Facebook Google+ Twitter

TME: Śląsk Wrocław gromi beniaminka. ŁKS traci 9 bramkę w sezonie

Piłkarze Śląska Wrocław aż czterema bramkami pokonali na własnym stadionie Łódzki Klub Sportowy. Łodzianie w ciągu dwóch pierwszych kolejek T-Mobile Ekstraklasy stracili 9 bramek!

ŁKS niezbyt dobrze rozpoczął swój pierwszy po dwóch latach przerwy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej. Beniaminek tydzień temu na "dzień dobry" przegrał Lechem Poznań 0:5. Konsekwencją tak wysokiej porażki była zmiana trenera. Miejsce Andrzeja Pyrdoła podczas meczu we Wrocławiu zajął dotychczasowy II trener ŁKS-u, Dariusz Bratkowski.

Nadzieje łodzian na to, że nowy szkoleniowiec zmieni oblicze drużyny, prysły już w 5 minucie. Madej z rzutu wolnego usiłował dośrodkować do znajdującego się tuż przed bramką Voskampa ale piłkę wcześniej ręką zatrzymał się któryś z obrońców gości. Sędzia wskazał "jedenastkę", którą pewnie wykonał Dariusz Sztylka, który pod nieobecność Sebastiana Mili przywdział opaskę kapitana.

Niekorzystny wynik pobudził nieco graczy z Łodzi. ŁKS usiłował się przedostać pod bramkę Śląska, lecz prawie wszystkie akcje były gaszone przez defensorów Śląska. Na 7 minut przed przerwą Śląsk wywalczył rzut rożny. Dośrodkowanie Ćwielonga wykorzystał niepilnowany Dariusz Sztylka i Śląsk prowadził już 2:0.

Kilka minut później z pierwszej bramki w polskiej Ekstraklasie cieszył się Johan Voskamp. Holender dostał piłkę w polu karnym, obracając się tyłem pozbawił Piotra Klepczarka szans na odbiór, uderzył i pewnie pokonał bramkarza przyjezdnych. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Chwilę po zmianie połów gości pogrążył wychowanek ŁKS-u dziś grający dla Śląska. Łukasz Madej odebrał podanie Voskampa po którym znalazł się "sam na sam" z bramkarzem, uderzył i na tablicy wyników zaświeciło się już 4:0.

Na odpowiedź ŁKS-u było już za późno, choć Marian Kelemen w drugiej części spotkania miał pełne ręce roboty. Bykowski, Mięciel, Saganowski i Kłus musieli uznać wyższość Słowaka stojącego we wrocławskiej bramce.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 4:0. Piłkarze Śląska mimo, że grali teoretycznie słabszym składem niż w ubiegły czwartek (w podstawowym składzie zabrakło m.in. Mili, Pietrasiaka i Cetnarskiego) w stosunku do poprzedniego meczu ligowego znacznie poprawili skuteczność co przyniosło wymierny rezultat.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ekspert incognito
  • ekspert incognito
  • 07.08.2011 19:53

"W klasyfikacji przewodzi Lech Poznań, który ma na koncie komplet zwycięstw."
ha ha ha:) rozumiem, że mecz Zagłębie L. - Lech został zweryfikowany jako walkower dla Lecha:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.