Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

155634 miejsce

Tiry - plaga cywilizacji?

Dewastacja środowiska i dróg - to pewne. Zwiększone zagrożenie dla innych użytkowników dróg - także.

Czy używanie kolosów samochodowych, smoków wyżerających tlen z atmosfery, zionących trującymi spalinami, jest konieczne? Czy nie można byłoby - choć o trochę - zmniejszyć, ograniczyć ich szkodliwej działalności? Czy tylko mnie takowe pytania przychodzą do głowy? Czy stosowne będzie zawołanie: Boże! Ludzie! Zainteresujcie się środowiskiem i gospodarką?

Brak objazdów, gęsto zaludnionych miast. Brak wiaduktów na drogach krzyżujących się z torami kolejowymi. Wąskie, kręte drogi. Taki stan może trwożyć. To nie jest krytykanctwo, czy malkontenctwo. To wszystko pociąga za sobą ofiary w ludziach i to nie małe. Ilość ich ciągle wzrasta. Czy hasło: "wsadzić tiry na platformy kolejowe", jest realne w polskich realiach? Jeśli nie wszystkie to te przejeżdżające - tranzytem - przez Polskę.

Proste jak - przysłowiowy - drut. Na przejściu granicznym zbudować terminal kolejowy z obrotnicą, na którą wjedzie samochód. Obrotnica się obraca i samochód z niej zjeżdża - wprost - na platformę kolejową. Itd, itd. - aż do skompletowania - opłacalnego dla kolei - składu. I wio! Dalej na wschód, albo na zachód. Bez kolizji. Bez odstawania przed przejazdami kolejowymi. Bez zasmradzania atmosfery. No i taniej, ponieważ transport kolejowy jest znacznie tańszy, o czym powszechnie wiadomo.

Kiedyś jechałem - nocą - za tirem na litewskich numerach i nie mogłem go wyprzedzić, ze względu na brak widoczności. Cały czas utrzymywała się mgła - tak mi się wydawało. Aż w końcu udało mi się go wyprzedzić. I raptem mgła ustąpiła. Dotarło do mnie, że to ta bestia tak okropnie kopciła. Nie do wiary - jednak prawdziwe.

Może by tak któryś z posłów na sejm zaproponował utworzenie komisji ds. rozwiązania transportu tirów koleją. Ostatnio - wszelkiego rodzaju - komisje mają wzięcie. Z góry zakładam, że z tą może być problem. Bo które z mediów zainteresuje się takim nudziarstwem. A bez medialnej oprawy - jak tu obradować. To nie polepszy wizerunku, żadnej opcji politycznej.

Trudności, trudnościami! Swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami warto jest się podzielić. A nóż! Ziarno spadnie na podatny grunt. A do "braci dziennikarskiej" zawołam: pomożecie? I tu z góry też zakładam, że usłyszę: pomożemy! (Tylko bez - nie taktownych - skojarzeń)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Jest jeszcze jedna alternatywa zmniejszenia ilości transportu. Zmniejszenie naszego konsumpcyjnego stylu życia. Tiry wożą bo społeczeństwo konsumuje coraz więcej. Konsumuje i wyrzuca. Większa konsumpcja wszelakich dóbr, większy ruch na drogach, węcej tirów. Taka zmiana potrwa lata, ale już teraz każdy z nas może zastanowić się czy ta zwariowana konsumpcja daje na szczęście. Zacznijmy od Siebie.
Pozdrawiam
Rafal

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) Pewno zbyt silne lobby kolesiów handlujących paliwami; i prywata wygrywa z interesem kraju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Że temat w Polsce jest znany i nie nowy niech zaświadczy o tym niżej zamieszczona informacja- komentarz, umieszczony przez Tomka Byra na stronie: "Autokrata" Pod koniec 2006roku.
Nam - jakoś - zawsze nie po drodze do dobrych rozwiązań.
Poczekamy jeszcze trochę aż Polacy dojrzeją, "na mięko", to może wtedy da się coś zrobić.
Pieniądze z UE może też dałoby się pozyskać, ale trzeba chcieć.
Choć nie dużo. Widać jednak, że są ludzie, którzy czują temat. Dziękuję.



1.2006/
Tiry na tory?!
bezpieczeństwo
Liczba komentarzy: 18

Polska Agencja Prasowa opublikowała bardzo ciekawą depeszę, z której wynika, że być może już wkrótce tiry będą przewożone koleją!
- W pierwszym lub trzecim kwartale 2007 roku PKP Cargo i resort transportu zamierzają uruchomić pilotażowo transport kombinowany na trasie Rzepin - Suwałki (ok. 700 km) - poinformował w czwartek dyrektor Centrum Naukowo - Technicznego Kolejnictwa Andrzej Żurkowski.

Chodzi o przewóz koleją całych zestawów dużych samochodów ciężarowych (ciągnik plus przyczepa) na wagonach niskopodłogowych. W skład pociągu będzie wchodził jeden wagon z kuszetkami - dla kierowców.

Jak poinformował Żurkowski, transport taki pochłania mniej energii niż przewóz drogą, jest też od niego bezpieczniejszy.

Pilotażowe przedsięwzięcie będzie deficytowe. Po to, by się utrzymało, będzie potrzebować pomocy finansowej, np. z budżetu bądź poprzez obniżenie stawek dostępu do infrastruktury kolejowej (np. opłat za korzystanie z torów).

Termin uruchomienia tego projektu zależy od sposobu pozyskania niskopodłogowych wagonów. Jeżeli zostaną wypożyczone w formie leasingu, to start jest możliwy w I kwartale, jeżeli zostaną kupione, w grę wchodzi trzeci kwartał.

W transporcie kombinowanym główna część przewozu jest wykonywana koleją, żeglugą śródlądową lub morską. Natomiast dowozy i odbiory towarów są realizowane przez transport drogowy. Regułą jest użycie tej samej jednostki ładunkowej.

Jak poinformowali w październiku posłów z komisji infrastruktury przedstawiciele rządu, głównym problemem transportu kombinowanego w Polsce jest brak infrastruktury. Mamy 13 terminali transportu kombinowanego, a potrzeba ok. 30 terminali i 6-8 regionalnych centrów logistycznych - ocenia resort transportu.

Źródło: PAP

* * *

To bez wątpienia świetna wiadomość dla kierowców. Upowszechnienie się takiego rozwiązania mogłoby podnieść znacząco poziom bezpieczeństwa na drogach. Niestety skoro przedsięwzięcie już na starcie jest deficytowe, trudno wróżyć mu świetlaną przyszłość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ zdecydowany. Kadencyjnosc mlodej demokracji uniemozliwia sluzbe publiczna...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję Panu Wojciechowi za wsparcie. Zachęcam innych użytkowników Wiadomości24 do "wzięcia się za naszą gospodarkę". Tyle jest do zrobienia. Nie musimy patrzeć da biedę z założonymi rękami. Na "Włodarzy" nie ma się co ogłądać. Oni zajęci są obrzucaniem się nieczystościami.
Jeśli chodzi o Austrię, to słyszałem, że tam są - wprost- cuda. Wjeżdża się w górę i wyjeżdża z niej po drugiej stronie. Mówił mi o tym kolega, który był w Aystrii na urlopie. Nie mógł opanować zachwytu, jak to opowiadał. Na koniec dodał: u nas Świnę od wojny pokonuje się na wysłużonych promach. A ja spuściłem głowę i posmutniałem. Przypomniał mi się przejazd kolejowy na ul. Pomorskiej w Szczecinie, przed którym - rzadko kiedy - nie stoi kolejka samochodów.
Pozdrawiam gorąco wszystkich!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tego typu serwisy proponuja niektore kraje EU np Austria.
Kierowca siedzi sobie wygodnie w wagonie restauracyjnym, a jego tir -w wagonie towarowym.
Problem w tym, ze nasze PKP nie jest zainteresowane nowosciami i klientem w ogole.
"Dzieki" konsekwentnemu wydłuzaniu sie czasu przejazdu wagonow przez nasz kraj, przewoznicy odwracaja sie od polskiej kolei.Towarowy-kontenerowy serwis transyberyjski (Japonia/Chiny-Europa) via nasz kraj nie moze sie rozwinac, bo wszystko blokuje sie miedzy Bugiem a Odra.

Uwierzcie mi, sa na swiecie pociagi poruszajace sie 300km/h, powodujace, ze z drog znikaja auta, bo pociagiem szybciej. Robi to wrazenie. Osobiscie sprawdzilem. 295 km odleglosci w 55 min.
A tiry niech sie wloka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.