Facebook Google+ Twitter

T.Love dał czadu w Lublinie

W niedzielę w miasteczku akademickim Uniwersytetu Medycznego w Lublinie ponownie zawrzało. Wszystko za sprawą zespołu, który swoimi przebojami wpisał się w historię polskiego rock'n'rolla.

Muniek, T.Love, 09.05.10, Lublin, Medykalia 2010 / Fot. Elżbieta Rubiec9 maja zespół T.Love wystąpił na Medykaliach. Kapela wciąż trzyma się dobrze, nie brakuje im energii, co pokazali podczas dwugodzinnego koncertu. Mają swoich fanów w bardzo różnym przedziale wiekowym - tych, którzy śledzą ich poczynania od początku istnienia na polskiej scenie muzycznej, aż po młodszy narybek, zafascynowany ich twórczością. Tego wieczoru w Lublinie więcej było chyba jednak młodzieży, która reagowała bardzo żywiołowo na swoich ulubieńców. Być może za sprawą tego, że pojawiły się najbardziej znane szlagiery. Już jako drugi numer na setliście wybrzmiał "Outsider" poprzedzony anegdotą związaną z liderem zespołu Pidżama Porno (obecnie Strachy na Lachy), Grabażem. T.Love zgromadził pod sceną tłumy wygłodniałych słuchaczy, kiedy więc z głośników popłynęły "Autobusy i tramwaje", porządnie się zakotłowało.

Odpoczynek należy się każdemu, stąd w zestawie piosenek nie zabrakło "Karuzeli", melodyjnego utworu, który rozbujał publiczność. Nieśmiertelne "IV LO" i "King" pokazały, kto był prawdziwym królem imprezy. Co chwilę z tłumu dobiegały okrzyki wzywające Muńka do dalszego grania, a emocje pod sceną rosły z każdym kolejnym dźwiękiem. Panowie z T.Love mimo wieku i stażu na scenie, są pełni świeżości, zapału muzycznego i wciąż żywo odpowiadają na oczekiwania publiczności. Lider "wyginał śmiało ciało", niejednokrotnie balansował na granicy sceny stając na głośnikach, a statyw mikrofonowy stał się chyba jego ulubioną zabawką tego wieczoru, gdyż władał nim energicznie jak rycerze Jedi swoimi świetlnymi mieczami. Tu jednak Muniek występował w roli rycerza i obrońcy rock'n'rolla.

Eksplozji radości podczas koncertu nie było końca, do uszu zgromadzonych dobiegła kultowa "Warszawa", "I love You" i "Jazz nad Wisłą" podczas których tłum oddawał się dzikim harcom, a atmosfera bardzo się „zagęściła”. Publiczność stawiła się na koncercie T.Love bardzo licznie, momentami ciężko było złapać oddech i nie zgubić się, jednocześnie jednak widok zjednoczonych ludzi tańczących w grupkach i wyśpiewujących z zespołem "Tylko nie mów tego, że nienawidzisz mnie" w trakcie przebojowego numeru "Nie, nie, nie" napawał energią. Niejeden wychylił "drugi strong, trzeci strong" podczas utrzymanego w skocznym, irlandzkim klimacie "Ajrisza", by później ruszyć w ostre pląsy w takt zadziornego "Potrzebuję wczoraj" pochodzącego ze starszego albumu "Prymityw".

Kiedy już wydawało się, że nastąpi koniec muzycznej uczty tego wieczoru, fani nie pozwolili tak szybko zejść kapeli ze sceny. Usłyszeliśmy kilka coverów, min. ulubieńca Muńka, specjalisty od dźwięków folkowo - rockowych, Boba Dylana czy nieśmiertelnego Marleya "No woman, no cry". Rozgrzany do czerwoności tłum domagał się jeszcze więcej w myśl zasady "apetyt rośnie w miarę jedzenia", zespół więc bisował tego wieczoru niejednokrotnie. Widać, że korzenie muzyczne T.Love i Pidżamy Porno łączą się, gdyż pojawił się ponownie zaczerpnięty z repertuaru PP "Pasażer", który rozkołysał skutecznie całą widownię i wybuchająca jak petarda w refrenie "Gloria".

Blisko dwie godziny ostrej, rock'n'rollowej jazdy i najbardziej lubiane "hymny" rocka, jakie zafundowali Muniek i spółka w Lublinie to naprawdę kawał dobrej muzyki. Po raz kolejny pokazali, na co ich stać, a ich fenomen tkwi z pewnością w przekornych tekstach lidera i doskonałym kontakcie z publicznością. Zatem zespołowi plasującemu się w klasyce polskiego rocka pozostaje jedynie życzyć kolejnych lat wspólnego grania. Muniek, T.Love, 09.05.10, Lublin, Medykalia 2010 / Fot. Elżbieta Rubiec

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

ja już z Muńkiem robiłam wywiad,więc nie miałam ciśnienia na to;P.koncert w zupełności wystarczył ;] btw,dzięcki za oceny:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę mało miejsca było na koncercie:( Relacja na 5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mi nie dawno udało się przeprowadzić wywiad z Muńkiem na temat jego nowej płyty. Do przeczytania tutaj -> link A Ty próbowałaś jakoś nawiązać kontakt z zespołem po koncercie? Wiem, że to trudne, ale czasem możliwe ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Galeria z koncertu link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.