Facebook Google+ Twitter

Tłumacz na pogrzebie Mandeli był w wątpliwej kondycji psychicznej

Przypadek tłumacza języka migowego odnotowały bezlitośnie światowe media. Podpora głuchoniemych podczas ceremonii pogrzebowej Nelsona Mandeli zaczął słyszeć głosy, widział anioły i ogólnie źle się poczuł.

 / Fot. By Official White House Photo by Pete Souza (P120612PS-0463 (direct link)) [Public domain], via Wikimedia CommonsSłaba jakość tłumaczenia języka migowego dla głuchoniemych, to powszechny problem na co już na wstępie zwraca uwagę Guardian. Medialna sensacja za sprawą Thamsanqa Jantjiego jest dobrą okazją, by o tym pamiętać.

Ceremonia pogrzebowa legendarnego Nelsona Mandeli była przygotowywana też z myślą o uczestnictwie osób głuchoniemych. Pewna konsternacja oraz oznaki zdumienia zapanowały wśrod części żałobników, kiedy zauważono, że tłumacz języka migowego jest co najmniej niekomunikatywny. Stojący o metr od Baracka Obamy mężczyzna z wolna skupiał zainteresowanie przybyłych. Jego mowa stała pod znakiem nonsensu i wyraźnej ucieczki od rzeczywistości. Światowe media prześcigały się w sensacyjnych tytułach donosząc tak o "teatrze absurdu", jak i o "cyrku, jakiego jeszcze nie widziano".

Thamsanq Jantji, niefortunna pomoc dla niesłyszących zaprzeczył jakoby był oszustem, który markował znajomość języka migowego, by dostać się przed kamery światowych stacji telewizyjnych. Potwierdzono, że 34-letni Jantji posiada właściwe umiejętności, ale wciąż zastanawiano się nad przyczyną jego zachowania. Tłumacz wyjaśnił, że cierpi na schizofrenię i choroba dała się we znaki akurat w czasie interpretowania słów dla jego odbiorców. Przekonywał, że jego tłumaczenie było właściwe, jedynie słyszał pewne głosy, widział anioły i ogólnie źle się poczuł. Takie samopoczucie wywołało pojawienie się w najbliższym otoczeniu uzbrojonych policjantów. toronto-star poinformował, że Jantji przebywał kiedyś przez dłuższy czas w szpitalu psychiatrycznym.

Władze przeprosiły za "zaistniałą pomyłkę" i zapowiedziano, że będą oczekiwać wyjaśnień od osób odpowiedzialnych za wynajęcie kłopotliwego tłumacza. Póki co, firma SA Interpreters wyparowała jak kamfora o czym poinformowano na konferencji prasowej. Zaznaczono, że owi współorganizatorzy oferowali bardzo niską stawkę tłumaczom. Ponadto, tłumacz winien był być zmieniany co 20 minut, zaś nieszczęsny Jantji pracował już trzecią godzinę bez przerwy.

Ostatecznie okazało się, że Thamsanqa Jantji był zatrudniony w 2012r. podczas przemówień prezydenta RPA Jacoba Zumy. Jego umiejętności nie zostały ocenione w superlatywach, niemniej faktem jest, że tłumaczenie dla niesłyszących nie jest obce jego osobie.

Jantji poprosił wszystkich o wyrozumiałość i aby mu wybaczono. Był to dla niego trudny dzień: Zobaczyłem anioły wkraczające na stadion. Zacząłem uświadamiać sobie, że problem jest w tym miejscu. A to jest kłopotliwe, że nie wiem jak zaatakować ten problem, kiedy nadejdzie. Czasami reaguję gwałtownie w takiej sytuacji. Czasami ujrzę rzeczy, które mnie scigają. Dodał, że firma SA Interpreters wiedziała o jego kłopotach zdrowotnych, ale zdecydowano się zatrudnić go za jedyne 85 dolarów. Oświadczył też, że wcześniej wielokrotnie pracował dla niesłyszących i nie wyniknęły z tego żadne nieprzyjemności.

Dziennikarze, którzy chcieli porozmawiać z biurem SA Interpreters sprawdzali kolejne adresy, a ludzie jakich zapytywali o poszukiwaną firmę odpowiadali, że nigdy o nich nie słyszeli. Nie sposób też było umówić się telefonicznie, ani mailowo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.