Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia – Ruch Chorzów 0:2

Współautorzy: Piotr Drabik

W pożegnalnym spotkaniu ekstraklasy na swoim stadionie, piłkarze "Pasów" przegrali z czołowym zespołem ligi ze Śląska, Ruchem Chorzów, wynikiem 0:2. Zawodnicy Cracovii "nie rozpieścili" swoich fanów w kolejnym spotkaniu, a "Niebiescy" wrócili do walki o mistrzostwo Polski.

T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia – Ruch Chorzów 0:2 / Fot. Sławomir OstrowskiPo zakończeniu derbowego spotkania na stadionie Wisły Kraków, gospodarze zadedykowali swoim rywalom utwór "Time to say Goodbye". Oczywiście nie bez powodu – przegrana 0:1 w "świętej wojnie", pogrzebała nadzieje Cracovii na utrzymanie się w najwyższej lidze piłkarskiej w naszym kraju. Ostatni mecz w Ekstraklasie na swoim stadionie, krakowianie rozegrali z walczącą o mistrzostwo Polski drużyną z Górnego Śląska – Ruchem Chorzów. Zastanawiamy się, jak na spadek zareagują piłkarze Cracovii. Czy zwieszą głowy i nie podniosą się już do końca, czy wręcz odwrotnie - wstąpi w nich sportowa złość i będą chcieli pokazać, że nie są tacy, jak to wskazuje miejsce w tabeli - podkreślał przed meczem z "Pasami" Waldemar Fornalik, trener chorzowian.T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia – Ruch Chorzów 0:2 / Fot. Sławomir OstrowskiPrzed pierwszym gwizdkiem przy ul. Kałuży, "Niebiescy" zajmowali trzecie miejsce w lidze z dorobkiem 49 punktów. Dla porównania, ich czwartkowi rywale tylko 21 "oczek" zdobyli przez cały sezon. Ale ta różnica wcale nie oddaje atmosfery podczas meczu Ekstraklasy.

T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia – Ruch Chorzów 0:2 / Fot. Sławomir OstrowskiMecz agresywnie zaczęli gospodarze – wymiana piłek pomiędzy Budzińskim i Matuleviciusem zaprowadziło ich w pole karne rywali, ale uderzona przez piłkarza Cracovii futbolówka poleciała ponad poprzeczkę. Na pojedynczej ofensywie "Pasów" się nie skończyło – jednak w pierwszych minutach spotkania nie udało im się pokonać Michala Peskovica strzegącego bramki gości. W 16. minucie Matulevicius był blisko zdobycia bramki dla swojego zespołu, ale golkiper Ruchu dobrze wyłapał mocne uderzenia Litwina.T-Mobile Ekstraklasa. Cracovia – Ruch Chorzów 0:2 / Fot. Sławomir OstrowskiPo kilku groźnych sytuacjach podopiecznych Tomasza Kafarskiego, w końcu odpowiedzieli goście. Piech stanął oko w oko z Kaczmarkiem, ale strażnik bramki "Pasów" wywiązał się ze swojego zadania, ślizgiem ratując swój zespół.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.