Facebook Google+ Twitter

T-Mobile Ekstraklasa: Cracovia zremisowała z Wisłą Kraków 1:1

Współautorzy: Dawid Serafin

W 186. Wielkich derbach królewskiego miasta, padł remis. Podopieczni Franciszka Smudy i Wojciecha Stawowego strzelili po jednej bramce, choć celnych trafień mogło być zdecydowanie więcej.

Podczas przemarszu kibiców Cracovii, przed derbowym meczem w Wisłą Kraków / Fot. Dawid SerafinŻadna inne spotkanie piłkarskie w Krakowie nie wywołuje takich emocji, jak konfrontacja zawodników „pasów” i „białej gwiazdy”. Pierwsze, po ponad sezonowej przerwie derby miasta odbędą się na stadionie przy ul. Kałuży. Jesteśmy po dwóch porażkach, potrzebujemy punktów, więc musimy to zmienić. Z Wisłą zagramy o prestiż, ale też punkty – podkreślał przed meczem szkoleniowiec Cracovii, Wojciech Stawowy. W jego ocenie, przed pierwszym gwizdkiem sędziego Wisła była faworytem sobotniego spotkania. O ile piłkarze „pasów” podczas ostatniego treningu nie ukrywali się przed dziennikarzami, to podopieczni Franciszka Smudy zamknęli się na media. Szkoleniowiec „białej gwiazdy” również na konferencji prasowej nie szczędził dobrych słów po adresem sobotnich rywali - próbują grać do przodu. Zresztą z Wojtkiem Stawowym mam dobry kontakt i wiem, że preferuję ofensywny futbol. Natomiast środowiska kibiców oby klubów od dawna podgrzewały atmosferę derbów – ostatnio, w trakcie spotkania Wisły z Piastem Gliwice, fani „białej gwiazdy” rozerwali fragment oprawy „pasów”.

Derby Krakowa: kibice Cracovii przeszli przez Kraków [zdjęcia]

Spotkanie mogła szczęśliwie dla siebie rozpocząć Wisła, ale w 4. minucie Garguła uderzając z rzutu wolnego trafił tylko w mur. Ze stałego fragmentu nie skorzystali również gospodarze, którzy marnowali okazje z przysłowiowego „rogu”. Z celem minął się również Patryk Małecki, a dokładniej strzelona przez niego futbolówka – pomocnik „białej gwiazdy” zdołał tylko uderzyć obok słupka bramki Pilarza. Z kolejnymi minutami, podopieczni Wojciecha Stawowego z coraz większą determinacją atakowali połowę przeciwników, ale wciąż kończyło się na dobrych chęciach. Na dobrej pozycji wyjściowej znalazł się w 23. minucie Zejdler, ale jego dośrodkowanie okazało się zbyt głębokie. Tymczasem piłkarze Wisły, popełniali błędy w kluczowych momentach, przez co ich gra skupiała się głównie w środku pola.

Podczas 186. derbów Krakowa, pomiędzy Wisłą a Cracovią / Fot. Zbigniew SiwekW końcu jednak, los uśmiechnął się do 13-krotnych mistrzów Polski. Podopieczni Franciszka Smudy przed polem karnym „pasów” wypracowali czystą pozycję, którą wykorzystał niepilnowany Chrapek. Jego uderzenie pod kątem ostrym, okazało się zbyt wielkim wyzwaniem dla Pilarza. Cracovia starała się szybko odpowiedzieć na śmiały ruch rywali, ale na drodze do wyrównania stanęła im dobra ustawiona obrona „białej gwiazdy”. Prowadzenie bardziej ośmieliło piłkarzy Wisły, do bardziej zdecydowanych ataków. Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy goście mogli podwyższyć prowadzenie, po tym jak Pilarz przepuścił piłkę przez palce – obrona jednak zdołała wyjść z twarzą z tej sytuacji. Ostatnią szansę na wyrównanie w tej części spotkania, zmarnował Nowak, który nie opanował futbolówki od kolegów z drużyny.
Pierwsza połowa nie musiała się zakończyć prowadzeniem Wisły, ponieważ „pasy” nie raz pokazały na boisku charyzmę.

Ale to do zdobycia bramki nie wystarczyło, dzięki czemu to Wiślacy schodzili do szatni w dobrych humorach. Po powrocie na murawę, inicjatywa wróciła do piłkarzy „pasów” - Kuś i Nowak gubili się jednak pod polem karnym „białej gwiazdy”. Natomiast w 51. minucie, Chrapek z rzutu wolnego uderzył piłką tuż nad poprzeczką bramki Cracovii. Podopieczni Wojciecha Stawowego starali się szukać okazji w strzałach z dystansu, jak Kosanović – bez rezultatu. Pokładane w sobie nadzieje nie spełnił również, gdy z rzutu wolnego strzelił wysoko ponad poprzeczką. Z kolei, w 65. minucie Burliga niedokładnie dośrodkował tuż przed bramką rywali – Wisła w tym momencie meczu raczej skupiła się na obronie i grze w środku pola. Dla odmiany, Cracovia nie potrafiła w swoich kontrach postawić kropkę nad „i”, tak oczekiwaną przez prawie 14 tys. kibiców na stadionie.

Franciszek Smuda, selekcjoner Wisły Kraków / Fot. Zbigniew SiwekSwoje wcześniejsze winy w 73. minucie wymazał Dawid Nowak, który po uderzeniu w długi róg pokonał golkipera „białej gwiazdy” i doprowadzając w ten sposób do remisu. Wpadający sobie w ramiona fani „pasów” to najlepsza odpowiedz na pytanie, jak ważna dla Cracovii była ta bramka. Kilka chwil później, Miśkiewicz udanie sparował groźne uderzenie spod nóg Kosanovića. Po wyrównaniu, gospodarze wyraźnie nabrali wiatru w żagle, szukając okazji do prowadzenia. Mijające nieubłaganie minuty, jeszcze bardziej motywowały podopiecznych Wojciecha Stawowego do odważnych akcji. Najpierw Kosanović mocno strzelił wprost w rękawica Miśkiewicza, a potem Nowak został uprzedzony przez Bunozę. Wisłę pod koniec meczu stać było tylko na nieudane zagranie Sarkiego, zza pola karnego. Blisko prowadzenia była Ntibazonkiza, ale został w porę zatrzymany przed bramką gości.

Konsekwentna gra mogła przynieść Wiślakom trzy punkty, ale strata inicjatywy na rzecz rywali z drugiej strony Błoń kosztowała ich stratę prowadzenia. Natomiast zawodnicy Cracovii w całym meczu zaprezentowali się lepiej niż rywale, co nie oznacza, że i oni unikali błędów. Kolejna, 187. piłkarska „święta wojna” w Krakowie już na wiosnę, tym razem na obiekcie przy ul. Reymonta.

Cracovia - Wisła Kraków 1:1 (0:1)
Bramki: Chrapek 31' (0:1), Nowak 74' (1:1);
Cracovia: Pilarz - Kuś, Żytko, Kosanović, Marciniak - Danielewicz (76. Boljević), Dąbrowski, Zejdler (58. Budziński) - Dudzic, Nowak, Steblecki (58. Ntibazonkiza);
Wisła: Miśkiewicz - Bunoza, Głowacki, Boguski, Garguła, Brożek, Jovanović (65. Nalepa), Stjepnaović, Małecki (74. Guerrier), Chrapek (83. Sarki), Burliga;
Żółte kartki: Żytko (50. - faul), Chrapek (58. - faul), Bunoza (86. - faul), Stjepanović (88. - faul);
Sędzia główny: Szymon Marciniak (Płock);
Widzów: 14 125 osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.