Facebook Google+ Twitter

Tiry na tory. Jak zapewnić dziecku bezpieczną drogę do szkoły?

Jesienią liczba wypadków gwałtownie wzrasta. W ubiegłym roku najwięcej kolizji wydarzyło się na terenie zabudowanym, a śmiertelnych kraks - poza obszarem miejskim. Najbardziej niebezpiecznie wciąż jest na długich szlakach komunikacyjnych, obleganych przez tiry. Akcję "Tiry na tory" wspiera W24.

 / Fot. plakat promocyjny, źródło: www.tirynatory.plTegoroczny raport Komendy Głównej Policji "Wypadki drogowe w Polsce w 2010 r." nie napawa optymizmem. Z danych dokumentu wynika, że w ubiegłym roku na polskich drogach życie straciło 3 907 ludzi, a rannych zostało 48 952. Dramatyzmu tej sytuacji dodaje fakt, że najbardziej zagrożoną grupą ofiar wśród pieszych są dzieci w wieku szkolnym (7-14 - przyp. red.).

Autorzy dokumentu informują ponadto, że 71,7 proc. ogółu wypadków wydarzyło się w obszarze zabudowanym. Jednak największy odsetek śmiertelnych kolizji miał miejsce poza terenem mieszkalnym (zginęło 2 095 osób), podobnie, jak w 2009 roku przyczyną większości nie były złe warunki atmosferyczne (sic!). Zobacz, na których drogach niebezpieczeństwo jest największe oraz na jakie pojazdy dziecko powinno zwracać szczególną uwagę.

Dowiedz się więcej: Tiry na tory, a nie na drogi. Z petycją do premiera Tuska

Niebezpieczne drogi krajowe


Wyjątkową ostrożność powinni zachować mieszkańcy miejscowości, położonych przy drogach krajowych nr: 7, 8 i 1. Trasy te są jednymi z najdłuższych szlaków komunikacyjnych w Polsce, z tego też względu stale oblegają je ciężarówki i tiry. Słuszność decyzji o obecności tych pojazdów na drodze, wzbudza liczne kontrowersje. Instytut Spraw Obywatelskich (ISO) z Łodzi walczy, by na wzór państw zachodnich, ruch tirów odbywał się na torach kolejowych.

Wikimedia Commons – repozytorium wolnych zasobów. / Fot. JFZ ^^Choć wypadki z udziałem tirów stanowią mniejszy odsetek od kolizji samochodów osobowych, należą do najbardziej niebezpiecznych. 30 proc. kraks kończy się śmiertelnie.

Przeczytaj również: Tiry na tory. Czy straciliśmy kontrolę nad ciężarówkami?

Wikimedia Commons – repozytorium wolnych zasobów. / Fot. WojtekskalskiPojazdy, niejednokrotnie przeładowane, stanowią niebezpieczeństwo na drodze. Ciężarówka z towarem osiąga wagę ok. 40 ton. 16-metrowy ciężki samochód prowadzi się trudniej - jest mniej zwrotny, wolniej hamuje. Ponadto, zawodowi kierowcy często zmuszeni są pracować w pośpiechu - bez przerwy, przekraczając normę czasową. Dariusz Borowiecki z Państwowej Inspekcji Pracy powiedział w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim", że 70 proc. wypadków spowodowanych jest zagonieniem pracowników. W ubiegłym roku nadmierna prędkość była przyczyną 340 wypadków (na 1 121 wszystkich), wymuszenie pierwszeństwa spowodowało 255 kolizji, zaś niezachowanie bezpiecznej odległości - 141.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Państwo to także Ty, Medalik a więc jak dbasz i pozwalasz tak masz; powodzenia!

Komentarz został ukrytyrozwiń
medalik
  • medalik
  • 15.09.2011 20:54

państwo nigdy nie zarżnie złotej kury, jaką jest transport drogowy
policzcie sobie tylko ile ciężarówki średnio spalają paliwa i ile z racji tego w formie akcyzy wpływa do skarbu państwa
teraz system Vi-atol kolejna kasa wyciągana od transportu drogowego
wiec możecie tylko pomarzyć o tym, że TIR-y trafią na tory

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.