Pozycja materiału w rankingach:
Kierowcy ciężarówek, aby nie płacić e-myta za przejazd, wybierają lokalne drogi. W ten sposób stają się utrapieniem dla kierowców samochodów osobowych i samorządowców.
1 lipca zaczęło obowiązywać e-myto. Elektroniczny system poboru opłat zastąpił wcześniej używane winiety. Zmieniły się zasady korzystania z autostrad, ekspresówek i wydzielonych odcinków dróg krajowych przez pojazdy powyżej 3,5 t. Średni koszt przejechania kilometra wynosi 35 groszy. Jak się okazuje dla wielu przewoźników to zbyt dużo. Zamiast płacić za przejazd kierowcy wybierają lokalne trasy.
Zobacz także:
Artykuły
(736)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 24 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kontakt: mariuszmichalak@o2.pl
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
8421 27.07.2011 08:43
To było do przewidzenia.
Kierowcy zawsze na wszelkie sposoby oszczędzali i pracodawcy o tym nawet nie wiedzieli.
A swoją drogą przy obecnych ograniczenia szybkości z powodu robót stawki myta są zbyt wygórowane. Sam omijam drogi szybkiego ruchu i jadę opłotkami już nie z powodu opłat, a właśnie z powodu permanentnych korków drogowych na tych pseudo szybkich szosach.
Ręce po pieniądze wyciągnięte, lecz w zamian duża figa!
Jadwiga Kowalczyk 26.07.2011 16:04
1. Czy każdy kierowca jest właścicielem tracka, czy może wiekszość pracuje dla firm przewozowych? Jeśli tak, to
2. czy e-myto kierowca płaci z własnej kieszeni, czy może oszczędza w ten sposób koszta transportu ponoszone przez właściciela firmy transportowej?
3. Bo jesli pkt.2 - to powinien być w tekście odnosnik nie tylko do zarobków kierowców, ale również do zysków firm transportowych.
Ranking liceów. Które szkoły najlepsze w Warszawie?
(odsłon: +217)