiera:
http://proca.pl/pokaz/5872/petycja_w_sprawie_wylaczenia_niektorych_odcinkow_autostrad__drog_ekspresowych_i_krajowych_z_systemu_oplat_elektronicznych
Autostrady są dla tirów, a nie drogi miejskie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.