Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29047 miejsce

Tiry wybierają lokalne drogi, aby nie płacić e-myta

Kierowcy ciężarówek, aby nie płacić e-myta za przejazd, wybierają lokalne drogi. W ten sposób stają się utrapieniem dla kierowców samochodów osobowych i samorządowców.

Wprowadzenie e-myta zbiegło się z początkiem wakacyjnych wyjazdów. / Fot. Omega933, Creative Commons 3.0 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Edmar_%28tir%29.jpg?uselang=pl 1 lipca zaczęło obowiązywać e-myto. Elektroniczny system poboru opłat zastąpił wcześniej używane winiety. Zmieniły się zasady korzystania z autostrad, ekspresówek i wydzielonych odcinków dróg krajowych przez pojazdy powyżej 3,5 t. Średni koszt przejechania kilometra wynosi 35 groszy. Jak się okazuje dla wielu przewoźników to zbyt dużo. Zamiast płacić za przejazd kierowcy wybierają lokalne trasy.

Sprawdź ile zarabiają kierowcy ciężarówek

"1 lipca wszystkie moje samochody, 18 ciężarówek, zjechały z autostrad na bezpłatne drogi krajowe – mówi wprost przedsiębiorca transportowy z Wielkopolski. Zaznacza, że tak samo postąpiła większość polskich przewoźników. Jak podaje rp.pl wprowadzenie e-myta zbiegło się z początkiem wakacyjnych wyjazdów. "To co się dzieje na drogach, przechodzi ludzkie pojęcie, ciężarówki jadą jedna za drugą, nie da się ich wyprzedzić ani przeczekać" - twierdzi Katarzyna Bojarska ze Śląska, która na urlop nad morze jechała samochodem dwa razy dłużej niż przed rokiem. Uciążliwe jest to szczególnie dla małych miejscowości, które nie mają obwodnic. Samorządowcy stawiają znaki zakazu wjazdu pojazdów do określonej masy. Zamiast płacić za przejazd kierowcy wybierają lokalne trasy. / Fot. Joost J. Bakker, Creative Commons 2.0 http://commons.wikimedia.org/wiki/File:IVECO_Stralis_450_E5_NTS_Heemskerk_Holland.jpg

Od 1 lipca działa elektroniczny system poboru opłat e-myto

"Wcześniej roczna winieta za 3,5 tys. zł na auto pozwalała jeździć najkrótszymi i najlepszymi trasami, dziś stawki e-myta w ogóle stawiają pod znakiem zapytania opłacalność przewozów" - twierdzi jeden z przedsiębiorców transportowych.

Jak na problem zapatrują się zarządcy autostrad? Według nich jest to zjawisko chwilowe. Kierowcy jednak wątpią, aby w najbliższym czasie ciężarówki powróciły na autostrady. Inni twierdzą, że jeśli taki proceder dalej się utrzyma, zostanie zwiększona liczba płatnych tras. Takiego rozwiązania nie wyklucza Ministerstwo Infrastruktury.

Wiadomości24 to serwis tworzony przez ludzi takich ja Ty. Wiesz więcej? Zarejestruj się i napisz swój materiał, dodaj zdjęcia, link, lub po prostu skomentuj. Tylko tu masz szansę, że przeczyta Cię milion!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

8421
  • 8421
  • 27.07.2011 08:43

To było do przewidzenia.
Kierowcy zawsze na wszelkie sposoby oszczędzali i pracodawcy o tym nawet nie wiedzieli.
A swoją drogą przy obecnych ograniczenia szybkości z powodu robót stawki myta są zbyt wygórowane. Sam omijam drogi szybkiego ruchu i jadę opłotkami już nie z powodu opłat, a właśnie z powodu permanentnych korków drogowych na tych pseudo szybkich szosach.
Ręce po pieniądze wyciągnięte, lecz w zamian duża figa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Czy każdy kierowca jest właścicielem tracka, czy może wiekszość pracuje dla firm przewozowych? Jeśli tak, to
2. czy e-myto kierowca płaci z własnej kieszeni, czy może oszczędza w ten sposób koszta transportu ponoszone przez właściciela firmy transportowej?
3. Bo jesli pkt.2 - to powinien być w tekście odnosnik nie tylko do zarobków kierowców, ale również do zysków firm transportowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.